Posłowie skrajnie prawicowej partii Jobbik zaskarżyli wczoraj w Trybunale Konstytucyjnym nowelizację kodeksu karnego, dokonaną przez rząd Viktora Orbána.
Politykom Jobbiku nie podobają się przepisy wymierzone przeciw uczestnikom patroli, organizowanych m.in. przez działaczy tej partii na północnym-wschodzie Węgier w celu, jak twierdzą ich organizatorzy, przeciwdziałania rosnącej przestępczości Romów.
Nowy kodeks karny wprowadza przepis o karze więzienia do 3 lat za zachowania prowokacyjnie antyspołeczne, które mogą zastraszyć ludzi należących do wspólnot narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych. Wg poprawki karane będzie także działanie bez zezwolenia, mające na celu utrzymanie porządku lub bezpieczeństwa publicznego i pozorujące czynności sił porządkowych.
Za nowym kodeksem karnym głosowały, oprócz rządzącego Fideszu, lewicowe partie opozycyjne: MSzP i LMP. Przeciwny był tylko Jobbik. Wg polityków tej partii kodeks jest „wadliwy i moralnie nie do przyjęcia”.
Politycy rządowi uzasadniali natomiast wprowadzone zmiany koniecznością przeciwdziałania „umundurowanej przestępczości”, jaką wg nich stanowi organizowanie umundurowanych patroli, które pozorują działania państwowych sił porządkowych. Wg ministra sprawiedliwości, Tibora Navracsicsa, który był inicjatorem nowelizacji, państwo nie może zrzec się swojego monopolu na zaprowadzanie porządku publicznego.
krzsz
Tekst ukazał się na portalu www.wyszehrad.com
Źródła: politics.hu / wyszehrad.com


Komentarze
Pokaż komentarze (4)