Dariusz123 Dariusz123
138
BLOG

A kiedy pojde do raju… Obraz Marii Magdaleny cierpiacej.

Dariusz123 Dariusz123 Rozmaitości Obserwuj notkę 0

A kiedy pojde do raju… Obraz Marii Magdaleny cierpiacej.

Nie ulega dla mnie watpliwosci, ze jesli raj istnieje, ja do niego zostane zabrany, jestem tym jednym z nielicznych, ktorzy przeszli przez zycie bez grzechow ciezkich, male grzeszki zostaly mi na spowiedziach odpuszczone, jestem dobrym czlowiekiem. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem, mimo ze moglem i niektorzy sie wrecz napraszali, nie zazdrosilem ludziom, nie mowilem nieprawdy, nie kradlem, nie zabijalem, zylem przykladnie i przyklad dawalem innym. Pomagalem wielu, robilem to nieodplatnie, z sympatii do ludzi, ze wspolczucia i dobrego serca. Taki wlasnie bylem.

Koncept raju w doktrynie chrzescijanskiej nie zostal, niestety, dopracowany.  Ani Bogojciec nie przekazal prorokom zadnej informacji na temat, ani Jego syn Jezus nie umiescil szczegolow dotyczacych raju w swoich przypowiesciach, przypowiadal o wszystkim ale nie o tym. Niektorzy Ojcowie Swieci snuli rozne domysly na temat, ale to raczej byly ich projekcje jak sobie raj wyobrazali, najczesciej wyobrazali sobie tak jak chcieliby miec na ziemi, tylko znacznie lepiej. Ojcowie Swieci projektowali sobie chory anielskie, bo chory lubili, muzykantki grajace na harfach, bo lubili muzykantki i lubili harfy.  Innych pomyslow Ojcowie Swieci nie mieli, np nie mysleli o czytaniu literatury pieknej i jakiejkolwiek innej, sztuce malarskiej, rzezbiarskiej, rysunkowej, o jazzie, bluesie, o cudownych winach, niesamowitych wodeczkach, o wyscigach konnych czy innych wyscigach, szybkich samochodach, szybkich motocyklach, szybkich kobietach, zyciu klubowym i grze w karty, teatrach, kinach, kabaretach, tego wszystkiego raczej Ojcowie sie nie spodziewali, bo to nie bylby dla nich raj.

W ubieglym roku zwiedzalem museum w Dijon, zachwycilem sie przewspanialym obrazem z XII-XIII wieku, - Maria Magdalena cierpiaca. Twarz Marii Magdaleny oddawala niesamowite wrecz przygnebienie, jej rozpacz byla widoczna, bylo oczywiste ze cierpiala. Z niewyjasnionych do konca powodow, artysta (nieznany) uznal za stosowne przedstawic ja w ubraniu nadnaturalnie zwiewnym i transparentnym, pod tiulem i mgielkowym materialem widoczne byly cudowne ksztalty Marii Magdaleny. W museum zrobilem ok 400 zdjec, tego obrazu jednak nie zrobilem, skonczyla mi sie bateria, nie bylem w stanie, mimo ze moim zdaniem byl najciekawszy z wszystkich. Czy nie byl to znak opatrznosci? Czy nie nalezy domyslac sie ze tego typu obrazy nie bylyby w raju akceptowane?

Podejrzewam, mam silne przekonanie, ze raj bedzie czyms na podobienstwo wyobrazen naszych obecnych ojcow, Ojca Rydzyka, Ojca Terlikowskiego, Ojca Cejrowskiego, Ojca Oko, im podobnych, czyms co oni lubia i czym sie ciesza. Niekonczace sie procesje, krzyze na lancuchach, olbrzymie rozance, palmy, palemki i szare kolory, przygnebienie i zaduma. Gdzies w latach 70tych, moze na poczatku 80tych wracalem po ciezkiej nocy grania w karty do domu (walilismy w kierki bez opamietania, po kilkunastu godzinach bylem na ok 5-cio zlotowym plusie, nie byl to wiec specjalny sukces czy wyjatkowa przyjemnosc, na pewno nie byl to grzech), zasypialem prawie na stojaco, ale przechodzac kolo kosciolka cetniewskiego uslyszalem muzyke gitar elektrycznych, wstapilem wiec na chwile. Czterech czy pieciu mlodych ksiezy, w sutannach, gralo Czarna Madonne, to byly ich proby, powtarzali i powtarzali i powtarzali, czulem sie jak w raju, tak wlasnie wyobrazalem sobie raj. Sztampowe slowa do sztampowej muzyki, czy nie o tym marzyli Swieci Ojcowie, czy nie o tym obecnie marza obecni Ojcowie?

Czy mozna sobie wyobrazic nieustanne sluchanie muzyki np Bacha i rowne nieustanne ogladanie przeslicznej harfistki? Dla mnie to by byla tortura, mialbym dosc, wyszedlbym z raju i nigdy nie wrocil. Do takiego raju nadawalby sie Waldburg, on takie rzeczy lubi, ale nie ja.

 

Skoro w raju nie bedzie tego wszystkiego co dobre, piekne, ludzkie, to co tam bedzie? Co nasze dusze beda tam robic jesli nie bedzie nic do roboty, czy nie zanudza sie na ponowna smierc?

Przyszlo mi do glowy istotne egzystencjalne pytanie, skoro nie bedziemy w raju nic robic, nie bedziemy emocjonowac sie pieknem, nie bedziemy mogli podziwiac sztuki, czy bedziemy mogli myslec? Nie chodzi mi w tym momencie o myslenie o czymkolwiek, takie bez sensu liczenie baranow, chodzi mi o to czy bedziemy sobie mogli przypominac to co pieknego zdarzylo nam sie na Ziemi, oceniac, kontemplowac? Czy bede np mogl sobie przypomniec i zachwycac sie w myslach uroda prawie nagiej Marii Magdaleny cierpiacej?

Dariusz123
O mnie Dariusz123

Przymiotniki pisze z malej litery. Lubie esencjonalnosc. Moje ulubione cytaty - "Idziemy ramie w ramie bo ramie to jest symbolem sily i odwagi narodu” (JarekK, miesiaczka smolenska 10/04/2012), "te białe róże, które tam widać, to właśnie symbol nienawiści i głupoty" - 10/05/2017, "idziemy w odwrotna strone" - 10/07/17, "nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojej świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami" – w Sejmie 18/07/17. “Nikt nie narzuci nam swojej woli z zewnątrz; nawet jeśli w pewnych sprawach będziemy w Europie sami, to pozostaniemy tą wyspą wolności, tolerancji, tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii” - 10/09/2017, “I te pieniądze im się po prostu należały” –Szydło w Sejmie 3/2018. Wyimagowana wspolnota z ktorej dla nas niewiele wynika -Duda o UE w Lezajsku 2018. "Cały świat dowie się w sugestywny sposób" - dr SowiniecBukowski u Alpejskiego 28.11.18

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości