sam notka jest banalna i nie ma czego komentowac ,jak zawsze straszenie wyborcy wrogiem , ktory uniknie czegos strasznego jak bedzie glosowal na PO .
Stara doktryna Tuska stosowana z sukcesami przez ostatnie 3 lata w najwiekszym skrócie polega na tym ,ze partia ta kreuje wroga,aby straszyc nim elektorat ,takze po to aby na tym podbitym ,czarnym tle zaprezentowac wyborcom swoje dokladnie odwrotne cechy niz mówi o wrogu. Całkowicie swiadoma ,planowa strategia wyznaczenia Pisowi roli wroga,pielegnowania tej sytuacji ,z najrozmaitszymi metodami prowokowania konfliktu /czy wykorzystaniem rzeczywistych wpadek / po to aby wróg potwierdzł swoja wyznaczona role w oczach wyborcy .
Pojawienie sie Pana Palikota swiadczy o tym ,ze Tusk chce kontuowac swoja stara polityke ,mimo ze sa wyrazne oznaki ze sie zaczyna nie sprawdzac ,szczegolnie w centrowym elektoracie ,o czym wielu blogerow i ja piszemy w roznych wpisach . Chce to robic ,bo po prostu nie ma innej i widac teraz ,ze nie zamierza
Sam Pan Palikot ,no coz ,realizuje polityke partii i swojego szefa . Tym bardziej skutecznie ,im bardziej pokaze swoimi prowokacjami i judzeniem wrogą twarz swoich przeciwnikow . Zgodnie z doktryna Tuska - ktoś musi pielegnowac i dbac o wroga ,aby on byl i pokazal swoja twarz ,ktora platforma wykreuje.Potem platforma powie ,ze jest to genetycznie prawdziwa twarz jej politycznej ,demokratycznej opozycji i koniecznie z jej rak bedzie chciała uratowac spoleczenstwo .
To smutne ,ze ten czlowiek ktory kiedys liznął cos z filozofii nie wie ,ze demokracja to nie zażarta dyskusja i walka o absolut ,jak to bywa w filozofii .Demokracja musi miec swoje samograniczenia -inaczej prowadzi do totalitaryzmu . A on jest symbolem braku ograniczania sie Tuska w walce o władze .
Doktryna Tuska bowiem prosto do tego prowadzi ,oczywiscie w imie miłosci , a Pan Palikot jest tylko Tuska
żołnierzem .
Dlatego raczej trzeba patrzec wyzej , nie na miecz,tylko na reke ktora nim wlada.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)