W wywiadzie dla austriackiego dziennika "Der Standard" Bartoszewski powiedział "Jeśli Jarosław Kaczyński - a w ostatnich dniach już to się rozpoczęło - będzie wykorzystywał wielką stratę, jakiej doznał, jako argumentu wyborczego, wówczas będę musiał powiedzieć: jestem zarówno przeciwko pedofilii, jak i nekrofilii każdego rodzaju".
Po namyśle "wesoły staruszek" postanowił wyjaśnić, w jakim sensie użył epitetu "nekrofilia": "Podtrzymuję w pełni pogląd, że nie należy w kampanii wyborczej odwoływać się do tragicznej katastrofy i posługiwać się dziećmi ofiar tej katastrofy, które dotąd nie miały nic wspólnego z polityką."



Komentarze
Pokaż komentarze (2)