26 obserwujących
47 notek
163k odsłony
3255 odsłon

Deregulacja – jeszcze dalej niż Gowin

Wykop Skomentuj15

Komisja Deregulacyjna zakończyła pracę nad pierwszą ustawą ułatwiającą dostęp do 49 zawodów regulowanych. Zgłosiłem do niej wraz z prof. Krystyną Pawłowicz 28 poprawek z czego uwzględniono 8. Teraz ustawę czeka II czytanie. Mam nadzieję, że proces legislacyjny skończy się przed wakacjami.

Deregulację rynku pracy zainicjował brzemienny w skutkach raport Fundacji Republikańskiej z września 2011 roku pt. ,,Zawody regulowane – aktualny stan prawny i propozycje zmian”. Wskazywał on, że w Polsce utrudniony jest dostęp do wykonywania 380 zawodów. Dla porównania w Niemczech do 152, we Francji do 150 a w Estonii tylko do 47. Taka skala regulacji zbyt często służy jedynie zawodowym grupom interesów, które wykorzystując przepisy prawa, utrudniają dostęp do wykonywania zawodu młodym ludziom oraz dyktują bajońskie sumy za swoje usługi konsumentom.

Deregulację podzielono na trzy ustawy (tzw. transze), które docelowo mają otworzyć dostęp do ok. 230 zawodów. W ramach pierwszej transzy zaproponowano poszerzenie dostępu do m.in. zawodów prawniczych (adwokat, radca prawny, notariusz, komornik), zawodu bibliotekarza, pośrednika pracy, pośrednika nieruchomości czy detektywa.

Podczas pierwszego czytania prawie wszystkie kluby parlamentarne opowiedziały się za potrzebą zderegulowania rynku pracy. Wyłamał się tylko klub parlamentarny SLD. Tym samym politycy tej partii pokazali, że ważniejsze od poprawy losu młodych są dla nich interesy sitw i korporacji zawodowych.

Kolejnym krokiem, było skierowanie projektu ustawy do Komisji Deregulacyjnej, której mam zaszczyt być członkiem jako poseł PiS.

Głównym celem mojej działalności było zaproponowanie takich zmian legislacyjnych, które szłyby dalej niż propozycje rządu. Jednocześnie byłem świadomy, że zawodowe grupy interesów notariuszy, adwokatów, radców prawnych czy pośredników nieruchomości będą aktywnie lobbować na rzecz zachowania korzystnego dla nich status quo. Komisja Deregulacyjna odbyła osiem posiedzeń z czego dwa dni spędziła przy wysłuchaniu publicznym, podczas którego mogliśmy poznać opinię obywateli na temat ustawy otwierającej dostęp do zawodów. W trakcie 4 miesięcy działalności Komisji wraz z prof. Krystyną Pawłowicz złożyliśmy 28 poprawek do projektu ustawy, z czego 8 zostało uwzględnionych.

Dzięki naszym poprawkom do świadczenia nieodpłatnej pomocy prawnej np. przez akademickie poradnie prawne nie będzie stosować się ustawy Prawo o adwokaturze i ustawy o radcach prawnych. Lista adwokatów i aplikantów adwokackich znajdzie się w Biuletynie Informacji Publicznej, dzięki czemu każdy z nas będzie mógł szybko zweryfikować, czy podająca się za adwokata bądź aplikanta adwokackiego osoba, faktycznie nią jest.

Nasza propozycja dotycząca zmniejszenia wymogów ustawowych w stosunku do bibliotekarzy spotkała się z akceptacją. Od wejścia w życie ustawy deregulacyjnej bibliotekarzem będzie mogła zostać osoba  z wykształceniem średnim, a  nie jak do tej pory, wyższym. Ułatwiliśmy także prowadzenie działalności pośrednikom, zarządcom nieruchomości oraz rzeczoznawcom znosząc wymóg posiadania ubezpieczenia OC jeśli działają oni na zlecenie przedsiębiorcy, który posiada już to ubezpieczenie. Aktualny stan prawny wymusza na pośrednikach, zarządcach nieruchomości i rzeczoznawcach świadczenie nieracjonalnej i przymusowej daniny na rzecz ubezpieczyciela.  Prościej będzie też agencjom pracy. Nasza poprawka usuwa wiele niepotrzebnych wymogów jakie musi spełnić agencja przy rozpoczynaniu i prowadzeniu działalności. Wiele zmian czeka także komorników. Łatwiej będzie można założyć nową kancelarię komorniczą. Doprecyzowane zostaną także przepisy dotyczące usuwania z listy aplikantów komorniczych czy odwoływania asesora komorniczego bądź komornika z pełnionego stanowiska.

Niestety 20 naszych poprawek głęboko deregulujących rynek pracy nie znalazło większości w Komisji. W stosunku do zawodu adwokata i radcy prawnego zaproponowaliśmy rozszerzenie grupy osób, które mogą się wpisać na listę adwokatów i radców prawnych o doradców podatkowych. Proponowaliśmy także rozszerzyć przesłanki umożliwiające dokonanie wpisu doktorom nauk prawnych na listę adwokatów i radców prawnych oraz ułatwić to samo osobom, które zdały egzamin sędziowski bądź prokuratorski.

Chcieliśmy także, wzorem krajów anglosaskich, by egzaminy na aplikację i egzaminy zawodowe odbywały się dwa razy do roku, a nie jak w tym momencie, raz do roku. Ministerstwo argumentowało, że nie popiera tej poprawki ze względu na koszty, co jest o tyle kuriozalne, że za egzamin aplikacyjny i zawodowy płaci sam egzaminowany. Gdyby kolejne nasze propozycje zostały przyjęte, aplikant radcowski mógłby zastępować radcę prawnego nawet przed Sądem Najwyższym. Mógłby zastępować także adwokata. Warto zaznaczyć, że w aktualnym stanie prawnym aplikant adwokacki ma możliwość zastępowania radcy prawnego.

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale