Oczywiście, że mam tendencję do analizowania, rozkładania na czynniki pierwsze i nakręcania się.
Nie chodzi o sam fakt, bardziej o to, by nie było to dla mnie destrukcyjne. Przydaje się analizowanie dnia wieczorem, gdy kładę się spać, moment przemyślenia, jak sobie radziłem z uczuciami, czy wszystko w porządku, czy jest coś, czego żałuję i powinienem jutro naprawić.
Na szczęście za sobą mam użalanie się nad przeszłością i czasem zmarnowanym na picie. "Bo gdybym nie pił", zadręczałem się, zastanawiając się, co mógłbym osiągnąć. Gdybym się uczył innych rzeczy. Gdybym skupił się na tym, nie innym. Zapominając przy tym, że gdybym inaczej przeżył swoje życie, pewnie nie byłbym tu, gdzie właśnie jestem.
A to całkiem przyjemny punkt i świetny widok przede mną. Tym bardziej, że w Tenczynie trwają Warsztaty Dwunastu Kroków.
To dopiero magiczne miejsce...



Komentarze
Pokaż komentarze