Strzyga Strzyga
46
BLOG

Nie dla mnie są ducha zalety

Strzyga Strzyga Kultura Obserwuj notkę 1

W ramach jednego z przedmiotów kierunkowych mam do napisania prace na temat religii. Ponieważ lubię płynąć pod prąd, sama wymyśliłam sobie temat. Jest to porównanie wpływu katolicyzmu na społeczeństwo polskie na początku XX wieku z dzisiejszymi czasami. I od razu mam gotowy przykład z życia wzięty. Trudno mi to nazwać, ale jest to chyba wtórne pogaństwo. Ponieważ, jak wiemy trwa Wielki Post, a część młodzieży która uczęszcza na religię i mówi że jest wierząca potrafi pójść w piątek na imprezę, a w niedzielę na mszę aby poświęcić palemki...

Czy to się jakoś trzyma, czy to ma jakąś logikę ?

Dla nich zapewne tak. Problem w tym, że opisywani przeze mnie ludzie buntują się przeciwko Katechizmowi Kościoła Katolickiego. Nie odpowiadają im przykazania i nakazy. Krytykują Kościół za skostnienie, niereformowalność, a wychwalają protestantów. Ale gdy się ich konkretnie zapyta co Ci przeszkadza, widziałeś że jest to zawarte w Piśmie Świętym, jakoś tracą ochotę do dalszego narzekania. Najwyżej wyzwą Cię od zacofanego katolika z średniowiecza, i na tym się kończy. Szczerze mówiąc bawi mnie ta sytuacja. Przecież nikt im nie karze trwać w tej wierze, która im we wszystkim przeszkadza. Mają prawo zmienić wiarę, przestać chodzić do Kościoła. Nikt ich nie zawlecze na siłę przed ołtarz, albo spali na stosie za "bluźnierstwo". 

Denerwuje mnie tylko jedno, dlaczego Ci ludzie chcą zmieniać to co komuś innemu odpowiada, skoro  jak mówią, w innych wyznaniach jest dokładnie tak jak chcą.

Taka mała refleksja na rozpoczynający się Wielki Tydzień. 

Strzyga
O mnie Strzyga

PRowiec - Trener - Pedagog. Podążam śladem kreatywności i magnetyzujących opowieści. W pracy naukowej zgłębiam temat twórczości organizacyjnej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura