zbigniewstefanik zbigniewstefanik
1000
BLOG

„Przedawniony” Ciastoń. Czy odbijemy się kiedyś od dna PRL-u?

zbigniewstefanik zbigniewstefanik Polityka Obserwuj notkę 4

 

 

Przedawniła się sprawa Władysława Ciastonia, szefa Służby Bezpieczeństwa i byłego wiceministra spraw wewnętrznych. Sprawa Józefa Sasina, byłego dyrektora w MSW - również! Tak postanowił Sąd Rejonowy w Warszawie, w orzeczeniu z dnia 27 sierpnia bieżącego roku.

Czy jestem zdziwiony tym orzeczeniem? Z bólem i z przykrością stwierdzam, że nie. Absolutnie nie i… niestety nie!

Komunistyczny reżim w Polsce, podczas czterdziestu pięciu lat swojego zbrodniczego istnienia, pochłonął dziesiątki tysięcy ofiar, mieszkańców kraju nad Wisłą. Zarówno wprowadzenie stanu wojennego, jak również represje wobec tych, którzy władzy ludowej podporządkować się nie chcieli, doprowadziły do bezprecedensowej emigracji obywateli PRL, exodusu setek tysięcy, a mówi się, że nawet kilku milionów Polaków. Zresztą komunistyczni włodarze otwarcie i oficjalnie skazali na banicję i na emigrację tych, którym nie było po drodze z władzą ludową, przykładowo w latach osiemdziesiątych.

W okresie stalinowskim (1944-1956) - komunistyczne represje i mordy na żołnierzach Armii Krajowej i przedstawicielach Polskiego Państwa Podziemnego. Poznański Czerwiec w 1956 roku. Dworzec Gdański w Warszawie w 1968 roku. Masakra robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku. Radom i Ursus w 1976 roku. W końcu 12 grudzień, wybija północ i rozpoczyna się „noc Generała”. Następnie stan wojenny…

Internowanie przywódców i działaczy opozycji antykomunistycznej. Oczywiście mordy, których dopuścił się komunistyczny reżim i jego przedstawiciele. Stanisław Pyjas, Grzegorz Przemyk, ksiądz Popiełuszko, ksiądz Zych, ksiądz Suchowolec i wielu, wielu innych, itd. itd.! Oto dorobek PRL-owskiego dna, od którego - przez cały czas - nie potrafimy się odbić!

Komunistyczny reżim dopuścił się setek... nie, tysięcy zbrodni na obywatelach Rzeczypospolitej. Zbrodnie były, ale winnych nie ma. Ktoś za to podobno... odpowiada! Ktoś tego się dopuścił, ale nie wiadomo kto, ponieważ żaden komunistyczny zbrodniarz nie został w wolnej Polsce skazany prawomocnym wyrokiem. Żaden komunistyczny zbrodniarz nie poniósł kary za swoje czyny!

W wolnej Polsce niektóre polityczne środowiska, które roszczą sobie prawo do lewicowości, wychwalają pod niebiosa Edwarda Gierka i fetują generała Wojciecha Jaruzelskiego, organizując (w jednym z najlepszych hoteli w Warszawie ) jego dziewięćdziesiąte urodziny. Zainteresowanych tym tematem odsyłam do mojego artykułu „Umarli nie głosują. 90 rocznica urodzin Wojciecha Jaruzelskiego”, który znajduje się pod poniższym linkiem:

http://www.zbigniewstefanik.salon24.pl/519670,umarli-nie-glosuja-90-rocznica-urodzin-wojciecha-jaruzelskiego

Szanuję Rzeczpospolitą Polską i jej instytucje. Szanuję najwyższych przedstawicieli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, pana premiera, pana prezydenta, pana marszałka Senatu i panią marszałek Sejmu RP. Szanuję polskie prawo i jego stróżów. Szanuję polskie demokratyczne państwo prawa. Wierzę w sprawiedliwość. Jednak w przypadku rozliczenia komunistycznych zbrodniarzy z ich zbrodniczych czynów, sprawiedliwości doszukać się nie mogę! Polska Rzeczpospolita nie potrafiła - i nadal nie potrafi - rozliczyć komunistyczny aparat i w majestacie prawa usankcjonować jego „dorobek”. Polska Rzeczpospolita nie potrafiła - i nadal nie potrafi - oddać sprawiedliwości ofiarom komunistycznego systemu. Dlaczego? Czy to takie trudne? Dlaczego? Czy to niemożliwe?

