Jednak , gdy weźmiemy pod uwagę parametr zainteresowania sprawami politycznymi ,
można mieć wątpliwości , czy jest to cała prawda.
Podobno tylko 8% kobiet i 16% mężczyzn interesuje się polityką .
Jak kierować resztą ? Czy pozostali pozostawieni są przypadkowi ?
W moim przekonaniu rządzący nie pozwolą , aby takie "dojne stadko " nie miało "pasterza".
Skoro jednak nie jest ono zainteresowane ideologiami , to jak uzyskiwać pożądane zachowania milionowych społeczeństw ?
****
nie odmawiali wykonania żadnego rozkazu
i uzyskuje przywileje stanu duchownego ?
a jeszcze lepiej bloczek z mandatami ?
nie odmawiali wykonania żadnego rozkazu.
Pierwszy przykład to
syndrom sztokholmski.
Nazwa ta jest powiązana z napadem na jeden ze sztokholmskich banków. Napastnicy przez sześć dni przetrzymywali zakładników. Gdy doszło do pojmania przestępców, ich ofiary starały się bronić swych oprawców, wstawiając się za nimi i starając się umniejszyć ich winę. Odmówiły również współpracy z policją, gdy ta chciała ich przesłuchać.
Wystąpienie syndromu sztokholmskiego jest reakcją porwanego na stres psychiczny, jaki przeżył w momencie uprowadzenia. Może być również efektem podjęcia przez ofiarę próby nawiązania z przestępcą kontaktu. Celem tego jest wywołanie współczucia oraz próba rozeznania się, na ile realna jest groźba fizycznej krzywdy lub śmierci.
na ile realna jest groźba fizycznej krzywdy lub śmierci
Drugim jest
stanfordzki eksperyment więzienny.
Piwnice wydziału psychologii przerobiono na więzienie a studentów podzielono na strażników i więźniów . Po pewnym czasie jedni zaczęli się zachowywać jak prawdziwi oprawcy a drudzy jak niewolnicy.
Wśród strażników można było wyróżnić trzy podstawowe typy zachowań. Pierwsza grupa była surowa, choć sprawiedliwa. Strażnicy z drugiej grupy starali się nie krzywdzić więźniów i udzielać im „drobne przysługi”. Pozostali natomiast znajdowali satysfakcję w znęcaniu się nad skazańcami, mimo że żaden test osobowości nie wykazywał u nich takich tendencji. Wszystkich strażników łączyło jedno: nie odmawiali wykonania żadnego rozkazu.
Więźniowie radzili sobie na różne sposoby z atmosferą podległości i poniżenia. Początkowo niektórzy z nich przeciwstawiali się i bili ze strażnikami. Czterech więźniów zareagowało załamaniem emocjonalnym, u jednego stres spowodował wysypkę psychosomatyczną. Część stała się „dobrymi więźniami”, którzy wykonywali wszystkie rozkazy strażników. Więźniowie jako grupa zostali całkowicie rozproszeni i zdominowani przez strażników.
****
Dążysz do przywilejów? Ok.
Pamiętaj jednak, że otwierasz tym samym bramę dla innych .
I mogą mieć wyższy "poziom dostępu" .
X X X
Zapraszam zbigniewjacniacki-zyciemojeinasze.blogspot.com/







Komentarze
Pokaż komentarze (7)