W akademiku policyjnej szkoly w Szczytnie do pokoju spiacej Niemki wszedl mezczyzna i polozyl sie na niej. Gdy obudzila sie widziala ze byl nagi, na jej reakcje natychmiast uciekl.
Mezczyzna musial miec wejsciowke do akademika, obecnie jest poszukiwany, policja przeglada w tym celu wszelkie zainstalowane tam kamery.
Przypomniala mi sie podobna w jakims stopniu historia sprzed kilkudziesieciu lat. Na jednej z nowotarskich wsi miala miejsce mlocka albo jakas inna czynnosc tego typu (nie znam dokladnej terminologii mlocek). W jednej ze stodol pracowala duza maszyna, mezczyzni z okolicznych zagrod pracowali przy tej maszynie, jedni z ziemi widlami podawali zboze innym co na szczycie maszyny juz stali, byla upalna noc, wszyscy pracowali w majtkach /kapielowkach.
W jednej z sasiednich chalup spala mloda mezatka, ktorej maz wyjechal gdzies w tym czasie. W trakcie snu zorientowala sie ze odbywa stosunek seksualny, cos jej nie pasowalo, po chwili doszlo do niej ze przeciez maz ciagle jest na wyjezdnym, zrzucila z siebie napastnika, ktory bez stosowania jakiejkolwiek przemocy natychmiast sie zmyl, odszedl w sina i ciemna dal. Dziewczyna zauwazyla ze odszedl jak byl, zupelnie nagi, ze nie zabieral ze soba ubrania a po fakcie stwierdzila ze zadnego ubrania nie zostawil.
Wszczeto sledztwo i dla wszystkich bylo w miare jasne ze napastnik musial byc uczestnikiem mlocki po sasiedzku, bo przyszedl juz nagi do niej i ze nikt inny tak po nowotarskiej wsi by nie chodzil. Ale w ciagu kilku lat gdy tam mieszkalem sprawa nie znalazla swojego rozwiazania, nikt czlowieka nie potrafil namierzyc ani ustalic kto to byl. Wsrod osob zainteresowania znalazlo sie kilku karanych za drobne kradzieze, to jednakze nie byl to wystarczajacy zwiazek zeby ich oskarzac, z tego co wiem sprawcy nie znalezli.
Pozostaje wiec wierzyc ze w obecnych czasach nowoczesnosc pozwoli na wykrycie lajdusa, ze kamery w akademiku byly na tyle sprawne ze go wylapia.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)