192 obserwujących
4463 notki
4474k odsłony
  725   0

PKB na głowę mieszkańca w Polsce wg parytetu siły nabywczej,zbliża się do poziomu Japonii

1. Kilka dni temu w mediach społecznościowych, znany komentator ekonomiczny w czołowych światowych mediach- Chirsitian Odendahl, opublikował wykresy przestawiające wielkości PKB na głowę mieszkańca, wg parytetu siły nabywczej waluty danego kraju (PPP), w stosunku do średniej unijnej, dotyczące 6 krajów, w tym czterech należących do UE: Niemiec, Francji, Włoch, Polski i dwóch spoza UE: W. Brytanii i Japonii.

Wykresy dotyczą ostatnich 20 lat i w przypadku 5 wyżej wymienionych krajów, pokazują szczególnie w ostatnich latach, wyraźne tendencje spadkowe, tak liczonego PKB na głowę mieszkańca i tylko w przypadku jednego kraju- Polski, jest to cały czas tendencja wzrostowa, szczególnie widoczna w ostatnich kilku latach.

Z tych twardych danych wynika, że Polska przez ostatnie 20 lat, nadrobiła w stosunku do średniej unijnej, blisko 30 punktów procentowych (starowaliśmy w 2000 roku z poziomu lekko poniżej 50% średniej unijnej), a w 2021 roku ten poziom sięgnął już ok. 78% średniej unijnej i wszystko wskazuje na to, że na koniec tego roku, będzie to przynajmniej 80% średniej unijnej (prognozy wskazują na to, że wzrost PKB w Polsce w 2022 roku wyniesie przynajmniej 4%, podczas gdy w całej UE będzie poniżej 2%, a w niektórych wyżej wymienionych krajach, może nawet dojść do spadku PKB).

2. Jak już wspomniałem we wszystkich pozostałych badanych krajach, poza Polską, doszło do spadku PKB na głowę mieszkańca wg parytetu siły nabywczej, przy czym w niektórych do bardzo wyraźnego, w innych ten spadek był mniejszy.

Obronną ręką wszyły z tej sytuacji Niemcy, które zaczynały w 2000 roku z PKB na poziomie ok. 125% średniej unijnej, w roku 2014 sięgnęły po ok. 128% średniej unijnej, by w 2021 roku spaść lekko poniżej 120% średniej unijnej.

Francja zaczynała w 2000 roku od poziomu lekko poniżej 120% średniej unijnej, cały czas jest pod tym względem w tendencji spadkowej, w 2021 jej PKB na głowę mieszkańca wg parytetu siły nabywczej, wyniósł około 105% średniej unijnej.

W. Brytania zaczynała w roku 2000 z podobnego poziomu jak Francja, lekko poniżej 120% średniej unijnej, w 2005 roku ten poziom sięgnął około 124% średniej unijnej, by w roku 2021 zbliżyć się do 105% średniej unijnej, czyli podobnego jak we Francji.

Jeszcze mocniejszego spadku tego wskaźnika, doświadczyły Włochy, w 2000 roku startowały z poziomu ok. 125% średniej unijnej, w 2021 roku ten poziom wyniósł już tylko ok. 95% średniej unijnej.

Najbardziej spektakularny spadek PKB na głowę mieszkańca wg parytetu siły nabywczej, zaliczyła z tej piątki-Japonia, zaczynała w 2000 roku z poziomu ok.125% średniej unijnej, podobnie jak Niemcy i Włosi, a w roku 2021 ten wskaźnik spadł do poziomu, nawet lekko poniżej 90%.

3. A więc w pięciu z sześciu badanych krajów, w ciągu ostatnich 20 lat, doszło do spadku PKB na głowę mieszkańca wg parytetu na głowę mieszkańca w stosunku do średniej unijnej, w nie których, wręcz do bardzo znaczącego.

W Niemczech wskaźnik ten spadł o 5 punktów procentowych, we Francji o blisko 15 pp., podobnie w W. Brytanii, także o ok. 15 pp, we Włoszech aż o 30 pp, a w Japonii wręcz dramatycznie o ponad 35 pp.

Tylko w Polsce ja wynika z tej analizy, mamy przez te 20 lat ze stabilnym wzrostem tego wskaźnika, najszybszym w ostatnich kilku latach i z poziomu lekko poniżej 50% średniej unijnej w 2000 roku, wzrósł on o blisko 30 pp, do poziomu 78% średniej unijnej w 2021 roku.

Te tendencje w kształtowaniu się tego wskaźnika, skłoniły Chirstiana Odendahla do sformułowania tezy, że w ciągu najbliższych kilku lat PKB na głowę mieszkańca wg parytetu siły nabywczej, będzie w Polsce wyższy niż w Japonii.

Rzeczywiście mimo spowolnienia wzrostu gospodarczego w Europie spowodowanego najpierw pandemią, a teraz wojną na Ukrainie, wzrost PKB w Polsce zarówno w 2022 roku jaki w latach następnych, jak wskazują najbardziej nawet pesymistyczne prognozy, będzie na poziomie co najmniej 2-krotnie wyższym niż średnia unijna, a także będzie wyraźnie wyższy niż Japonii.


Lubię to! Skomentuj42 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka