Prezydent Obama ogłosił swój plan mający ograniczyć dostępność broni palnej. Ma być więcej sprawdzania ludzi kupujących broń. Ma to podobno zmniejszyć ilość strzelanin.
Zaraz potem we Filadelfii muzułmanin zaczął strzelać do policjanta. (Został wzięty żywcem).
Czy nowe prawo proponowane przez Prezydenta Obamę zapobiegłoby tej strzelaninie? Nie.
Wymóg, że kupujący broń musi zostać sprawdzony nie przeszkodziłby zamachowcowi w niczym – bo pistoletu nie kupił. Użył pistoletu, który został wcześniej skradziony policjantowi.
Wniosek z tego: Prezydent Obama powinien do propozycji swoich przepisów mających zmniejszyć ilość strzelanin dodać jeszcze jeden: surowo zabrania się kradzieży pistoletów od policjantów.
Ostatecznie, skoro ze strzelaninami na uniwersytetach i szkołach walczy się poprzez wprowadzenia zakazu wnoszenia broni na ich teren – to dlaczego z kradzieżami pistoletów policyjnych nie walczyć poprzez wydanie zakazu?
Inne tematy w dziale Polityka