Czy Prezydent Duda zorientowal sie ze w cos wdepnal? Co zamierza, czy wdepnie druga noga czy wyciagnie te pierwsza?
Prezydent Duda raczyl wysluchac przedstawicieli stronnictw politycznych w przedmiocie kryzysu konstytucyjnego jaki na wlasne zyczenie sobie organizuje. Starajac sie podejmowac kroki mediacyjne prosil o zrozumienie, ze “znajduje sie w trudnej sytuacji”.
Media nie podaly na czym mialaby polegac ta trudna sytuacja prezydenta, jak on to wyjasnial, dlaczego on uwaza ze cos jest trudne wlasnie teraz, gdy wczesniej uwazal ze nie jest. Moim zdaniem sytuacja prezydenta jest zwyczajna i typowa, ma podjac decyzje zgodnie ze swoimi obowiazkami i ma zachowywac sie jak Prezydent panstwa, nie zas funkcjonariusz partyjny. To nie jest trudne jesli sie funkcjonariuszem partyjnym nie jest, jest natomiast nie do przeskoczenia jesli sie jest i ma sie za plecami zwierzchnika narodu w osobie Prezesa Wielkiego Czlowieka (w skrocie PWC).
Pozostaje wiec poczekac na to co Prezydent uczyni, jak wyjdzie z tej “trudnej sytuacji”. Zdecyduje sie na cofniecie nogi i sprawianie wrazenia ze nic sie nie stalo, czy tez wejdzie tam oboma i bedzie udawal ze wszedl w cos zupelnie innego niz wszedl?


Komentarze
Pokaż komentarze