Zakochany w Biblii
Wspólnie czytamy Biblię z perspektywy Nowego Testamentu oraz nauk rabinicznych, z uwzględnieniem najnowszych badań w dziedzinie historii i archeologii.
4 obserwujących
91 notek
27k odsłon
84 odsłony

Znaki i cuda (Wj 7, 3-6)

Wykop Skomentuj2

Pan odpowiedział Mojżeszowi: «Ja cię uczynię jakby Bogiem dla faraona, a Aaron, brat twój, będzie twoim prorokiem. Ty powiesz mu wszystko, co ci rozkażę, a Aaron, brat twój, będzie przemawiał do faraona, ażeby wypuścił Izraelitów ze swego kraju. Ja zaś uczynię nieustępliwym serce faraona i pomnożę moje znaki i moje cuda w kraju egipskim. Faraon nie usłucha was, toteż wyciągnę rękę moją nad Egiptem i wywiodę z Egiptu moje zastępy, mój lud, synów Izraela z pośrodka nich, wśród wielkich kar. I poznają Egipcjanie, że Ja jestem Pan, gdy wyciągnę rękę przeciw Egiptowi i wyprowadzę z pośrodka nich Izraelitów». Mojżesz i Aaron uczynili tak, jak im Pan nakazał uczynić. (Wj 7, 1-6) 

Szykujemy się do oglądania widowiskowych plag egipskich, już się niecierpliwimy chęcią podziwiania Bożej sprawiedliwości, ale te wydarzenia nie są darmowym popisem ze strony Boga. Już od samego początku Bóg zwraca uwagę na to, że „pomnożę moje znaki i moje cuda w kraju egipskim” (Wj 7, 3). Czyli Bogu nie chodzi jedynie o popisanie się cudami udowadniającymi Jego wszechmoc, zaprasza nas do zwrócenia naszej uwagi przede wszystkim na ZNAKI. 

Faraon już niejedne cuda widział w swoim życiu. Nawet będzie się ich domagał jako dowód potęgi Haszem (Boga Abrahama). Czy Haszem pokaże większe cuda niż te czynione przez bóstwa egipskie? Starożytni słuchacze bardzo lubili się w takich opowiadaniach, w Grecji powstanie nawet odrębny gatunek literacki, który specjalizował się w epickich opowiadaniach o cudach dokonanych przez bogów. Miały doprowadzić słuchaczy do bojaźni przed bogami.

Haszem poza cudami obiecuje ZNAKI. Chrześcijanie powinni być wrażliwi na to rozróżnienie, bo w ewangelii Jana nie ma cudów, tam jest tylko mowa o siedmiu znakach.

Co to jest znak? To jest to, co kryje się za cudem i co trzeba odróżniać od niego. Bo cuda, jakie dokonuje Bóg, nie służą jako popis umiejętności magicznych. Boże cuda mają pobudzać do refleksji. Zmuszają do zastanowienia się nad sensem naszego życia i naszej wolności. Za każdym cudem stoi znak, który zaprasza nas do pogłębienia tego, co widzimy, zaprasza nas do nie zatrzymania się na powierzchni cudu.

Prestidigitatorzy, kiedy popisują się widowiskowymi cudami nie chcą, żeby widzowie zaczęli myśleć. Chcą zaimponować swoimi cudami po to, żeby zdobyć zaufanie tłumów i odebrać im zdolność trzeźwego myślenia. Dzięki temu mogą następnie ludźmi manipulować.

Biblia działa odwrotnie. Zmusza nas do zastanowienia, do pogłębienia, do poszukiwania ukrytego znaczenia słów i wydarzeń. W Biblii wzmianki o cudach są wyjątkowo krótkie i zdawkowe. Nawet największe cuda opisane są jednym malutkim wersetem. Bo Biblia nie interesuje się cudami. Biblia kieruje naszą uwagę na ZNAKI stojące za cudami.

My tak bardzo lubimy cuda! Najbardziej chcielibyśmy znać odpowiedź na pytanie, czy faktycznie tak się stało jak to opowiada Biblia, a może jednak było trochę inaczej? Już samo to pytanie objawia, że koncentrujemy naszą uwagę na cuda, zamiast kierować ją na ZNAKI. Cuda nie są tematem Biblii. Biblia opowiada o znakach. Same cuda nie wzbudzają wiary. Apostołowie przez trzy lata na co dzień patrzyli na niespotykane cuda, ale to im nie pomogło w chwili próby. Nawet nie dowierzali kobietom świadczącym o tym, że Chrystus zmartwychwstał!

Same cuda nie wzbudzają wiary – ani naszej, ani faraona. Do wiary mogą doprowadzać ZNAKI stojące za cudami. Pan Bóg będzie popisywał się cudami przed faraonem, ale treści tego opowiadania musimy szukać we znakach, bo to one pobudzają do myślenia – właśnie do tego Biblia chce nas wychować: do inteligentnej wiary, do inteligentnej wolności.

Jako przykład możemy pochylić nad samym słowem znak, po hebrajsku jest to słowo Ot składające się z trzech liter: Alef, Waw, Taw. Alef i Taw to pierwsza i ostatnia litera tego krótkiego słowa. Są też pierwszą i ostatnią literą alfabetu hebrajskiego. Połączone są literą Waw, która w środku słowa wymawia się „O”, ale jako wolno stojące słowo oznacza „oraz”.

Czyli gdyby czytać trzy litery słowa Ot jako trzy oddzielne słowa, mielibyśmy: „Alew oraz Taw”, co po grecku byłoby przetłumaczone jako „Alfa i Omega” - czyli pierwsza i ostatnia litera alfabetu greckiego.

W języku biblijnym, kiedy ktoś wskazuje na pierwszą i ostatnią część, tak naprawdę wskazuje na całość. Kiedy czytamy, że Bóg stworzył Niebo i Ziemię, chodzi o to, że stworzył wszystko, co mieści się pomiędzy tymi dwoma biegunami. Albo kiedy święty Paweł mówi „Żydzi i Grecy”, chodzi mu o całą ludzkość.

Wracając do naszego tekstu, „Alef i Taw” wskazują na wszystkie litery alfabetu, ale idąc dalej wskazują na wszystkie słowa składające się z tych wszystkich liter, idąc dalej wskazują na całą rzeczywistość niesioną przez wszystkie słowa składające się ze wszystkich liter. Litery są znakiem całej rzeczywistości. Wskazują również na wymiar czasu: na początek i na koniec całej historii zbawienia. W tym duchu Jezus powie w apokalipsie: „Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec.” (Ap 1,8; 22,12). Wszystko, co istnieje jest w Nim zawarte. On jest Słowem Boga – od początku do końca, czyli od stworzenia aż do sądu ostatecznego. Święty Paweł powie: „wszystko zostało stworzone przez Niego i dla Niego” (1 Kor 1, 16) .

Jezus wskazuje na siebie jako na Znak Ojca (J 2, 18). Przez Niego wszystko zostało stworzone od początku świata. Przez Niego świat został uwolniony z niewoli grzechu i śmierci – Jezus jest początkiem i końcem, alfą i omegą, On jest „Alef – Waw – Taw”, On jest znakiem całej rzeczywistości, Jego trzeba umieć rozpoznać za cudami.

Za cudami trzeba umieć rozpoznać działanie Boga, Boże ramię. Kolejny raz mamy do czynienia z dynamika sakramentalną: Ojciec odsłania swoją niewidzialną obecność za pośrednictwem widzialnych znaków.

Mam nadzieję, że nabieracie przekonania co do tego, że Nowy Testament można zrozumieć dopiero w świetle Starego Testamentu i na odwrót: Stary Testament staje się zrozumiały dopiero w świetle Nowego Testamentu.

Mamy jednak przykład faraona, który odrzucał ZNAKI stojący za cudami. Musiał uznawać rzeczywistość cudów, był do tego zmuszony, ale odrzucał ZNAKI za nimi stojące. Tym samym pokazał, gdzie leży wolność człowieka. Gdyby Bóg objawiał się przez same cuda, człowiek nie miałby wolności bycia ateistą. Ale skoro Bóg objawia swoją istotę dopiero w znakach stojących za cudami, wówczas człowiek jest na tyle wolny, że może te znaki negować, tak jak to robi faraon, który odrzuca istnienie Haszem, odczuca istnienie Boga wyzwoliciela, jedynego Boga, choć ma do dyspozycji wszystkie potrzebne cuda objawiające obecność i wszechmoc tego nieznanego do tej pory Boga.

Tylko ci, którzy przyjmują niewidzialne ZNAKI stojące za widzialnymi cudami zostaną wyrwani z niewoli ku wolności. Faraon odrzucił wiarę w Haszem, w Boga wyzwoliciela, Mojżesz żył dzięki wierze. Będzie jej potrzebował bardzo dużo, jak się wkrótce przekonamy.


Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale