Okazało się , że zapowiedź referendum w Grecji to był blef i wszyscy odetchnęli . Wszystkim spadł ciężar z serca . Nie można przecież twierdzenia, iż człowiek wie lepiej co dla niego jest dobre, traktować na serio. To tylko takie lewackie "opium dla ludu". Przecież każdy wie ( a uszczęśliwiacze zwłaszcza) , ze "społeczeństwo w stresie" nie może podjąć racjonalnej decyzji... Tak jakby w "błogostanie" podjąć umiało - społeczeństwa zadłużonych państw zdają się o tym nie pamiętać...
W zależności zatem czy społeczeństwo uważa się za przypadkowe lub zestresowane nie można mu zadawać niewygodnych pytań. A zwłaszcza "pytań tendencyjnych" ... Zastanwaim się tylko , które z tych określeń stanu społeczeństwa jest bardziej śmieszne... Jedno jest pewne - z całej sprawy wynika niezbicie, iż przymiotnik "zestresowane" jest bardziej postępowy...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)