Moze i osobiste dokonania Lecha Kaczynskiego jako prezydenta to za malo na Wawel . Mimo ,ze w powszechnej swiadomosci jego polityka historyczna i jego oswiecony ,nieantysemicki,nieksenofobiczny patriotyzm ,jego wchodnia polityka zagraniczna , oraz tradycyjne wartości , ktorą reprezentował -były niedocenione , niewidoczne ,pomniejszane .
Osobista uczciwosc i porządność,fakt ,ze nie ułaskawiał gangsterow ,,ze nie fraternizował sie z biznesem,nie robił wielu innych rzeczy , ze nawet wrogowie mieli poczucie ,ze moze i on błądzi ,robi brzydkie miny ,że jest niski ,ze jest nadętym ,odpychającym Kaczorem -ale stara sie realizowac jakies koncepcje dla dobra swojej społeczności ,to wszystko moze byc za mało .
Ale ranga Wawelu moze podkreslic wartosci formacji z ktorej Prezydent pochodził. Wartosci tradycyjnej polskiej inteligencji : patrotycznej ,myslacej o dobru wspólnym, nieścigajacej sie stale do konfitur ,często, choć niekoniecznie katolickiej. Widoczny szczególnie od powojnia był podzial na tych co byli z AK,co emigrowali , co umierali po lasach i tych ,którzy nie mieli jasnośći ,byli ukąszeni ,wierzyli ,dojrzewali .I spór o postawy ,który nie bedzie nigdy rozwiazany. Podzial na orientacje niepodległosciowa i lewicową , a pośrodku zwykli niezaangazowani ludzie ,ktorzy chcieli po prostu jakos życ.
Jezeli potraktowac Prezydenta jako symbol swojej historycznej formacji ,a Wawel jako miejsce własciwe
dla finalu historii dziejacej sie do 10 kwietnia 1940 d0 10 kwietnia 2010 -to ja sie bardzo ciesze ,to tej czesci polskiej tradycji sie to nalezy .W dłuzszym wymiarze czasowym ten grób w tym miejscu pomoze zachowac społeczenstwu te wartości i bedzie umacnial te tradycje .Jest to decyzja dalekowzroczna .
W wymiarze najblizszych miesiecy -- moze owszem ktos myslec ,ze jest to plan Jaroslawa Kaczynskiego aby podzielic społeczenstwo ,wywołac gwałtowne spory i zmobilizowac cynicznie przez konflikt swoich zwolennikow ,aby stanac na ich czele -do prezydentury . Człowiek juz politycznie prawie pogrzebany ,ma jeszce perfidny plan.Tymczasem karty powinny byc już rozdane,jak powiedzial Marszalek Komorowski w niedziele wieczorem w rozmowie z Panem Miecugowem - "polityka to nie miejsce na wspólczucie" .
Stad chyba niepokój Pani Moniki Olejnik : czy z Gdanska corka prezydenta nie bedzie miała za daleko ?-przecież "pociag niewygodny ,a samolot makabryczny ".
Moze i troszeczke popierały te decyzje w gre bardziej przyziemne motywy Krakusow - skorzysta na tym miasto , na tych przyszłych pielgrzymkach do grobu ,stad poparcie lewicowego rezydenta Krakowa Majchrowskiego .
Wawel ,miejsce historyczne -ponownie właczy sie w historie i odswiezy swoje znaczenie


Komentarze
Pokaż komentarze