Antoni Macierewicz to postać postrzegana skrajnie i jednoznacznie. Dla większości sympatyków prawicy osoba najbardziej zasłużona na odcinku lustracji i dekomunizacji. Mimo działalności w Komitecie Obrony Robotników uniknął przypięcia łatki lewicowca a nawet został stałym felietonistą Radia Maryja i TV Trwam (cykl „Myśląc Ojczyzna”). Postać z autentycznym i pięknym opozycyjnym życiorysem stojąca o kilka klas wyżej niż kandydaci na polskich narodowych demokratów pokroju Romana Giertycha i jego otoczenia z LPR.
Generalnie Macierewicz jakoś tak zawsze w przeszłości stykał się z tzw.elitami ale nie umiał się zachować. W marcu 1968 r. protestował ale bez kontaktu z towarzystwem komandosów. Gdy światli przyszli opozycjoniści na początku lat 70-tych zaczynali nieśmiało wątpić czy tow.Gierek właściwie wciela socjalizm Macierewicz zakładał m.in. z Ludwikiem Dornem i Bronisławem Komorowskim patriotyczne harcerstwo. Do dzisiaj trwają spory co do roli Antoniego Macierewicza u Jacka Kuronia w KOR i KSS”KOR”. Według człowieka lewicy i autora pierwszej historii KOR Jana Józefa Lipskiego KOR miał dwóch przywódców – właśnie wyżej wymienionych. „Gazeta Wyborcza” dzisiaj udaje, że KOR to własność lewicy postsolidarnościowej.
Internowany w stanie wojennym Macierewicz znowu nie umiał się zachować jak elity z przyszłej Unii Wolności. Gdy czołowi przywódcy związku snuli rozważania na temat swojego cierpienia to Macierewicz wyrwał się przed orkiestrę i uciekł z obozu aby działać w podziemiu. W świetle tego pytania paru niezbyt inteligentnych dziennikarzy z Tok FM czy Macierewicz w obozie dla internowanych obżerał się kiełbasą (na kartki) i rzucał ją psom brzmią jak dosyć żałosna satyra.
Przed 1989 r. grupa „Głosu” (wychodzącego od 1977 r.) była przeciwna okrągłemu stołowi i bliższa Grupie Roboczej „Komisji Krajowej” niż Komitetowi Obywatelskiemu przy Lechu Wałęsie. Również tworzony przez Macierewicza ZChN był pewnym marginesem obozu postsolidarnościowego tworzonego przez ruch komitetów obywatelskich. Szansą na wyjście z cienia stała się kampania prezydencka Lecha Wałęsy. W 1991 r. po wyborach parlamentarnych dzięki talentom negocjacyjnym Jarosława Kaczyńskiego powstał rząd premiera Jana Olszewskiego z Macierewiczem jako ministrem spraw wewnętrznych.
„Gdy politykom brak odwagi następne pokolenie płaci krwią” – tak zakończył Macierewicz swój wywiad na potrzeby książki „Lewy czerwcowy”. Ze słynnej listy Macierewicza niemal wszyscy zostali uznani za świadomych i tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych. Założyciel i ojciec chrzestny Platformy Obywatelskiej Andrzej Olechowski (na jego kampanii prezydenckiej wyrosła ta partia) po kilkuletnim krętaczeniu w 2000 r. na potrzeby wyborów prezydenckich przyznał, że był współpracownikiem służb PRL.
W poprzednim rządzie Antoni Macierewicz zajmował się bardzo trudną kwestią likwidacji postkomunistycznej Wojskowej Służby Informacyjnej. Jak i lustracja wywołało to histeryczne reakcje lewicowo-liberalnych polityków i także takich mediów. Macierewicza z RMF-u wyrzucano już dwa razy – to taki nowy standard kulturowy lewicowych redaktorów.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)