O demokracji i autorytetach
Profesor Zoll powiedzial w udzielonym wywiadzie, ze w jego ocenie skonczyl sie w Polsce okres demokracji, zaczal sie totalitaryzm na wzor PRLu. Profesor to szczegolowo uzasadnil.
Dla tych co nie wiedza, prof. Zoll jest wybitnym prawnikiem o powszechnie uznanym autorytecie, byl miedzy innymi Rzecznikiem Praw Czlowieka, Prezesem Trybunalu Konstytucyjnego. Jego wiedza i doswiadczenie zawodove nie moga byc przez nikogo kwestionowane.
Prezydent Duda byc moze byl studentem profesora Zolla, obaj sa z tego samego Jagiellonskiego Uniwersytetu, jesli tak to niezbyt przykladal sie do nauk u niego. Nie wiem z jakiego prawa autorytetem jest Prezydent Duda nie wiem czy jest jakimkolwiek autorytetem prawniczym, niewatpliwie jednak nie moze sie porownywac z profesorem Zollem, nie ta skala, nie te umiejetnosci, wszystko nie to. Na prezydenta zostal wybrany dlatego ze byl piekny, mlody, prawy i sprawiedliwy, nie dlatego ze byl dobrym prawnikiem. Prawnikiem dobrym na pewno nie byl.
Prezydent Duda zrobil cos czego w cywilizowanym swiecie nie robi sie, zaklepal ustawe o Trybunale Administracyjnym, ktora Jarek Prezes wymyslil tylko po to zeby pozbyc sie Rzeplinskiego i powolac wygodnych sobie sedziow. To sa sposoby z czarnej Afryki, zoltej Azji, jak rowniez tej czerwonej, ale nie z Europy, na pewno nie z tej demokratycznej czesci.
Jeszcze przed wojna jaruzelska doszlo do sytuacji, pozniej uwiecznionej w piosence JK Kelusa, “Midnight Special”. Narozniak ujawnil poufne pismo okolne Prokuratora Generalnego instruujace milicje ze po zatrzymaniu na 48 godzin nalezy wypuszczac zatrzymanych z aresztu i powinni oni byc zatrzymywani na kolejne 48 godzin przez inna jednostke milicyjna, i tak w nieskonczonosc. Okolnik byl nielegalny nawet w swietle komunistycznego prawa, ale nikt sie tym nie przejmowal do czasu gdy Narozniak to ujawnil. Pierwsza reakcja komunistow bylo zapudlenie ujawniajacego, za naruszenie tajemnicy zawodowej (to nie bylo w komunie przestepstwem, jedynie dyscyplinarnym wykroczeniem), pozniej po powszechnych strajkach wypuscili go I uchwalili ustawe z moca wsteczna, ze to bylo jednak przestepstwo i mozna w takich sytuacjach zapudlac. Nie lubili tego co Narozniak zrobil, uchwalili specjalnie dla niego ustawe zeby go jednak mozna bylo. To byl styl komuny, paskudny i nielegalny, ale nikt im nic zrobic nie mogl, a strajki mogly zostac rozpedzone sila, po to zreszta Jaruzelski wypowiedzial wojne narodowi.
Teraz robia to samo Jarek Prezes i Duda Prezydent, wprowadzaja ustawe zeby pozbyc sie Rzeplinskiego (i 5 innych sedziow TK). Taka sama nielegalnosc, ten sam sposob nieliczenia sie z prawem, ta sama buta i bezczelnosc, tak samo nic nie mozna im zrobic. Do tego dochodzi ulaskawienie Kaminskiego i jego nominacja, nominacje Biereckiego, Ziobry, etc, etc, etc.
Prezydent Duda powiedzial ze postanowil “wyreczyc sady” w sprawie Kaminskiego. Otoz Prezydent Duda nie mial prawa sadow wyreczac, jakikolwiek prawnik powinien to wiedziec, prawnik z tytulem doktora powinien to wiedziec na pewno. Prezydent Duda nie ma dobrego excuse, ze nie wiedzial bo byl malutki, bo krotko pracuje na tym stanowisku, bo chcial szybko zalatwic, to sa usprawiedliwienia osoby cofnietej umyslowo, nie kogos z takim wyksztalceniem jakie ma Prezydent Duda. Tak wiec to co zrobil Prezydent Duda bylo niewatpliwie przemyslane i byl on swiadomy nielegalnosci.
Profesor Zoll ma racje, skonczyla sie w Polsce demokracja, wracaja praktyki sprawdzone w czasie komuny.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)