„Zbliżamy się do momentu, kiedy związki partnerskie byłyby do zaakceptowania przez większość w przyszłym Sejmie, jak i przez Polaków” tymi słowami premier Donald Tusk wywołał głośną debatę na temat legalizacji „związków partnerskich.”
Temat przeważnie poruszany był w odniesieniu do związków homoseksualnych.
Ja chciałem zwrócić uwagę jeszcze na to, że związki partnerskie miałyby znaleźć zastosowanie nie tylko w przypadku homoseksualistów, ale też par heteroseksualnych. W sytuacji w której już teraz przechodzimy w Polsce kryzys rodziny i rozwodzi się 30% małżeństw (w dużych miastach nawet 40%), promowanie związków opierających się na zasadzie „dopóki mi się nie znudzi” (jak inaczej nazwać związek, który według projektu można rozwiązać jednostronnie w urzędzie stanu cywilnego, bez żadnych ograniczeń, nawet bez poinformowania partnera), może być bardzo szkodliwym eksperymentem.
I jeszcze kilka słów o tym dlaczego państwo powinno wspierać wyłącznie małżeństwa i rodziny, a nie luźne związki homo czy heteroseksualne i dlaczego nie jest to dyskryminacją dla tych drugich. Bardzo dobrze wyjaśnił to w „Rzeczpospolitej” ksiądz Ireneusz Wołoszczuk:
„Małżeństwo nie daje praw obywatelskich, lecz specjalne przywileje przyznane rodzinie, niewynikające z konstytucyjnej koncepcji równości wobec prawa, sprawiedliwości społecznej czy praw człowieka, ale ze szczególnej roli rodziny w społeczeństwie. To, że ktoś z kimś mieszka lub sypia, nie jest wystarczającym powodem, aby państwo go wspierało i premiowało. Państwo ma za zadanie wspierać rodzinę jako szczególny rodzaj formalnego związku mężczyzny i kobiety, służący uporządkowaniu pokrewieństwa, oraz ze względu na jego funkcje rodzicielskie i wychowawcze. Ponieważ od kondycji rodziny zależy przyszłość społeczeństwa, państwo ma prawo i obowiązek wspierać rodzinę, nadając jej specjalne przywileje.
Przywileje nie są jednak tożsame z prawami człowieka. Gdyby tak było, to każdy obywatel mógłby się domagać np. immunitetu poselskiego, samochodu służbowego czy wcześniejszej emerytury. Prawodawca nie może o tym zapominać.”
Komentarze
Pokaż komentarze