Zbigniew Kaliszuk Zbigniew Kaliszuk
240
BLOG

Rehabilitacja zbrodniarzy

Zbigniew Kaliszuk Zbigniew Kaliszuk Polityka Obserwuj notkę 0

Pół roku temu w Warszawie uroczyście ogłoszony błogosławionym został ksiądz Jerzy Popiełuszko. W uroczystościach brali udział najwyżsi przedstawiciele polskich władz. Kto by pomyślał wtedy, że kilka miesięcy później Prezydentowi Polski doradzać będzie człowiek, który stał na czele Państwa odpowiedzialnego za zabicie księdza Jerzego i który "wsławił się" też wyprowadzeniem czołgów na ulice przeciwko własnemu narodowi.

A tak stało się dziś – generał Wojciech Jaruzelski, na  zaproszenie Prezydenta Bronisława Komorowskiego, brał udział w  posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którym rozmawiano o  planowanej wizycie prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa w Polsce. Abstrahując od tego co doradzić może gen. Jaruzelski w tej sprawie oprócz totalnej służalczości wobec naszego sąsiada, to te wydarzenie ma też inny bardzo przykry i ponury kontekst. Traktując gen. Jaruzelskiego jako autorytet (minister z kancelarii prezydenta i szef jego kampanii wyborczej Sławomir Nowak powiedział: "Jest dosyć poważnym ekspertem") i  zapraszając go na spotkanie ważnego organu państwowego, wysyłany jest komunikat, że to co on robił, cały system PRLowski nie był specjalnie zły. No bo przecież osób uchodzących za symbole zła, np. hitlerowców nikt nie śmiałby potraktować jak autorytetów.

Wiele osób, zwłaszcza w moim wieku i  młodszych, opinię o PRL wyrobiło sobie na podstawie starych filmów i  sądzi, że PRL to był taki sympatyczny, trochę groteskowy system, z  którego się fajnie pośmiać, w którym największymi problemami były kolejki i braki na półkach w sklepach, kartki na żywność i niewydolność gospodarcza.

Niestety mało młodych ludzi ma świadomość, że PRL to przede wszystkim był system zbrodniczy. Tysiące ludzi (głównie w okresie stalinowskiego terroru do 1956 r., ale także i później; takich przypadków jak ks. Popiełuszki było wiele) zostało zamordowanych, tysiące więziono i prześladowano, łamano kariery i życie mnóstwa osób, które chciały pozostać uczciwymi. Powszechnie inwigilowano społeczeństwo, tak że ludzie bali się głośno wypowiadać swoje poglądy nawet w rozmowach z bliskimi. Zmuszano ludzi do robienia świństw, do donoszenia jedni na drugich.

Obrońcy generała Jaruzelskiego, przeciwnicy lustracji i dekomunizacji, często odwołują się do chrześcijańskiego miłosierdzia, do tego że to nie chrześcijańskie się mścić i wieszać ludzi na drzewach oraz że PRL był skomplikowanym systemem i w związku tym nie można osądzać ludzi za ich postawę w tamtym czasie.

Osoby te nie zauważają, że dokładnie taką samą argumentację można by zastosować wobec jakichkolwiek przestępców. W systemie sprawiedliwości nie chodzi tylko o wymierzanie kary dla winnego, ale też o jasne określenie jakie postawy są nieakceptowalne społecznie, określenie tego co jest dobre a co jest złe, o zniechęcenie innych osób do pójścia w ślady danego przestępcy i popełnienia podobnych czynów, o  danie szansę przestępcom na zrozumienie swoich błędów i zmianę postępowania w przyszłości.

Nie przeprowadzając lustracji, dekomunizacji, traktując generała Wojciecha Jaruzelskiego jak autorytet, zacieramy granice między dobrem a złem, uczymy kolejne pokolenia, że zbrodnie i świństwa nie są zbrodniami i świństwami, że cwaniactwo się opłaca, a bycie uczciwym jest dla frajerów. W końcu generał Jaruzelski nie tylko otrzymuje wysoką emeryturę, ale jest traktowany z  wszelkimi honorami i może doradzać Prezydentowi Polski, a wiele osób , którym on i jego towarzysze zniszczyli życie, klepię biedę z trudem wiążąc koniec z końcem. O ile żyją, bo przecież część osób "ludzie honoru" i "poważni eksperci" zamordowali.

Kochamy porównywać się do krajów zachodnich. Robimy to jednak bardzo wybiórczo. Moglibyśmy wziąć przykład z naszych zachodnich sąsiadów, którzy bezwzględnie rozliczyli wszystkich agentów Stasi i skonstruowali nawet, za duże pieniądze, specjalną maszynę do składania zniszczonych przez niszczarkę dokumentów Stasi. Ale nie. My z zachodu chcemy brać tylko to co najgorsze.

Czuję dziś bardzo głęboki wstyd i niesmak.

Jestem absolwentem kierunku Zarządzanie i Marketing w Szkole Głównej Handlowej. Pracuję jako analityk biznesowy w renomowanej firmie. Przez kilka lat byłem liderem Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo z Warszawy. Małe stowarzyszenie przekształciłem w najprężniejszą organizację studencką w Warszawie. Koordynowałem dziesiątki projektów, w tym "Poruszyć Niebo i Ziemię" - cykl spotkań ze sławnymi osobami na temat Kościoła, wartości i kontrowersyjnych kwestii społecznych, w którym wzięło udział ok. 20 tysięcy studentów. W mojej działalności skupiam się na łamaniu stereotypów dotyczących chrześcijaństwa i poszukiwaniu prawdy w kwestiach wiary i wartości. Zachęcam do kontaktu mailowego: zbigniew.kaliszuk@gmail.com oraz przez Facebook (http://www.facebook.com/zbigniew.kaliszuk)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka