Szanowny PiSie,
obserwuję Waszą publiczną i polityczną działalność już od wielu lat. Kiedyś nawet byłem Waszym członkiem. Na początku mojej działalności w Waszej partii byłem w strukturach krakowskich, później byłem jednym z asystentów posłanki na Sejm RP, śp. Aleksandry Natalli-Świat.
Po ostatnich wyborach prezydenckich opuściłem Wasze szeregi. Nie mogłem dłużej być jednym z Was i wspierać, swoją pracą, Waszą polityczną działalność. Przestałem bowiem rozumieć dokąd - i do czego - zmierzacie.
Od katastrofy smoleńskiej Wasza partia stała się partią antysystemową. Przykłady? Proszę bardzo.
Kwestionujecie wyniki demokratycznych wyborów. Oskarżacie polskiego premiera o uczestnictwo w „zamachu na Prezydenta RP”. Podważacie wszystkie - i na każdym gruncie – decyzje, które podejmowane są przez władze RP, władze, które wyłonione zostały w demokratycznych wyborach. Organizujecie spotkania w Parlamencie Europejskim, gdzie mówicie o braku demokracji w Polsce, a zapraszani przez Was do Europarlamentu goście mówią wprost o III RP, jako o państwie totalitarnym. Chcecie stworzyć rząd techniczny, podczas gdy Polską rządzi - jak na razie - stabilna większość, a demokratyczne wybory odbyły się niecałe półtora roku temu.
Jestem z wykształcenia politologiem, jednak nie mnie oceniać moją zawodową wartość. Może to ja jestem w błędzie. Może to ja się nie znam. Może to ja niczego nie rozumiem.
Jednak chciałbym zrozumieć.
Dlatego chciałbym Wam zadać szereg pytań. I bardzo Was proszę o odpowiedź. Od dwóch lat już nie jestem członkiem Waszej partii, jednak nadal pozostaję wyborcą i chciałbym dokonywać wyboru w sposób świadomy. Stąd moja interpelacja, którą do Was pozwoliłem sobie skierować.
Szanowny PiSie, Szanowny Panie Prezesie Jarosławie Kaczyński.
Od dwóch lat Wasza partia i środowiska z Wami związane twierdzą, że w Polsce nie ma wolności słowa. Związani z Wami publicyści piszą, iż w Polsce panują te same standardy, które obowiązują na Białorusi. Wasi politycy uważają, że w Polsce mamy demokrację porównywalną do formy rządów w Chińskiej Republiki Ludowej i w Korei Północnej. Bardzo Was proszę o podanie konkretnych przykładów tych podobieństw.
Skoro nie ma demokracji w Polsce, skoro polskie społeczeństwo cierpi na brak wolności słowa, to jak tłumaczycie fakt, że nigdy nie spotkała Was jakakolwiek sankcja za publiczne ubliżanie Premierowi i Prezydentowi RP oraz wszystkim tym, którzy nie zgadzają się z Wami, albo których Wy uznaliście za swoich wrogów? Skoro w Polsce nie ma wolności słowa, to jak tłumaczycie to, że z każdym dniem bezkarnie przekraczacie kolejną granicę brutalności w Waszych wypowiedziach i działaniach? Skoro w Polsce nie ma wolności słowa, to pokażcie mi proszę jedno demokratyczne państwo prawa, które politycznym krytykom pozwala na tak wiele, jak ma to miejsce w przypadku Polski? Jak to wytłumaczycie?
Partia PiS zawsze szczyciła się tym, że jej głównym celem jest aby w Polsce prawo było przestrzegane. Skoro jesteście tak bardzo przywiązani do litery prawa, to dlaczego ignorujecie na każdym kroku wszelkie normy i regulaminy? Najnowszym przykładem jest ostatnie sejmowe wystąpienie Waszego Prezesa, który - za pomocą tabletu - postanowił sprawić, by profesor Gliński został usłyszany na sali plenarnej Sejmu RP.
Skoro demokracja i demokratyczne idee są Wam tak bliskie, to dlaczego udzielacie cichego poparcia dla wybryków i kryminalnych działań skrajnie prawicowych bojówek? Oczywiście mam na myśli zajścia sprzed kilkunastu dni, na Uniwersytecie Warszawskim (zakłócenie wykładu profesor Magdaleny Środy) oraz w Radomiu (zakłócenie spotkania z Adamem Michnikiem). Czy Waszym zdaniem tak ma wyglądać debata publiczna?
Dlaczego tak bardzo boicie się demokracji i jej wyroków? Półtora roku temu przegraliście wybory, zresztą po raz szósty z rzędu. Większość wyborców, która postanowiła wziąć udział w wyborach parlamentarnych 9 października 2011 roku, nie obdarzyła Was zaufaniem. W wyniku wyborów urzędujący premier i partia, z której się wywodzi, zostali wybrani na drugą kadencję i postanowili odnowić współpracę z dotychczasowym koalicjantem. W wyniku tego porozumienia powstała sejmowa większość, która stanowi polityczne zaplecze dla rządu RP. Te kilka ostatnich zdań mogą wydać się Czytelnikom banalne, jednak myślę, że warto było dokonać tego małego przypomnienia. Odnoszę bowiem wrażenie, że partia PiS, jej Prezes oraz jej przedstawiciele nie rozumieją, na czym polega tworzenie rządu i parlamentarnej większości w demokratycznym państwie prawa.
Szanowny PiSie: jeśli tak bardzo jesteście żądni władzy, to nic prostszego! Wystarczy wygrać wybory. Obrażanie się na wyborczy wynik i obrażanie się na werdykt wyborców - nic Wam nie da. Dlaczego wiec nie chcecie zaakceptować oceny, wystawionej Wam przez obywateli RP? Dlaczego kwestionujecie werdykt suwerena? Przypominam Wam, że suwerenem w demokratycznym państwie prawa jest naród, a nie obrażeni politycy, którym nie spodobał się wyborczy finał!
Stworzenie III RP kosztowało wszystkich Polaków wiele wysiłku. Dzisiaj mamy dobrze rozwijający się kraj i nie grozi nam żaden zbrojny konflikt. Należymy do Unii Europejskiej, a nasi europejscy partnerzy nas cenią. Dlaczego - szanowny PiSie - chcecie to zniszczyć? Dlaczego chcecie za wszelką cenę zdestabilizować polskie państwo? Dlaczego przenosicie polityczną debatę na ulicę? Dlaczego jeździcie za granicę, żeby pomawiać Najjaśniejszą Rzeczpospolitą i składać na nią donosy? Dlaczego tak bardzo zależy Wam, żeby w Polsce doszło do jakiejś gospodarczej, społecznej czy politycznej katastrofy? Dlaczego chcecie przekreślić pracę i wyrzeczenia wszystkich – podkreślam: wszystkich! - Polaków? Czy Polska tak mało dla Was znaczy? Czy Wasze osobiste urazy, urojenia, spiskowe teorie i ambicje są w Waszej opinii ważniejsze od publicznego interesu Polaków i polskiego państwa?
Na koniec chciałbym zadać Wam pytanie, które jest dla mnie najważniejsze. Czego Wy tak naprawdę chcecie?
Od dwóch lat kwestionujecie wszystko i oceniacie każdy polski sukces jako największa narodową porażkę. O co Wam tak naprawdę chodzi?
Skoro, Waszym zdaniem, współczesna Polska znajduje się w dramatycznej sytuacji, to jaką alternatywę Wy proponujecie? Skoro nie podoba Wam się pakt fiskalny, skoro nie podoba Wam się żadna z podjętych przez Unię Europejską decyzji, skoro nie podoba się Wam integracja Polski z Unią Europejską, to co proponujecie w zamian? Gdzie, Waszym zdaniem, jest miejsce Polski i Polaków w świecie? W jakim kierunku winno pójść polskie państwo, aby dokonać cywilizacyjnego skoku, o którym tak wiele mówicie? Jak ma wyglądać Polska Waszych marzeń?
Zbigniew Stefanik



Komentarze
Pokaż komentarze (10)