Rozwazania o hejcie. Notka radosna i niehejtowa. Zaproszenie Waldburga do zdefiniowania hejtu.
[Pseudonimy literackie i ksywki celowo zmieniam zeby uniknac interwencji Adminow]
Zyje w kraju gdzie ludzie w olbrzymiej wiekszosci sa normalni, spory polityczne zalatwiane sa kulturalnie i z usmiechem, nie ma agresji i wulgarnosci na codzien, o polityce nie dyskutuje sie w tramwajach czy kolejkach do sklepow, nie tylko zreszta dlatego ze mamy jeden tramwaj i kolejek do sklepow nie zaplanowano. W Australii nie dyskutuje sie przekonan politycznych nawet w miejscach pracy, mimo ze bylby to przyjemniejszy sposob spedzaniea tam czasu, ludzie nie maja do siebie pretensji ze ktos z rodziny, znajomych, wspolpracownikow bylby sklonny glosowac na inna partie niz oni byliby sklonni, najczesciej nie wiedza o tym kto i na kogo zamierza glosowac. Takie jest zycie down under, nikt tutaj nie przywiazuje wagi do preferencji politycznych innych, do tego czy wspolzyja dowcipnie czy doustnie czy jeszcze inaczej, czy sa katolikami czy buddystami czy jeszcze inaczej dotknietymi, a jesli ktos jest rzeczywiscie chory to sa organizacje zbierajace na to forse zeby tego chorego wyleczyc, bo skarbu panstwa czesto, niestety, nie stac.
W Polsce jest nieco inaczej. Sledze w miare czesto polskie media, zorientowalem sie ze od jakiegos czasu w jezyku polskim zaistnialy istotne zmiany, zaczeto poslugiwac sie wieloma nowymi slowami, miedzy innymi stworzono na polskie potrzeby “hejt”, “hejter”, “hejtowac” (pisownia oryginalna i bardzo polska). Konstrukcja slow jest typowo polska, odmieniaja sie pewnie na polski sposob, choc odnosze wrazenie ze to jest jeszcze w miare plynne, nalezaloby poczekac na stanowisko w tej kwestii znanego lingwisty-etymologa i krytyka literackiego Waldburga, on nam wyjasni jak sie toto powinno odmieniac. Czy wyobrazalne sa np formy “hejta” “hejtowi”, “hejcie” albo “hejtera”, “hejterowi”, “hejterze”, etc, etc, etc? Waldburg te wszystkie zasady ma w jednym palcu, moze w dwoch, on to wie i wyjasni, innym pozostaje czekac az sie Waldburg odezwie. Mysle ze udzial w tym wszystkim Waldburga jest konieczny, pamietam gdy on zabieral glos na temat odmiany nazwiska Romney i jaka wowczas rozpetala sie dyskusja. Skoro on chcial wprowadzac regulacje w sprawach dotyczacych Amerykanow, czy nie jest oczywiste ze bedzie chcial sie wypowiedziec w sprawach czysto polskich?
Z roznych kontekstow medialnych i salonowych moge sie domyslac, ze hejter to taki polski cham, holociarz, loboz, prostak, psychopata, oszolom, jednym slowem tluk, okreslenie nie tak niegrzeczne bo brzmiace z angielska. Hejter to ktos kto sie wyzywa na innych, ubliza bo to mu sprawia radosc, bo sie wlasnie w ten sposob dowartosciowuje, bo mysli ze sprawia wrazenie znajacego jezyki, podczas gdy tylko sprawia wrazenie. Hejter to najczesciej osoba bez wyksztalcenia lub z wyksztalceniem niewielkim starajaca sie przekonac innych ze jednak wyksztalcenie ma, ze skonczyl szkole srednia, zawodowa i pracuje na odpowiedzialnym stanowisku powyzej ciecia lub puzzenfrau (jakkolwiek to sie pisze, niestety nie znam niemieckiego).
Otoz od kilku dni, od zakonczenia wyborow, przetacza sie przez polskie media zarzut hejtowania, Pismeni zarzucaja Pomenom ze ci rozpowszechniaja hejt, Pomeni, odpowiadaja pieknym za nadobne, twierdza ze to Pismeni jednak ten hejt szerza.
Mysle, ze w tym wszystkim racja jest nieco po srodku. Wszyscy maja racje, hejt istnieje w polskiej naturze, ale jest on po wszelkich stronach politycznych podzialow, zarowno po stronie Pismenow jak tez po stronie Pomenow a nawet innych opcji politycznych, rowniez tych smiecznych i czysto teoretycznych. Oni wszyscy hejtuja sie po rowno, a jesli sa jakies przewagi to nie wynikaja one wcale z tego ze jedni sa lepsi a drudzy gorsi, sa to wylacznie drugorzedne cechy wynikajace z geograficznych odniesien, stanow emocjonalnych, form cofniecia intelektualnego, nie zas z przynaleznosci do politycznych koterii. Na samym Salonie jest tysiace hejtowiczow (hejterow?) ktorzy sieja hejt przeciwko Pomanom, jest tysiace innych ktorzy hejtuja Pismanow, czy np Ernatka i Estimatka nie rownowaza sie z Beska czy Zwiesia? Czy zeby to zauwazyc nalezy przechodzic przez wszystkich salonowiczow indywidualnie i ustalac kogo ten z kolei hejtuje?
Sprawe dodatkowo komplikuje fakt glebokiej religijnosci po wszystkich stronach politycznych podzialow. Wierzacy katolicy znajduja sie zarowno w Pisie, w Po, w Zeslu, nawet w eSeldelu, u Korwinowcow, Braunowcow i innych owcow. Oni wszyscy kochaja dobrego Panaboga i hejtuja tych co Boga nie kochaja. Oni hejtuja pedalow, bo sposob w jaki pedal z pedalem sie kochaja jest hejtowy, jest zupelnie inny niz nauczal Jezus. Z tych samych powodow oni hejtuja in vitro, bo ono zmusza mezczyzn do masturbacji ktora jest grzechem a Polacy Katolicy grzechu sie brzydza i masturbacji u innych nie toleruja. I salonowicze typu Jednego Salonowicza i jego ekipy, ze Zwiesia, Tosia i Beznadzieja hejtuja przeciwko tym grzesznym masturbantom i innym wyzwolonym feministkom, ktore preferuja pobieranie nasienia z grzesznej masturbacji, nie zas jak Jezus przykazal, w sposob naturalny i radosnie dowcipny. I hejtuja tecze, bo to obraza Bogajedynegowtrojcy i jest przeciwko temu co zdrowe w naszej ojczyznie, a zdrowe jest to co nam sie nalezy jak psu zupa czyli pieniadze od bogatych tego swiata na drogi, koleje, szpitale, szkoly (oczywiscie pozbawione chorych pedalow i nawiedzonych feministek). Jeden Salonowicz jest w tym podobny do Terlikowskiego, Mikiego, Cejrowskiego, ktorzy hejt propaguja jako jedynie sluszny sposob na zycie. Miki nawet kalekie dzieci hejtuje, pod warunkiem ze sa nie jego, swoich nie hejtuje bo to by bylo przesada polityczna i patriotyczni katolicy by mu tego nie wybaczyli.
Mysle ze powinnismy sprobowac wydostac sie z zakletego kregu hejtu, zapomniec o hejcie, zaczac kochac. Na poczatek proponuje kochanie naturalne, dowcipne (zeby nie antagonizowac wiekszosci hetero), usmiechnijmy sie do tych co hejtowali, wyciagnijmy do nich reke. Co nam zalezy, przeciez nawet Jarek zasluguje na milosc, zapomnijmy mu to ze on nigdy nie byl dowcipny, Braunowi mozemy pomachac przyjaznie i odpowiedziec na jego chrzescijanskie przywitanie niech bedzie pochwalony JezusChrystus i Maryja zawsze dziewica. NO CO NAM ZALEZY?
Wyciagam wiec reke do tych niezliczonych, ktorych ze wzgledow cenzuralnych nie wymienie, oni wiedza przeciez najlepiej, ze to o nich chodzi. Przestancie hejtowac, zacznijcie kochac.


Komentarze
Pokaż komentarze