Na ostatniej merytorycznej sesji Rady Warszawy - już tylko sesja uroczysta i przerwa do końca sierpnia - atmosfera była co najmniej nietypowa.
Kontrowersyjny punkt - zmiany w budżecie, wykreślanie inwestycji, a dyskusja jak na standardy tej kadencji spokojna i merytoryczna. Wiceprezydent Wojciechowicz po dwóch latach rządów przestał wspominać miniona kadencję, radni PiS przestali mieszać z błotem władze miasta. Uwzględniono jedną z ich propozycji jako autopoprawkę. To naprawdę istotne wydarzenie, ponieważ Ratusz nie musiał tego robić.
Jacek Wojciechowicz prawdopodobnie uprawia własną grę polityczną i postanowił przemóc wrodzony wstręt do PiS. Z drugiej strony, PO chce pokazać Lewicy, że ma możliwości manewru. Koalicjant bowiem się zbiesił i glosował z PiS przeciw podwyżkom czynszów. Stawia też coraz więcej żądań.
Jedni jest pewne, pozycja Gronkiewicz - Waltz jest coraz słabsza - konflikt z warszawską i mazowiecką Platformą potwierdza rozwiązanie legionowskich struktur kierowanych przez jej zausznika Jarosława Jóźwiaka. Konflikt z Wojciechowiczem, jej jedynym politycznym zastępca wzmacnia tego ostatniego.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)