Tygodnik "Wprost" w najnowszym wydaniu przedstawia ciekawe spojrzenie na politykę inwestycyjną miasta. Według autorów artykułu, zawyżone ceny w kolejnych przetargach to wynik nieudolności warszawskiego ratusza. Inwestorzy wykorzystują sytuację, Pani Prezydent i jej zastępcy nie ukrywają, że "są na musiku", ergo ceny idą w górę.
Według "Wprost" skutki nieodpowiedzialnej polityki włodarzy stolicy to zadłużenie sięgające 16 000 zł. na każdą warszawską rodzinę.
Tymczasem "Gazeta Wyborcza" opublikowała w stołecznym dodatku ciekawy sondaż. Według złośliwców, to na takich badaniach opiera się polityka PO: robimy to, czego sobie ludzie życzą w sondażach, a nie to co jest sensowne. Tylko że podporządkowanie inwestycji PR-owi może spowodować fatalne skutki. A za paraliż miasta i zapaść inwestycyjną wyborcy nie obwinią samych siebie... Tylko władze - te same, które niewolniczo trzymają się kursu wytyczonego przez badania opinii publicznej.

Ciekawostka: jeden z działaczy opozycji żalił mi się ostatnio, iż jego partia skąpi warszawskiej organizacji pieniędzy na sondaże dotyczące inwestycji i uniemożliwia tym samym napisanie programu. No to "Wyborcza" załatwiła sprawę.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)