Der Dziennik donosi, że kolejny kraj postępowej i tolerancyjnej Europy zaczyna mieć serdecznie dość tej całej tolerancji:
Dania zmienia zdanie? Konieczna rewizja konwencji dotyczącej uchodźców
Rodzi sie więc pytanie - skoro kolejne kraje uchodźców nie chcą - to co z nimi zrobić?
My, Wielki Wódz Apaczów, mamy taką propozycję.
Jesienią 2015 jakaś tam islandzka pisarka wezwała aby Islandczycy dali przykład i przyjeli uchodźców: "Uchodźcy to ludzki potencjał; mają doświadczenie i umiejętności. Uchodźcy to nasi przyszli partnerzy i partnerki, najlepsi przyjaciele, to perkusiści w zespołach naszych dzieci, kolejni koledzy z pracy,"
Po jej apelu tysiące Islandczyków zaczęło na Facebooku podpisywać się zgłaszając chęć przyjęcia uchodźców do swoich domów.
Merdia - także polskie - zaczęły pisać o tym jak okropnie wypada nietolerancja Polski, Węgier, Czech i Słowacji, któe to kraje żadnych uchodźców nie chcą - w porównaniu do gościnności Islandczyków.
Nadchodzi moment aby powiedzieć "Sprawdzam!". Mamy na internecie oświadczenia Islandczyków - podpisanych imieniem i nazwiskiem oraz adresem - deklarujących gotowość przyjęcia uchodźców do swoich domów. Jaki problem aby teraz - na ich wyraźne zaproszenie - dokwaterować im "przyszłych partnerów i partnerki, najlepszych przyjaciół, perkusistów w zwspołach ich dzieci oraz kolegów z pracy"?
Dlaczego nikt nie chce wysłać uchodźców na Islandię - gdzie ludzie ich chcą - a przynajmniej deklarują że chcą - zamiast wysyłać ich do Polski - gdzie ludność ich nienawidzi?
Inne tematy w dziale Polityka