Minister Macierewicz nie bedzie ministrem od wojny. Smiac sie czy plakac?
Antoni Macierewicz pojechal do Ameryki i mu wyraznie zaszkodzilo. Kraj, ktory od kilkudziesieciu lat jawi sie Polakom jako ich nadzieja na lepsza przyszlosc, do ktorego miliony z calego swiata emigruja i chca sie dostac roznymi sposobami, nie zawsze legalnymi, kraj bedacy wzorem demokracii i niezaleznosci zaszkodzil Antoniemu. Kto by pomyslal.
Nowa premier nie wezmie go do rzadu, nie na stanowisko od wojska i wojny. Bylaby to pewnie dobra wiadomosc dla wszystkich Polakow, w tym tych prawych i sprawiedliwych, gdyby nie to, ze tym wlasnie ministrem zostanie Jaroslaw Gowin, byly minister od prawa i Sprawiedliwosci. O Boze moj, ile kraj sie musi nacierpiec zeby to jakos wyprowadzic na prosta, Ojczyzno ma, tyle razy we krwi skapana….
Minister Gowin w srodowisku wymiaru sprawiedliwosci powszechnie byl uznawany za najgorszego ministra w dziejach kraju, a przeciez ten kraj mial wielu zlych i bardzo zlych ministrow. Minister Gowin nie rozumial nie tylko co to jest prawo, co to jest sprawiedliwosc (do dzisiaj chyba nie rozumie, pewnie dlatego stowarzyszyl sie z Prawem i Sprawiedliwoscia), on nie znal podstawowych pojec z tego zakresu i nie mial pojecia nawet kogo sie spytac zeby mu to wyjasnil. On nic nie robil bo wiedzial, ze cokolwiek zrobi moze cos zepsuc, na wszelki wypadek ograniczyl sie wylacznie do dzialan administracyjno – oszczednosciowych, usilowal zmniejszyc liczbe stanowisk funkcyjnych ale nikt mu nie wytlumaczyl, ze ograniczal w ten sposob rowniez niezawislosc sedziowska co pewnie nie bylo ani jego zamiarem ani nie wchodzilo w zakres jego kompetencji. Szybko polecial i nie bylo go szkoda, ludzie juz zapomnieli, przypomna sobie jak zostanie tym od wojen.
W kraju dosc powszechne jest przekonanie ze ministrem mozna byc nie majac pojecia o tym czemu sie ministruje, przyklad ministry Muchy sam sie narzuca. Widze jednak pewna roznice miedzy organizatorem resortu sportu, ktory nie zna sie na kopaniu pilki, na hokeju na lodzie czy innej trawie, a kims kto bedac organizatorem wymiaru sprawiedliwosci nie wie co to jest niezawislosc sedziowska, jakie sa uprawnienia sadow, organow scigania, etc, etc. Nie chce mi sie rozwodzic nad tymi roznicami, olbrzymia wiekszosc salonowiczow tez, podobnie jak wzmiankowani ministrowie, nie wie, dla mnie jednak roznice sa oczywiste i zasadnicze. Nie przeszkadzalo mi ze Mucha byla od sportu, przyjemnie mi sie na nia patrzylo, byla ladna i dobrze sie prezentowala w TV, przeszkadzalo mi natomiast, ze Gowin byl od Sprawiedliwosci. Byc moze bardziej bedzie mi przeszkadzalo gdy zostanie ministrem od czegos na czym tez sie nie zna, od wojny, wojska, armat i czolgow. I samolotow.
Nie wiem wiec czy sie cieszyc ze Antoni nie bedzie czy plakac ze bedzie Jarek. Skad mam to wiedziec?


Komentarze
Pokaż komentarze (107)