Do like Greeks did. Czy europosel “jak psu zupa” Wojciechowski jest podobny?
Zgodnie z doktryna wszyscy jestesmy podobni do siebie, jedni oczywiscie bardziej, inni mniej, ale wszyscy jestesmy. To wynika z faktu ze jestesmy na obraz i podobienstwo naszego stworcy, Boga w Trojcy Swietej Jedynego, on nas stworzyl takimi jakim On jest, podobnymi.
Podobienstwo podlega gradacji, bardzo podobnymi byli Jaroslaw i Lech, nieco mniej ale tez podobnymi sa Ojciec Rydzyk, czy tez geniusz prawniczy i teoretyk Janusz “Jak psu zupa” Wojciechowski, jeszcze mniej, ciagle jednak podobnymi, sa przedstawiciele nurtu moralnego niepokoju JKMikki, matkoboski turysta WCejrowski czy ojciec wielu dzieciom po niezliczonych probach w koncu udanych i wrog in vitro -Terlikowski. Jacyz oni sa podobni.
Okazuje sie jednak, ze nie tylko oni. W Australii naglosnil sie konflikt, stacja telewizyjna (wg mnie merytorycznie najlepsza z wszystkich, choc byc moze nieco zbyt lewicowa) dopuscila do udzialu w jednym z programow bandyte islamczyka i stalo sie cos niewyobrazalnego, bandyta zadal z sali pytanie. Otoz premier Tony Abbott, osoba ktora lubie i szanuje, obrazil sie na stacje, podobnie jak nasz strateg i polityczny wizjoner Jaroslaw, zakazal swoim ministrom wystepowania w ich programach. Tony i Jaroslaw, kto by pomyslal, ze oni tez moga byc podobni.
Sprawa Grecji dodaje uroku tym podobienstwom. Oczywiscie wiekszosc podobnych chce tak robic jak Grecy robia (slynna starozytna maksyma, “do like Greeks did”), pozyczac ile sie da, pozniej niech sie martwia ci co daja, wg zasady ktora przed greckim premierem Ciparasem (czy jak mu tam) wyartykulowal i zapisal czarno na bialym nasz rodzimy teoretyk prawa - europosel Wojciechowski. “Nalezy nam sie jak psu zupa”, oni nam laski nie daja ze daja, to jest w zasadzie nasze, niech daja bo ich obowiazkiem jest dawanie. Czy moze byc cos piekniejszego niz branie tego co sie nam nalezy? Nie moze, to jest najpiekniejsze.
Wszyscy, wlacznie z Bogiem Ojcem w Trojcy Sw Jedynym, jestesmy czescia przyrody, ktora ma swoje prawa. Jednym z tych praw jest, ze nic sie nie bierze z niczego, po polsku to chyba powinno byc ze nie mozna stworzyc czegos z niczego. Nie mozna, nie da sie. Nawet Bog tworzac czlowieka musial miec do tego gline, nie mogl czlowieka stworzyc z pustki, choc czasem sie wydaje, ze niektorych ludzi pewnie by mogl. No wiec, nie mogl.
To prawo przyrody, ze “nic z niczego..”, ma swoje zastosowanie w ekonomii i gospodarce. Te pieniadze ktore udalo sie Grekom wyciagnac nie sa z niczego, one sa bardzo realne, one sa z czegos. One pewnie nie sa tak potrzebne bogatym Niemcom jak biednym Grekom, Niemcy przeciez rozpetali II wojne…., ale ciagle one zostaly przez kogos wypracowane, do kogos naleza, maja swoje miejsce we wszechswiecie. Jesli Grecy nie oddadza tych pieniedzy, wypna sie na Europe i pokaza gdzie ich Europa moze poglaskac, to ktos na tym straci, pozostaje wiec pytanie kto.
No wiec okazuje sie, niestety, ze to ja strace. Moje emerytalne oszczednosci sa ulokowane w setkach roznych funduszy, czesc z nich poleci na pysk wlasnie dlatego, ze Grecy nie chca splacac. Dzisiaj notowania na australijskiej gieldzie, w pol godziny po otwarciu, spadly o prawie dwa procent co przelicza sie na wiele bilionow dolarow, moze sie wiec okazac ze bede musial sprzedac czesc tego co mam zeby jakos zwiazac koniec z koncem. Jak znam moja zone, w pierwszej kolejnosci bedzie chciala sprzedac moj motorek, choc pieniadze z niego nie moga byc duze, jest trzyletni, nie odzyskalbym nawet polowy jego ceny, to przeciez zal by mi bylo sie go pozbywac. Przez to ze Grekom nie chce sie splacac ich zobowiazan i krzycza ze im sie to nalezy, ze demokracja na tym polega ze Angela nie bedzie ich terroryzowac, ja bede musial pozbywac sie tego co mam, co lubie czym sie ciesze. Mimo ze ludzie podobni uwazaja ze to jest sprawiedliwe, nawet Gruby Jasio z Australii tak uwaza, jestem przeciwko tym paskudnym Grekom co to im sie nalezy jak psu zupa, jestem przeciwko tym wszystkim porabancom i pominietym, cofnietym i zdemoralizowanym, ktorzy mysla ze moga wziac to co moje jak swoje. Dla mnie Grecja moze zbankrutowac, tych pieniedzy sie juz i tak nie odzyska, ale na milosc Boga w Trojcy Sw. Jedynego, nie dawajmy juz im wiecej. Co mnie moze obchodzic ze nie beda mieli pracy, ze beda glodowac, dzieci beda im chorowaly, dlaczego mam sie przejmowac tym ze oni miec nie beda? Oni przeciez miec nie powinni, bo nie pracowali kiedy mogli. Takie sa prawa buszu, nie pracujesz, nie masz.
Na koniec wiec prosba do europosla Wojciechowskiego. Jasiu, nie udawaj Greka. Miej swiadomosc tego ze jesli Europa bedzie ciagle ratowala tonaca Grecje, bedzie topila kolejne miliardy, to mimo, ze Polsce sie nalezy jak psu zupa, ze to jest obowiazek Europy nam dawac, to mimo wszystko, oni nie beda mieli z czego nam dawac, bo dadza Grecji. No wiec wyjdziemy w tym wszystkim jak Grecy na mydle, bedzie nam sie nalezalo, ale nie bedzie skad tego dostac, bo ci ktorzy powinni miec nie beda juz mieli. Czy Ty to jestes w stanie zrozumiec Jasiu?
***
W tym wszystkim pociecha jest ze Grecy nie licza sie bardzo w swiatowej ekonomii i to co sie u nich dzieje nie wplynie zbytnio na to co sie szykuje nam w Chinach. Uslyszalem dzisiaj ze w ciagu ostatnich kilku miesiecy chinski stock exchange tapnal o ok 30% i jak na razie utrzymuje sie dzieki nieprawdopodobnym wrecz zabiegom chinskiego rzadu i zmuszanym do tego chinskim kapitalistom. Straty licza sie juz w trylionach dolarow, jak to sie zawali nie bedzie ratunku. Wtedy to wszelkie Jasie beda sobie mogly powtarzac o tym psie i jego zupie do upojenia, wtedy juz to nie bedzie mialo zadnego znaczenia. Naprawde.
*****
Tryliony, biliony sa w skali amerykanskiej, odpowiadaja one bilionom i milardom polskim, ale jakie to moze miec znaczenie ile jest zer w liczbie, gdy liczby przekraczaja granice rozsadku?


Komentarze
Pokaż komentarze (33)