15 sierpnia Polacy obchodzą święto Wojska Polskiego. To właśnie tego dnia, dziewięćdziesiąt trzy lata temu, polscy żołnierze (a nie – jak twierdzą niektórzy - Cud nad Wisłą!) uratowali Rzeczpospolitą Polską i jej obywateli przed bolszewizacją.
Wojna polsko-bolszewicka urzeczywistniła wszystko to, co w człowieku jest najlepsze, ale i to, co w ludziach może być najgorsze. Z jednej strony barykady stały wówczas popełniające zbrodnię za zbrodnią bolszewickie hordy. Z drugiej – obok żołnierzy - harcerze, studenci, robotnicy, intelektualiści i wszyscy ci, którzy walczyli zarówno o swoje przeżycie, jak również o przeżycie swojej - dopiero co odzyskanej - Ojczyzny. Wielu z tych, którzy dla Ojczyzny rzucili na stos swój życia los, zapłaciło najwyższą cenę.
Cześć im za to i chwała! Ich poświęcenie nie poszło na marne, gdyż Polska pozostała niepodległa, a jej obywatele zachowali wolność od wszelkiej formy zewnętrznej okupacji przez kolejnych dziewiętnaście lat.
Cześć i chwała obrońcom Warszawy z sierpnia 1920 roku. Cześć i chwała uczestnikom bitwy pod Komarowem. Cześć i chwała żołnierzowi polskiemu, walczącemu nad Niemnem z bolszewickim agresorem! Cześć i chwała tym wszystkim, którzy w obronie Ojczyzny nie szczędzili swojej krwi i wysiłku! Cześć i chwała tym, którzy w tych dramatycznych dniach, w obronie całej Europy, stawili czoła bolszewickiemu pochodowi, zatrzymując go na niemal dwadzieścia lat.
Walka o wolną i niepodległą Polskę to już jednak historia. Walka z zewnętrznym agresorem to już przeszłość. Walka o przetrwanie niepodległego państwa polskiego należy dzisiaj do historycznej pamięci. Wolna Polska nastała. Wolna Polska powróciła. Wolna Polska istnieje. Wolna Polska jest - i dawno nie była - tak bezpieczna, jak dzisiaj. Niepodległa Rzeczpospolita jest członkiem Unii Europejskiej i struktur militarnego paktu NATO. Polscy obywatele wywalczyli sobie wolność i niepodległość. Dzisiaj wolność i niepodległość istnieje i żadna zewnętrzna siła jej nie zagraża. Nadszedł teraz czas, by budować przyszłość.
Tym samym pojęcie patriotyzmu nabiera obecnie innego znaczenia, niż w pierwszych dekadach XX wieku, albowiem czas zbrojnej walki się skończył. Dzisiaj jest czas budowy i udoskonalania naszej wspólnej Rzeczypospolitej, która jest dobrem wszystkich jej obywateli, dobrem nas wszystkich!
Pamiętajmy więc o przeszłości i uczmy się z doświadczeń naszych przodków. Budujmy przyszłość kraju nad Wisłą, czerpiąc z historycznych doświadczeń minionych pokoleń. Największą słabością Polaków były zawsze podziały, które prowadziły do destrukcyjnych waśni i bezpardonowych konfliktów. Tak było w przeszłości, a i dzisiaj jest tak samo, a - być może - jeszcze gorzej!
Jedną z głównych słabości Rzeczypospolitej w przeszłości był brak szacunku dla jej majestatu podczas toczonych sporów politycznych. W przeszłości uczestnicy partyjnych waśni wielokrotnie stawiali swoje własne, małostkowe korzyści polityczne lub interesy ich środowisk czy ugrupowań, nad dobro i interes Rzeczypospolitej.
Dzisiaj jest tak samo. Albowiem przedstawiciele obozu politycznego Czwartej RP, nie zważając na polską rację stanu, przenoszą wojnę polsko-polską na arenę międzynarodową, oskarżając polskie władze o najcięższe przewinienia. Polityczne środowiska związane z Czwartą RP są tak żądne władzy, że nie zważają - choćby przez chwilę – na to, jak wielkie szkody wyrządzają ich poczynania krajowi nad Wisłą i jego obywatelom.
Komu służy dzisiejsza wojna polsko-polska? Jakie Polska ma z tej wojny profity? Czy Polscy obywatele na niej korzystają?
Nie uczymy się historii tylko po to, żeby ją znać. Uczymy się historii przede wszystkim po to, ażeby wyciągać z niej jakieś wnioski. Nie tylko ci, którzy nie znają historii są skazani na nieustanne powtarzanie błędów przeszłości. Albowiem dotyczy to również tych, którzy historii nie rozumieją. Zarówno rewolucja bolszewicka, jak również bolszewicki marsz na zachód, pochłonęły dziesiątki tysięcy ludzkich istnień. Przepełnieni nienawiścią bolszewicy popełniali najcięższe zbrodnie, zasłaniając się koniecznością realizowania swej ideologii. Bolszewiccy przywódcy, żądni zemsty i odwetu za doznane w przeszłości krzywdy, dopuszczali się najcięższych zbrodniczych czynów - w imię budowania lepszego świata.
Bolszewicki pochód pochłonął dziesiątki tysięcy bezbronnych i niczemu niewinnych ofiar. Oto skutki zbrodniczej ideologii i bezgranicznej nienawiści tych, którzy - by zaspokoić swoją żądzę zemsty i ugasić poczucie krzywdy – nie szczędzili pogardy dla ludzkiego życia.
Zbrodnicza ideologia, nienawiść i żądza zemsty doprowadziły do największych kataklizmów XX wieku. Zaś ci, którzy służyli zbrodniczym systemom, odpowiadają za śmierć dziesiątków milionów ludzkich istnień. Zabijała ideologia. Zabijała nienawiść. Zabijali ludzie. Zabijali ci, którzy - przepełnieni nienawiścią - uzasadniali nawet najcięższe zbrodnie walką w imię ideologii i służyli totalitaryzmom. Taka jest prawda o faszyzmie i nazizmie. Taka jest prawda o szeroko pojętym komunizmie. Oto wniosek, który należy wyciągnąć z dwudziestowiecznej historii Europy i świata. Oto wniosek, który należy zapamiętać, albowiem historia ma to do siebie, że czasem może się powtórzyć!
Współczesna Polska jest wolna, niepodległa i demokratyczna. Współczesnym polskim patriotą jest ten, kto służy umacnianiu pozycji Polski w Europie. Współczesnym polskim patriotą jest ten, kto pracuje na rzecz rozwoju i udoskonalania swojego państwa. Współczesnym polskim patriotą jest ten, kto przyjmuje wobec Polski i jej spraw postawę konstruktywną.
Jednak polskim patriotą nie jest i nigdy nie będzie ten, kto nie szanuje Rzeczypospolitej, jej majestatu, jej demokratycznie wybranych władz i jej przedstawicieli. Polskim patriotą nie jest ten, kto obraża polskiego prezydenta i polskiego premiera, jednocześnie oskarżając ich - zarówno w kraju nad Wisłą, jak również poza jego granicami - o najcięższe zbrodnie. Polskim patriotą nie jest ten, kto tworzy nadrzeczywistość i twierdzi, że Polska nie jest demokratycznym czy suwerennym państwem. Polskim patriotą nie jest ten, kto dopuszcza się czynów o charakterze nacjonalistycznym i faszyzującym, albowiem współczesna historia Europy uczy nas, jakie są skutki takich czynów. Polskim patriotą nie jest ten, kto promuje sprawców owych czynów, twierdząc, iż należą oni do walczącego o demokrację w kraju nad Wisłą prawdziwego patriotycznego ruchu, której rzekomo brakuje.
Powtórzę, polskim patriotą jest ten, kto służy Rzeczypospolitej i jej obywatelom. Nie jest nim ktoś, kto - wpierw zasłaniając się tworzoną przez siebie nadrzeczywistością - przyjmuje postawę antysystemową i w imię swoich własnych interesów politycznych świadomie szkodzi krajowi nad Wisłą i jego mieszkańcom. Nie dajmy się zwieść tym, którzy - by zaspokoić swoją własną żądzę władzy i zemsty – twierdzą, że Polska nie jest suwerenna. Nie kupujmy więcej wyssanych z palca teorii, mającym służyć wyłącznie jej autorom, którym zależy jedynie, by powiększyć swe wpływy na polskiej scenie politycznej.
Nie milczmy dłużej i nie bądźmy obojętni, gdy ktoś nawołuje do „obalenia Republiki Okrągłego Stołu”. Albowiem realizacja tych apeli spowoduje jedynie obalenie polskiego demokratycznego państwa, o które walczyło tak wielu naszych przodków i które udało się zbudować kosztem tak wielu poświęceń i wyrzeczeń!
Nie ulegajmy utopijnym przesłaniom zbrodniczych ideologii. Niech nam historia przestrogą będzie!
* * *
Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/ oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na stronie http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html. Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)