Z każdym dniem mam coraz bardziej serdecznie dość... I tak jeszcze przez miesiąc... Nakręcająca się z dnia na dzień spirala głupoty, kłamstw, chamstwa i intelektualnej próżni wystawia moją katolską miłość bliźniego na ekstremalną próbę...
Mam to szczęście, że mieszkam w Krakowie i mamy tu u nas Bielany... I wiosenne zawilce... Ławka zawsze jakaś czeka...
No i mój "mały zawilec" - Monika też poczuła wiosnę...
Zapomniałbym... Zapraszam do obejrzenia "wiosennych cudeniek"...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)