Wiele osób na salonie24 (z Administracją na czele) pomstuje na niską jakość kultury, czy też może raczej, bez ogródek mówiąc - chamstwo w czystej, nieskażonej formie wylewające się na blogach. No, nie wszędzie i nie zawsze, w tym samym zakresie ilościowo-jakościowym. Ogólnie jednak - doskwiera!. Doskwiera na tyle, że ponoć wielu blogerów zrezygnowało z pisania na s24 z tego właśnie powodu. Przyznam, że nieco mnie to dziwi, bo gdy mnie gdzieś obrażają, to więcej tam nie wchodzę i po sprawie, ale niech będzie, że innych to bardziej boli. Empatyczny jestem, więc staram się wczuć i pomóc. :)
Pisząc o chamstwie i jego powodach w sieci wylano już morze atramentu, wyklikano tysiące klawiatur i powstały sążniste opracowania - nie będę się wobec tego nad tym rozwodził. Chciałbym jednak zauważyć jedną rzecz. Rzecz charakterystyczną właśnie dla salonu24 i, moim skromnym zdaniem, rzecz na tyle istotną, że spowodowała coś niespotykanego, w innych znanych mi społecznościach sieciowych - promowanie chamstwa i trollingu!
Niemożliwe! - zakrzykniecie - przecież tylu blogerów piętnuje niekulturalne zachowania, wytyka je palcami i potępia wespół z Administracją!
No i tutaj własnie leży pies pogrzebany! W największym skrócie - ile razy widziałem na salonie24 sytuację, gdy autor, w stosunku do którego pozwolono sobie na jakiś obrzydliwy, trollujący, chamski komentarz, mówił: "Zostawiam ten komentarz - niech świadczy o jego autorze!"... Czy już to widzicie? Przecież nie można dać większej satysfakcji trollowi niż pozostawienie na widoku tego co wydalił z siebie z wybałuszonymi oczyma i cynicznym rechotem! Oprócz, może, rozpoczęcia grzebania patykiem w tych wydzielinach (czyli tzw. "prób racjonalnej dyskusji").
Zamiast wyciąć chamstwo równo z trawą, zostawia się je na ekspozycji! To jest wręcz nieprawdopodobne!
Mało tego, niejeden bloger (w tym również niektórzy najbardziej znani) obnoszą się z tą wydzieliną po innych blogach. Podsuwając się innym i wskazując na swe zbolałe oblicze wołają żałościwie: "O patrzcie! O, tu! Tu mnie napluł! Zobaczcie, jak obrzydliwie! Jak się ciągnie i jaki ma kolor! A jak śmierdzi!... "
Ludzie! Czy wyście poszaleli?! Sami tworzycie idealną atmosferę dla hodowli trolli a później narzekacie, że jest niemiło?!
Jakby tego było mało, zamiast wdrożyć rozwiązania sprawdzone i działające skutecznie w innych społecznościach, Administracja, w jakiejś desperacji (w sumie - zrozumiałej, współczuję Igorze!) zaczyna walić na odlew w blogerów, tak skutecznie, że w piwnicy siedzi już prawie setka buntowników, z których prawiewszyscy to ludzi sympatyczni i kulturalni, w dodatku pilnujący kultury na swoich blogach!
A przecież można by inaczej...
1. Określone zostają jednoznaczne zasady netykiety obowiązującej na salonie24: wprowadza się FAQ, a w nim przejrzyste i krótkie definicje zachowań uznawanych za: trolling, spam, flame, flood etc. Wraz z informacją o konsekwencjach takich zachowań. Wszyscy wiedzą jak NIE WOLNO się zachowywać na salonie. Wiedzą też co ich za to spotka.
2. Zostają powołani (i przygotowani) dla poszczególnych działów salonu24 moderatorzy (wolontariat, w największej liczbie - spomiędzy blogerów <<tak to działa na innych portalach>>), którzy robią każdego dnia tzw. "clean sweep" po swoim obszarze odpowiedzialności i kasują wszystkie te komentarze, które naruszają netykietę. Moderatorów MUSI być po kilku na obszar - w końcu mamy też życie w realu - jednak jestem przekonany, że dałoby się to osiągnąć bez problemu.
NIE MA ZMIŁUJ - jeżeli ktoś łamie netykietę MUSI ponieść stosowne konsekwencje (system ostrzeżeń, banów czasowych i banów ostatecznych)! Będzie boleć? Powinno!
3. Określone są zasady odwoływania się od decyzji moderatorów - tutaj znakomicie sprawdziłaby się propozycja zainicjowana przez Anię Mieszczanek oraz rozwijane przez Aspirynę (moje uszanowanie dla obu przemiłych pań!) "Pacta Conventa salonu 24".
oraz !!!UWAGA!!!
4. Dodatkowo - jeżeli Administracji tak bardzo zależy na tym, aby salon24, a zwłaszcza strona główna, wolne były od chamstwa, a jednocześnie, aby każdy piszący miał możliwość prowadzenia na życzenie bloga knajackiego i wulgarnego, wystarczy wprowadzić konieczność poddawania moderacji blogów, które mają ambicje pojawiać się na SG. Jednak podkreślam - mówiąc "moderacja" mam na myśli taką, jak opisałem, a nie tę patologię, która działa aktualnie.
***
Tylko tyle (i aż tyle) wystarcza na innych portalach do utrzymania porządku i kultury. A mówię o portalach na których nie pisują ludzie co to "bułkę przez bibułkę". Tam też zdarzają się bluzgi i wybuchy emocji - jednak są one MOMENTALNIE likwidowane a autor ostrzegany. Na salonie jest na odwrót - promuje się rynsztok.
Ktoś może powiedzieć, że i tutaj mogą się pojawić problemy i niejasności. Z pewnością - magicznej różdżki nie zaposiadam. Jednak tak skonstruowane systemy sprawdziły się, nawet jeżeli od czasu do czasu ktoś się z moderatorem pokłóci a inny się obrazi i odejdzie. Ale to jest MARGINALNE. A to co się dzieje obecnie na salonie24 przypomina raczej twórczą syntezę apopleksji i tańca św. Wita!


Komentarze
Pokaż komentarze (48)