Dariusz123 Dariusz123
330
BLOG

Wina Tuska. Notka gawedziarska o winach i Gozdawach. I o BBKingu.

Dariusz123 Dariusz123 Rozmaitości Obserwuj notkę 19

Wina Tuska. Notka gawedziarska o winach i Gozdawach. I o BBKingu.

Tytul jest nieco zwodniczy, nie bedzie o Tusku, bedzie zas o winach. I Gozdawie. I BB Kingu. Pomyslalem sobie ze wplatanie w to Tuska jest zabawno-rozrywkowe, ze co mi zalezy, ze przeciez to tylko tytul.

Jak to milo ze wreszcie sobota, Sabbath - czas swietowania i uciechy. Nie wolno nic robic, nie wolno narzekac, nie wolno nawet kopulowac, wolno zas pic. Kupilem dzisiaj kilka kartonow wina, ktore wlasnie probuje, ciesze sie bo nie popelnilem bledu. Wino jest cudowne, takie jak sobie wyobrazalem, czy nie jest to powod zeby sie cieszyc? Chwale wiec Pana.

Od szeregu lat, pewnie ponad dziesieciu, kupuje wino na aukcjach, ma to swoje plusy i minusy. Plusem jest to ze mozna kupic nawet za 1/3 ceny, minusem jest to ze mozna kupic cos co nie smakuje. Nie dlatego ze jest zepsute, bo zwykle nie jest, ale dlatego ze jest posledniejszego gatunku niz sie sadzilo. Dlatego, jak zwykle, najwazniejsze jest to zeby sie znac, zeby wiedziec co sie kupuje i czego kupowac nie wolno. Kupowanie nieco w ciemno, raz sie wygrywa, raz, niestety, przegrywa.

No wiec, moja radosc jest tym wieksza, ze nie popelnilem pomylki, kupilem cos (nie znajac, ale zachecony cena) co okazalo sie wysmienite. Pierwsza butelka byla wspaniala, druga nieco przymulona, ale trzecia byla jak pierwsza, wiec okazuje sie ze mialem wyczucie, ze “na nosa” kupilem cos czym sie moge cieszyc.

 

Jakis czas temu wszedlem w konflikt z Grzesiem Gozdawa. Tak, tym wlasnie Grzesiem z tych Gozdawow co to Mieszkowi I doradzali jak polskie panstwo budowac i bronic przed parszywcami. Rodzina zasluzona, tytani intelektu i mysli w tamtych czasach, jednakze z czasem tracaca na znaczeniu, tracaca, tracaca, tracaca, ostatecznie po lat tysiacu Grzesiu jest ich niechlubnym nastepca.

Grzesiu napisal mi zebym przestal pisac, bo moj styl i moja wiedza i moje spostrzezenia sa o kant pupy i nikogo to nie moze ciekawic. Grzesio ma pewnie racje co do zasady, ale nie zauwaza jednej istotnej cechy mojej pisaniny, ja nie zamierzam pisac dla niego, dla potomnych, nie mam aspiracji bycia wieszczem czy autorytetem, ja wypowiadam swoje mysli na glos i je zapisuje, to wszystko jest dla mnie. Wylacznie dla mnie, zebym kiedys mogl sobie to przeczytac i wowczas bede wiedzial jakie stanowisko zajmowalem na biezaco, ze jednak mialem racje. Zebym nie musial sie wstydzic, ze zdarzalo mi sie isc z pradem czy byc uleglym. Otoz nie, nie zdarzalo sie.

A jesli ktos chce to dyskutowac, jestem z tym OK, zapisuje swoje komentarze i ciagle jest to moja wypowiedz, moja ocena, moje zdanie, nic wiecej. Ciagle dla mnie i tylko dla mnie. Jak glupi musi byc Grzesio zeby tego nie zauwazac?

Grzesiu, nie sadz ze jestem podobny do Ciebie, nie jestem. Roznimy sie znacznie, Twoj mozg sie kurczy, masz dobre korzenie ale na skutek roznych zaszlosci, inbreeding i roznych innych genetycznych odchylen Ty jestes tym kim jestes a ja jestem jednak tym kim ja jestem. I tego nie przeskoczysz, zebys nie wiem jak chcial, tak jest i tak bedzie, Bog Wszechpotezny w swojej dobroci i madrosci tak chcial.

Wracajac do wina, w ubieglym roku pojechalismy z zona do Burgundii i Alzacji na smakowanie win i w zasadzie po raz pierwszy w swoim dlugim zyciu mialem mozliwosc rozkoszowac sie w duzych ilosciach tym co francuskie. Docenilem smak burgundzkich win, ciagle preferuje australijskie, ale doceniam cudownosc i delikatnosc wlasnie tych burgundzkich, ich poetyke. Francuskie wina sa najlepsze na swiecie, do nich trzeba dorosnac, trzeba sie ich nauczyc, ale rzeczywiscie sa cudowne. Moje gusty sa wschodnioeuropejskie, wrecz prostackie, lubie to co silne i zdrowe i mocne w smaku, ale juz wiem, ze w nastepnym zyciu, gdyby bylo mi ono dane przez Pana, z upojeniem upijalbym sie winami francuskimi. One sa lepsze, dla mnie jeszcze nie, ale obiektywnie sa lepsze.

Istnieje istotna roznica miedzy winami australijskimi i francuskimi. Generalnie wszystkie australijskie sa bardzo intensywne w smaku, tzw full-bodied, ich smak i zapach sa rozpoznawalne na pierwszy rzut oka. Sa mocne smakowo, po wypiciu smak czuje sie przez dluzszy czas, odklada sie na jezyku, na podniebieniu, przypomina sie nawet po innych winach, ciagle wraca. Cos co jest dobre, wraca i ciagle jest dobre, dobre na okraglo. Mysle ze Jezus w Caan wyprodukowal wlasnie tego typu wino, dla zydowskich biesiadnikow, zeby go zapamietali, zeby im sie smak wina ciagle przypominal. Zeby Zydzi wiedzieli co to jest dobre wino. [Niestety Zydzi odrzucili Jezusa, do dzisiaj nie znaja sie na winie, pija paskudne slodkie nalewki i nie maja wstydu. Taka ich zydowska mac]

Wina francuskie sa delikatne, rowniez pelne smaku, ale przelotne jak motyl, zanikajace, nie wytrzymujace porownania z innym winem nastepnym, dla arystokratycznego podniebienia, dla kogos typu Kaczynskich, Komorowskich, Gozdawow. Wina francuskie sa cudowne ale do probowania w niewielkich ilosciach, po to zeby lyknac troszke i sie delektowac, zeby docenic to co dobre w malych ilosciach. Gdybym mial glosowac za winami, dalbym zloty medal winom burgundzkim ale na co dzien z przyjemnoscia pilbym wina australijskie. Z wieksza przyjemnoscia.

 

Piszac notke slucham blues’a, ktorego juz od wielu lat nie mialem okazji sluchac. Leci wlasnie Bessie Smith, piosenkarka przeze mnie zaniedbana i opuszczona. Przez wiele lat nie bylem w stanie cieszyc sie jej muzyka, wolalem od niej innych wykonawcow, dopiero teraz doszlo do mnie jak bylem glupi. Bessie jest najcudowniejsza kobieta jaka Pan zeslal na ziemie, ona wlasnie Mu sie udala. Cudowna. Ale zeby to dostrzec trzeba dorosnac do tej wlasnie muzyki, przyznaje ze zajelo mi to sporo czasu. Przez szereg lat wolalem od niej wykonawcow, cudownych zreszta, typu Son House, Lightning Hopkins, Bobbie Brown, etc, etc, jej muzyka nie byla dla mnie przekonywujaca. Kupilem ja na zasadzie, ze zbieralem blues i rozsadna kolekcja powinna ja rowniez miec, obecnie uwazam ja za jedna z najlepszych. I nie zaluje tego kroku, ona rzeczywiscie jest najlepsza. Ale do tego trzeba dorosnac, bije sie unizenie w piersi, mea culpa, nie wiedzialem bo bylem malutki, teraz wiem. Ona jest najlepsza. Cudowna.

Niedawno czytalem Coryllusa, ale mogl to byc ten drugi, juz nie pamietam, jakies kretynskie wynurzenia ze BBKing byl slaby, bo inni byli lepsi. Rzucajace o sciane, drazniace, rewoltujace.

Przeciez mogl napisac, ze on mniej go lubil, bo cos tam, bo nie dorosl, bo jest malutki, bo nie zna dobrze, nie podchodza mu motywy muzyczne, ale pisanie ze BB King nie byl tak dobry jak np Clapton, jest zupelnym kretynstwem i niedorzecznoscia. Sam Eric Clapton uwazal BBKinga za swojego idola, za kogos kogo zamierzal nasladowac, za wzor, zapraszal go z rewerencja na swoje Cross Roads festivale, byl szczesliwy ze BBKing zgodzil sie je zaszczycic swoja obecnoscia, a ten Coryllus czy inny przyglup wypominaja mu ze nie byl tak dobry, ze to wszystko propaganda i sciema. Makabra.

BB Kinga sluchalem na koncercie ok 5-6 lat temu, nie byl to jego najlepszy czas, byl on juz stary i wyraznie chory, to jednak potrafil zagrac tak jak nikomu mlodemu i zdrowemu sie nie zdarzalo. On ciagle potrafil. I zebral wokol siebie najwspanialsza kapele na swiecie, to co oni wyprawiali nie miesci sie w glowie, to bylo ponad wszystko. Jesli teraz przyglup z peryferii swiata odwaza sie stwierdzic ze jednak BB King nie byl jego idolem, to czlowieka rzuca o sciane, otwiera mu sie brzytwa w kieszeni, chcialby wskoczyc na stol i krzyczec, krzyczec, krzyczec.

Wracajac do win, we wrzesniu bede probowal wina Bordeaux i Rioja. To jest my bucket list, takie moje marzenie, chce tego sprobowac, zeby zdac Panu relacje z tego jakie to jest dobre. Moja obecna wiedza jest niemala ale stanowczo niewystarczajaca, nie moglbym z czystym sumieniem zachecac kogogolwiek, tymbardziej Pana, do picia czegos czego nie znam bardzo dobrze. Sadze ze juz w pazdzierniku bede wiedzial, bede znal, bede mogl zachecac.

Wracajac do blues’a, teraz leci cudowna Billie Holiday, ona jest niesamowita. Przykro sie robi na mysl, ze w Polsce zostalaby potepiona jako stara i niepoprawna urwa, ze Prezydent Duda zakazalby jej rozpowszechniania. Szkoda mi Polski, szkoda mi, ze Prezydent Duda nie czuje Bluesa. Szkoda.

 

Wracajac do Grzesia Gozdawy. Trzymaj sie Grzesiu.

 

No i to by bylo na tyle na sobote dzisiejsza, szczesliwych wyborow wszystkim zycze. I zlotego jajka. Jak sie uda i wygra Duda, to zlote jajko bedziemy mieli wszyscy, albo co najmniej ci prawi i sprawiedliwi. Jest z czego sie cieszyc, bedziemy miec zlote jajoJJJ

 

 

****

Wina australijskie znam nieporownanie lepiej, moje oceny win francuskich sa niestety skazone powierzchownoscia.

 

*****

Z tymi Gozdawami, Kaczynskimi, Komorowskimi to byl taki zart. Nie chce mi sie wyjasniac na czym polegal.

Dariusz123
O mnie Dariusz123

Przymiotniki pisze z malej litery. Lubie esencjonalnosc. Moje ulubione cytaty - "Idziemy ramie w ramie bo ramie to jest symbolem sily i odwagi narodu” (JarekK, miesiaczka smolenska 10/04/2012), "te białe róże, które tam widać, to właśnie symbol nienawiści i głupoty" - 10/05/2017, "idziemy w odwrotna strone" - 10/07/17, "nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojej świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami" – w Sejmie 18/07/17. “Nikt nie narzuci nam swojej woli z zewnątrz; nawet jeśli w pewnych sprawach będziemy w Europie sami, to pozostaniemy tą wyspą wolności, tolerancji, tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii” - 10/09/2017, “I te pieniądze im się po prostu należały” –Szydło w Sejmie 3/2018. Wyimagowana wspolnota z ktorej dla nas niewiele wynika -Duda o UE w Lezajsku 2018. "Cały świat dowie się w sugestywny sposób" - dr SowiniecBukowski u Alpejskiego 28.11.18

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Rozmaitości