Miracle
Ogladalem w telewizji kawalek programu, ktory mnie zaintrygowal, Dr Philgood prowadzil, do studia zaproszono uczestnikow i publicznosc aktywnie reagujaca na to co tam sie dzialo. Takie sobie codzienne zycie, jak to w Ameryce.
Kilkunastoletnia dziewczyna (obecnie 21 letnia) miala obsesje pieknego ciala, robila sobie zdjecia na ktorych wygladala rzeczywiscie slicznie i umieszczala je na roznych portalach, Twitterze, Facebook, etc. Zwrocilem uwage na kolczyk w wardze, natychmiast zaczalem miec na jej temat “drugie mysli”, spokojnie jednak czekalem na wyjasnienie co sie stalo i dlaczego.
veggie w wyniku trwalego urazu mozgu. Byla wozona wozkiem inwalidzkim, karmiona, wysadzana, myta, podcierana, etc, etc.
Matka i siostra opowiadaly o ich przezyciach w zwiazku z ta sprawa, o ich rozpaczy, zalamaniu i koniecznosci permanentnej opieki nad nia, kilkakrotnie w tym wszystkim uzyly okreslenia “miracle” na to co sie stalo, na to ze ona przezyla.
Publicznosc reagowala ze zrozumieniem, uznala za oczywistosc ze to bylo miracle. Szmer zrozumienia przeszedl po sali i wszystkim sie zdawalo, ze tak to bylo. Bog kochal bardzo dziewczynke wiec ja zmartwychwstal.
Mysle ze jesli Bog w swojej niezmierzonej dobroci i rownie niezmierzonej madrosci postanowil dziewczyne zachowac cudownym sposobem przy zyciu, to zrobil to z duza doza zlosliwosci. Ta zlosliwosc nie byla nawet skierowana przeciwko biednej bulimiczce, przeciez ona nie rozumiala tego co sie wokol niej dzialo i dlaczego, Bog postanowil w ten sposob doswiadczyc rodzine dziewczyny i pokazac calej reszcie spoleczenstwo jakie sa jego mozliwosci. Bog potrafil przywrocic do zycia zmarla, po trzech dniach ja zmartwychwstal. I to wlasnie bylo MIRACLE. Nie mialo znaczenia dlaczego to zrobil, niech ludzie wierza, ze z powodu milosci. Wyroki boskie sa przeciez niezbadane.


Komentarze
Pokaż komentarze