 

Nie jestem zwolennikiem życia przeszłością. Rzeczpospolita Polska winna skoncentrować się na przyszłości, zarówno polskiego demokratycznego państwa prawa, jak również jego obywateli. Jednak trudno koncentrować się na przyszłości, kiedy przez cały czas polskie państwo jest doganiane przez przeszłość. Tylko, że przed przeszłością uciec się nie da, a odnoszę takie wrażenie, że o to polskiemu państwu chodzi. Z przeszłością należy się zmierzyć, po to, by - oczyszczając grunt pod fundamenty - zbudować lepszą przyszłość. Przeszłości nie da się wymazać, ponieważ ona jest. Przeszłości nie wolno ignorować i udawać, że jej nie ma, ponieważ to ci, którzy nie znają swojej przeszłości są skazani na wieczne powtarzanie jej błędów!

Polska potrzebuje nowoczesnych dróg i szeroko rozumianej infrastruktury transportowej. Polska potrzebuje modernizacji swoich państwowych struktur, być może głębokiej reformy jej instytucji państwowych, z wymiarem sprawiedliwości na czele. Polska potrzebuje gospodarczego rozwoju. Polska potrzebuje pojednania. Ale Polska - nie w mniejszej mierze - potrzebuje prawdy! Prawdy o niej samej! Prawdy o swojej Historii! Prawdy o swojej przeszłości. Zaś Polacy potrzebują odnaleźć poczucie sprawiedliwości.

Ofiary muszą doczekać się zadośćuczynienia, przede wszystkim tego moralnego, które jest przecież istotniejsze od materialnego. A kaci musza ponieść karę. Zaś zbrodniczy system, który owi kaci reprezentowali, umacniali  i w imię którego szykanowali, torturowali i zabijali, winien być wreszcie nazwany po imieniu!

Rodacy, Obywatele RP, Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska: czy uda nam się kiedyś odbić od PRL-owskiego dna?

 

 

* * *

 

 

Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem:

http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/

oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na stronie:

http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html

Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.

Szanowni Państwo, nazywam się Zbigniew Stefanik. Ze względu na pojawiające się od pewnego czasu zarzuty pod moim adresem, w pierwszej kolejności pragnę Państwa poinformować, że jestem osobą niewidomą, co znacząco utrudnia mi korzystanie ze wszystkich możliwości, które oferują media internetowe, na których publikuję moje artykuły. Niestety, z powodów technicznych nie mam możliwości odpisania na komentarze, które, Szanowni Czytelnicy, umieszczacie pod moimi notkami. Mimo to, za niezależny od mojej woli brak odpowiedzi, wszystkich Czytelników najmocniej przepraszam! Pragnę jednak podkreślić, że mam możliwość czytania Państwa komentarzy i bez wyjątku zapoznaję się z nimi wszystkimi. Dlatego bardzo proszę o nie zrażanie się moim brakiem technicznych możliwości niezbędnych do odpowiedzi na komentarze i aktywne włączenie się do dyskusji. Zapraszam wszystkich Czytelników do komentowania moich tekstów. Wszystkie Wasze komentarze są dla mnie cenne, te nieprzychylne również. Jednocześnie, drodzy Czytelnicy, informuję Was, że jeśli będziecie chcieli, bym odpowiedział na Wasz komentarz, dotyczący jakiegoś mojego artykułu, to możecie go Państwo przesłać na następujący adres e-mail: solidarnosc.stefanik@laposte.net. Gwarantuję, iż odpowiem na wszystkie Państwa ewentualne uwagi i komentarze - drogą e-mailową. Jednocześnie przepraszam za niedogodności, które wynikają z kwestii niezależnych ode mnie oraz z góry dziękuję za wyrozumiałość. Urodziłem się w Polsce, lecz od ponad dwudziestu pięciu lat mieszkam we Francji. Z wykształcenia jestem politologiem i europeistą, ukończyłem Instytut Studiów Politycznych w Strassburgu oraz College of Europe w podwarszawskim Natolinie. Obecnie jestem publicystą, polsko-francuskim obserwatorem i komentatorem zarówno polskiego, jak i europejskiego życia politycznego. Posiadam polskie i francuskie obywatelstwo. Na co dzień żyję pomiędzy Strassburgiem i Wrocławiem, między Francją i Polską. Aktualnie nie jestem członkiem żadnej partii politycznej w Polsce. Do czasu wyborów parlamentarnych, które odbyły się w październiku 2011 roku, byłem aktywnym uczestnikiem polskiego życia politycznego. Początkowo działałem w krakowskich strukturach PiS. W szeregi tej partii wstąpiłem w maju 2005 roku. Następnie współpracowałem z posłanką Aleksandrą Natalli-Świat, jako jeden z jej asystentów. Po katastrofie smoleńskiej postanowiłem opuścić partię Prawo i Sprawiedliwość. Swoją rezygnację ogłosiłem w sierpniu 2010 roku. Opuszczenie partii - z którą współpracowałem przez ponad pięć lat - było dla mnie niezwykle trudną decyzją. Wpływ na nią miały przede wszystkim dwie kwestie. Po pierwsze, podjąłem tę decyzję ponieważ nie potrafiłem zaakceptować retoryki Jarosława Kaczyńskiego i jego najbliższych współpracowników, która niemal od 10 kwietnia 2010 roku zaczęła przypominać postulaty skrajnej prawicy. Po drugie, nie mogłem się zgodzić na sposób, w jaki liderzy PiS traktowali najwyższych przedstawicieli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej; rządzących, którzy zostali przecież wybrani większością głosów w demokratycznych wyborach. Po wystąpieniu z Prawa i Sprawiedliwości zaangażowałem się w budowę partii Polska Jest Najważniejsza. Z ramienia tej partii w 2011 roku zostałem kandydatem do Sejmu RP w okręgu wyborczym nr 3. Jestem zwolennikiem politycznego centrum. Moje poglądy na problemy gospodarcze są bardziej zbliżone do wizji społecznej, niż liberalnej. Jestem zwolennikiem państwa opiekuńczego, jednak na ściśle określonych zasadach. W mojej opinii państwo powinno być opiekuńcze, dopóki nie dławi inicjatywy społecznej i gospodarczej. Uważam bowiem, że to właśnie indywidualna inicjatywa jest główną siłą, która napędza rozwój gospodarczy i społeczny; jest niezbędnym czynnikiem dla utworzenia silnej klasy średniej, jak również dla społeczeństwa obywatelskiego. Jestem zwolennikiem państwa o świeckim charakterze, mimo, iż jestem ochrzczonym i wierzącym katolikiem. Uważam jednakże, że wiara to indywidualna sprawa każdego obywatela. Dlatego państwo nie powinno popierać, ani finansować żadnej wspólnoty religijnej. Jestem zwolennikiem polskiej integracji z Unią Europejską, bowiem uważam, iż dla Polski to bezprecedensowa szansa na udoskonalenie naszego Państwa i na niespotykany dotąd rozwój gospodarczy. Jednakże - w moim przekonaniu – o integracji europejskiej nie można mówić, iż jest dobra lub zła. Rozpatrywanie jej w takich kategoriach jest błędem! Integracja europejska jest po prostu konieczna w zglobalizowanym świecie, gdzie gospodarcza i polityczna konkurencja jest bezwzględna i nie pozostawia żadnego miejsca dla osamotnionych państw, które pozostawałyby poza ponadregionalnymi wspólnotami. Świat się zmienia, należy się więc zmieniać razem z nim! Tylko w zintegrowanej i silnej Unii Europejskiej można budować silną Polskę, gdyż pojedyncze państwa nie mają żadnych szans na sprostanie gospodarczej konkurencji i społeczno-politycznym wymogom świata w dwudziestym pierwszym stuleciu. Stąd konieczność polskiej integracji z Unią Europejską, bez której Polska nie ma żadnych szans na rozwój, żadnych szans na obiecującą przyszłość pod względem znaczenia politycznego w Europie i na świecie. Zapraszam wszystkich do zapoznania się z moimi artykułami, w których pragnę podzielić się z Państwem swoim punktem widzenia na tematy związane z wydarzeniami na polskiej i europejskiej scenie politycznej. Zapraszam także do kulturalnej i merytorycznej dyskusji. Mam świadomość, iż polityka budzi wiele bardzo silnych emocji. Mimo to byłbym wdzięczny za debatę pozbawioną niepotrzebnej agresji i zacietrzewienia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka