Haaretz:
Polska jest tutaj - w Izraelu
Rząd, który planuje wydalić 35 000 azylantów do świata śmierci w Afryce - to ten, który walczy z faszyzmem w Europie Wschodniej?
Odeh Bisharat
29.01.2018 | 01:55
Nadszedł czas, aby to przyznać: ci, którzy popierają państwo Izrael pod przewodnictwem premiera Benjamina Netanjahu, są jego spluwami i wydają się być jego przeciwieństwem z powodu wyrafinowanego Photoshopingu. (...)
Co więcej, rząd, a także większość opozycji, jest lustrzanym odbiciem europejskiego faszyzmu. Tak więc izraelski prawicowy rząd jest ostatnim, który w ogóle potrafi konfrontować się z faszyzmem w Polsce i Europie Wschodniej, przynajmniej moralnie. Rząd, który planuje wydalić 35 000 azylantów do świata śmierci w Afryce - to ten, który walczy z faszyzmem w Europie Wschodniej? Czy wiceminister Eli Ben-Dahan jest tym, który walczy z faszyzmem, po tym, jak bronił separacji Arabów i Żydów w autobusach na okupowanych terytoriach - apartheid par excellence? Lub MK Bezalel Smotrich, który poprosił o oddzielne sale porodowe dla matek arabskich i żydowskich? A może wybawcą jest minister obrony Avigdor Lieberman, który groził odcięciem głowy swoim arabskim przeciwnikom toporem? A gdy wejdziemy na profil Facebooka napisany przez ministra sprawiedliwości Ayelet Shaked, pomyślimy o zdrowiu psychicznym czytelnika.
(...)
Głosowanie niższej izby polskiego parlamentu na temat kryminalizacji wzmianki o polskich zbrodniach w Holokauście
W końcu rząd Netanjahu może niezawodnie polegać na prawicowym polskim rządzie na arenie międzynarodowej, na sposobie, w jaki prawicowe rządy świata stoją obok Izraela w głosowaniach w ONZ. Więc spór tutaj jest między przyjaciółmi. (...)
nie mogą nagle zrzucić skóry zaciągnąć się do walki z faszyzmem, który ucieleśnia antysemityzm tacy jak (...)lub Yair Lapid, najbliższy kandydat na premiera, który chce strzelać zabić każdego, "kto wyjmie nóż lub śrubokręt".(...)
Dopóki rząd i większość opozycji popierają kontynuację okupacji i niszczenie całego narodu (przyp. moje, palestyńskiego) przez płoty i punkty kontrolne, nie mogą, przynajmniej moralnie, podnieść flagi bitwy przeciwko prawicy faszystowskiej.
W przeciwieństwie do tego, jest rzeczą naturalną, że Arabowie w Izraelu, wraz z większością prawdziwych sił antyfaszystowskich wśród Żydów, podejmują się tego zadania. (...)



Komentarze
Pokaż komentarze