31 obserwujących
261 notek
309k odsłon
  505   0

Pochwała oportunizmu, czyli Jacka żywot garbaty

Mój przyjaciel Jacek
co bym nie wymyślił
mówi, że się muszę
ustrzec nienawiści

Siedzi w kucki, patrzy
spod przymkniętych powiek
mówi - "nawet ubek
też jest brat i człowiek"

Przed Pałacem Sprawiedliwości zjawił się też i on. Nie byłem specjalnie zdziwiony. Komu, jak komu, ale Jackowi nigdy nie było wszystko jedno.

„Raz... dwa, raz... dwa… trzy...” - sprawdził mikrofon. Podstroił gitarę, odchrząknął i rozwinął parabolę… Jak stąd do wieczności. Zaczął od ponurych czasów komuny; małej stabilizacji i niegdysiejszych konformistów „moszczących się w dupie”, a skończył na nieugiętej postawie Pierwszej Gromnicznej A.D. 2018. Znanej z tego, że w stanie wojennym, na widok ulotki przechodziła na drugą stronę Krakowskiego Przedmieścia. Wyłącznie z czystej przezorności. 

Po czym, aby przemówić do sumień, wykonał piosenkę z epoki. „Smutną”, czego nie omieszkał zaznaczyć…


Jacku, jeśli Ci się kiedy zdarzy przy swych myślach stać na straży, to przypomnij sobie, jak darłeś łacha z Maryli - wtedy specjalizującej się w antywojennych songach, gdy zaśpiewała na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej; ”grały skrzydła samolotom, nawet w czołgu śpiewał motor, na strzelanie szła z piechotą - Cel i pal!” 

Aaaaa... Mam do Ciebie pytanie: nie wiesz przypadkiem po jakim czasie oportunizm ulega przedawnieniu? Po tym jak już się zbuduje na nim karierę?

Lubię to! Skomentuj54 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale