0 obserwujących
62 notki
51k odsłon
1380 odsłon

Unia Europejska: "neo-średniowieczne" imperium?

Wykop Skomentuj32

I nie jest żadnym odkryciem, że w tych negocjacjach Unia jest skuteczniejsza niż działające oddzielnie Niemcy, Hiszpania czy Dania. I niż Polska, niestety. To kwestia skali. Gdy lat temu kilka Berlin chciał zmusić parę wielkich korporacji, by nie urządzały sobie kpin z Bundesrządu i płaciły podatki, jak ów rząd przykazał - te uśmiechnęły się ironicznie i berlińskich polityków zlekceważyły - bo cóż mogą im zrobić takie Niemcy? Nie ta liga - w ewentualnym otwartym konflikcie Niemcy zyskiwały znacznie mniej, niż mogły stracić. Z Unią jest inna rozmowa, Unia to globalna potęga, to wielki rynek przede wszystkim - i Unii się "nie podskoczy". Bo się nie opłaca. Nikomu. Z Unią trzeba negocjować. I tak się dziś dzieje, przynajmniej na płaszczyźnie ekonomicznej. Mam nadzieję, że dożyję czasów, gdy ten sam mechanizm zadziała na płaszczyźnie politycznej.

Unia jest więc już dziś specyficznym, bo jednowymiarowym, imperium. Przykładem unijnej "polityki imperialnej" było w gruncie rzeczy niedawne rozszerzenie - kolejnymi może być "miękkie" przymuszenie Ukrainy, Turcji, a może i nawet Rosji oraz części świata arabskiego do tańca zgodnego z europejską muzyką... Nie ze strachu przed desantem unijnych marines, ani uderzeniem unijnych rakiet balistycznych - ale dlatego, że "warto". Uwaga na marginesie - nie, nie jestem naiwnym pacyfistą... bardzo bym chciał, by w arsenale unijnych środków przekonywania znalazły się TAKŻE te militarne. W wielu sytuacjach jednak nic ich nie zastąpi.

Zglobalizowany świat ma to do siebie, że mali nie mają w nim nic do gadania. Reguły piszą - od nowa i zgodnie ze swoimi interesami - wielcy gracze. "Łapią się" w tej lidze, z całą pewnością, USA (przez niektórych autorów też traktowane już jako "neoimperium", nie zaś klasyczne "państwo westfalskie"). Blisko potwierdzenia swego statusu są Chiny, krok za nimi Indie. Dalej: Japonia, Brazylia, może integrujący się ASEAN... i koniec. Bardzo chciałaby zagrać w tej lidze Rosja - ale (poza wybitnym talentem do blefu) ma niewiele realnych atutów. Podobnie jak nawet największe państwa europejskie, grające indywidualnie. Nie ta skala.

Niniejsza notka jedynie sygnalizuje pewne zjawiska i sposób myślenia - aby omówić te kwestie szczegółowo, trzebaby pewnie opasłego tomiszcza. Zainspirowanym i zaciekawionym - polecam (na początek...) książkę (bynajmniej nie opasłą...) profesora Jana Zielonki, polskiego politologa z Oxfordu, pt. "Europa jako Imperium":

http://www.pism.pl/ksiazki_content/id/58

I - zapraszam do dyskusji ;-)

Wykop Skomentuj32
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale