zbigniewstefanik zbigniewstefanik
493
BLOG

Platforma na zakręcie. Co z nimi będzie?

zbigniewstefanik zbigniewstefanik Polityka Obserwuj notkę 5

 

 

 

Od czasu przegranych wyborów w Rybniku, Platforma Obywatelska przeżywa okres zarówno zewnętrznych turbulencji, jak i zawirowań wewnętrznych. Sondażowy spadek poparcia dla partii rządzącej, wyborcza przegrana w Rybniku i perspektywa referendum w Warszawie, które zadecyduje o politycznym bycie lub niebycie pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Platforma Obywatelska przeżywa również okres wewnętrznych tarć i sporów, które ujawniły się podczas partyjnych wyborów na przewodniczącego tego ugrupowania. Owe wybory również okazały się czynnikiem pogłębiającym kryzys, w którym aktualnie znajduje się partia Donalda Tuska.

Platforma Obywatelska przechodzi przez trudny okres, być może najtrudniejszy w całej swojej politycznej historii. Jednak można odnieść wrażenie, że zarówno wewnętrzne, jak również zewnętrzne trudy, którym Platforma musi stawić czoła, okazują się dla tej partii niczym bomba atomowa, której wybuch niszczy wszystko w swoim zasięgu. Platforma Obywatelska zdaje się być coraz bardziej zdezorientowana, a jej liderzy okazują oznaki coraz większej paniki. Jej skutkiem jest błędna ocena sytuacji i nieprzemyślane, być może wręcz niemądre kroki. Atmosfera, która się wytworzyła wewnątrz Platformy wokół Jarosława Gowina i Jacka Żalka, nie służy tej partii wizerunkowo. Informacja, która obiegła polską przestrzeń publiczną o ewentualnej nominacji pani prezydent Gronkiewicz-Waltz na komisarza Warszawy, w przypadku przegranej przez nią wyborów, pogarsza jeszcze już i bez tego trudne położenie Platformy Obywatelskiej, zarówno w przestrzeni medialnej, jak również w przestrzeni politycznej w kraju nad Wisłą. Chociaż żaden polityk partii rządzącej nie potwierdził tej informacji, to nikt jej nie zdementował. Atmosfera niepewności i brak zdecydowanego potwierdzenia bądź zdementowania tych doniesień, mogą okazać się dla Platformy jeszcze bardziej szkodliwe, niż same skutki funkcjonowania tych doniesień w przestrzeni publicznej.

Platforma panikuje. Platforma się boi. Platforma pod wpływem presji i paniki podejmuje nieprzemyślane polityczne kroki. Platforma przechodzi do defensywy i oddaje pole swojemu głównemu konkurentowi, czyli obozowi politycznemu Czwartej RP.

Jenak strach i panika, które być może zapanowały w szeregach Platformy Obywatelskiej, nie mają absolutnie żadnego faktycznego uzasadnienia. Wszak nie wydarzyło się nic, (podkreślam raz jeszcze - nic!) takiego, co mogłoby uzasadnić tego typu strach czy panikę wewnątrz partii rządzącej. Owszem, Platforma Obywatelska straciła w sondażach kilka punktów procentowych poparcia społecznego. Jednak należy zauważyć, że są to jedynie sondaże, a ich wiarygodność będzie można sprawdzić dopiero przy okazji następnych wyborów. Owszem, Platforma Obywatelska przegrała wybory w Elblągu. Jednak dystans, który dzielił kandydatkę PO i zwycięskiego kandydata PiS-u, wynosił zaledwie kilka, a nie kilkadziesiąt punktów, jak to zapowiadały niektóre sondaże. Owszem, Platforma Obywatelska przeżywa wewnętrzny kryzys, jednak kryzys ten może okazać się dla tej partii zbawieniem, które umożliwi jej kolejne zwycięstwo, w przyszłych wyborach parlamentarnych. Odejście Jarosława Gowina z szeregów partii Donalda Tuska umożliwi tej formacji przesunięcie się nieco na lewo. Ten ruch umożliwi Platformie skuteczne zawalczenie o elektorat centrolewicowy, który przesądzi o przyszłych wyborczych sukcesach (czy porażkach)

największych partii politycznych w Polsce. Zainteresowanych tą kwestia zapraszam do zapoznania się z moim artykułem pt. „Cztery wnioski po wyborach w Platformie", który jest dostępny pod poniższym linkiem:

 

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/cztery_wnioski_po_wyborach_w_platformie_obywatelskiej_279733.html

Z kolei Jarosław Gowin i jego ewentualna polityczna formacja, mogą okazać się dla samej Platformy Obywatelskiej wielkim atutem. Przecież Jarosław Gowin nie będzie jej wrogiem, wręcz przeciwnie. Może formacja Gowina okaże się być koalicjantem Platformy po następnych wyborach parlamentarnych, co umożliwiłoby, zarówno Donaldowi Tuskowi, jak również jego politycznemu ugrupowaniu, zbudowanie jeszcze stabilniejszej rządzącej koalicji, niż ma to miejsce w tym momencie?

Niegdyś obóz polityczny Jarosława Kaczyńskiego, jak również on sam byli dla Platformy Obywatelskiej jej największym atutem. Poczynania, a także wypowiedzi PiS-u powodowały, że Platforma zyskiwała jednorazowo dziesięć punktów sondażowych  w badaniach poparcia społecznego. Jednak kiedy obserwujemy aktualne poczynania i nieprzemyślane polityczne kroki podjęte przez Platformę, trudno oprzeć się wrażeniu, że role się odwróciły. Wszak narastająca panika w szeregach partii rządzącej i nerwowe polityczne ruchy powodują, że w badaniach opinii publicznej zyskuje PiS.

Platforma znalazła się na zakręcie, jednak w żadnej mierze się nie wykoleiła. Platforma Obywatelska posiada potężne zasoby ludzkie i wiele rozpoznawalnych twarzy w swoim gronie. Na dzień dzisiejszy Platforma jest jedyną partią polityczną w Polsce, która może dokonać całkowitego przegrupowania, co umożliwiłoby tej partii wymyślenie się na nowo. Platforma może zaprezentować nową twarz, popartą nowym programem, firmowanym przez nowych przedstawicieli tej partii. Platforma może się zregenerować. A - być może – także całkowicie odnowić. Nic nie stoi jej na przeszkodzie, ponieważ klucz do przyszłych sukcesów wyborczych, znajduje się w jej rękach, a to atut w polityce najważniejszy.

Platforma nie ma absolutnie żadnych powodów do obaw. Zaś panika jej liderów i przedstawicieli, która jest aż nadto widoczna, nie ma absolutnie żadnej faktycznej racji bytu. Dzisiaj Platforma dysponuje wieloma atutami, które mogą okazać się dla niej szansą na nowe otwarcie. Jednak na dzień dzisiejszy największym wrogiem Platformy jest ona sama, ponieważ stawia się ona - na własne życzenie - w pozycji defensywnej, a tymczasem mogłaby przejść do ofensywy na całym politycznym froncie!

Jeśli Platforma Obywatelska, jej liderzy i jej przedstawiciele zrozumieją, że nie znajdują się w tragicznym położeniu, jeśli partia rządząca zrozumie, że nadszedł dla niej czas, by wymyślić się na nowo, to jej wyborczy sukces jest gwarantowany. Jednak jeśli partia Donalda Tuska będzie nadal pozwalała się spychać do politycznego narożnika i będzie publicznie afiszowała spanikowaną twarz, to przegra, bez wątpienia przegra, nieuchronnie przegra!

Platformo Obywatelska, co z tobą?

                                                                                                                                                                    

* * *

                                                                                                                                                      

Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem:

                                                                                                                                                      

 http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/

                                                                                                                                                         

oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na stronie:

                                                                                                                                                              

http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html

                                                                                                                                                               

Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.

Szanowni Państwo, nazywam się Zbigniew Stefanik. Ze względu na pojawiające się od pewnego czasu zarzuty pod moim adresem, w pierwszej kolejności pragnę Państwa poinformować, że jestem osobą niewidomą, co znacząco utrudnia mi korzystanie ze wszystkich możliwości, które oferują media internetowe, na których publikuję moje artykuły. Niestety, z powodów technicznych nie mam możliwości odpisania na komentarze, które, Szanowni Czytelnicy, umieszczacie pod moimi notkami. Mimo to, za niezależny od mojej woli brak odpowiedzi, wszystkich Czytelników najmocniej przepraszam! Pragnę jednak podkreślić, że mam możliwość czytania Państwa komentarzy i bez wyjątku zapoznaję się z nimi wszystkimi. Dlatego bardzo proszę o nie zrażanie się moim brakiem technicznych możliwości niezbędnych do odpowiedzi na komentarze i aktywne włączenie się do dyskusji. Zapraszam wszystkich Czytelników do komentowania moich tekstów. Wszystkie Wasze komentarze są dla mnie cenne, te nieprzychylne również. Jednocześnie, drodzy Czytelnicy, informuję Was, że jeśli będziecie chcieli, bym odpowiedział na Wasz komentarz, dotyczący jakiegoś mojego artykułu, to możecie go Państwo przesłać na następujący adres e-mail: solidarnosc.stefanik@laposte.net. Gwarantuję, iż odpowiem na wszystkie Państwa ewentualne uwagi i komentarze - drogą e-mailową. Jednocześnie przepraszam za niedogodności, które wynikają z kwestii niezależnych ode mnie oraz z góry dziękuję za wyrozumiałość. Urodziłem się w Polsce, lecz od ponad dwudziestu pięciu lat mieszkam we Francji. Z wykształcenia jestem politologiem i europeistą, ukończyłem Instytut Studiów Politycznych w Strassburgu oraz College of Europe w podwarszawskim Natolinie. Obecnie jestem publicystą, polsko-francuskim obserwatorem i komentatorem zarówno polskiego, jak i europejskiego życia politycznego. Posiadam polskie i francuskie obywatelstwo. Na co dzień żyję pomiędzy Strassburgiem i Wrocławiem, między Francją i Polską. Aktualnie nie jestem członkiem żadnej partii politycznej w Polsce. Do czasu wyborów parlamentarnych, które odbyły się w październiku 2011 roku, byłem aktywnym uczestnikiem polskiego życia politycznego. Początkowo działałem w krakowskich strukturach PiS. W szeregi tej partii wstąpiłem w maju 2005 roku. Następnie współpracowałem z posłanką Aleksandrą Natalli-Świat, jako jeden z jej asystentów. Po katastrofie smoleńskiej postanowiłem opuścić partię Prawo i Sprawiedliwość. Swoją rezygnację ogłosiłem w sierpniu 2010 roku. Opuszczenie partii - z którą współpracowałem przez ponad pięć lat - było dla mnie niezwykle trudną decyzją. Wpływ na nią miały przede wszystkim dwie kwestie. Po pierwsze, podjąłem tę decyzję ponieważ nie potrafiłem zaakceptować retoryki Jarosława Kaczyńskiego i jego najbliższych współpracowników, która niemal od 10 kwietnia 2010 roku zaczęła przypominać postulaty skrajnej prawicy. Po drugie, nie mogłem się zgodzić na sposób, w jaki liderzy PiS traktowali najwyższych przedstawicieli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej; rządzących, którzy zostali przecież wybrani większością głosów w demokratycznych wyborach. Po wystąpieniu z Prawa i Sprawiedliwości zaangażowałem się w budowę partii Polska Jest Najważniejsza. Z ramienia tej partii w 2011 roku zostałem kandydatem do Sejmu RP w okręgu wyborczym nr 3. Jestem zwolennikiem politycznego centrum. Moje poglądy na problemy gospodarcze są bardziej zbliżone do wizji społecznej, niż liberalnej. Jestem zwolennikiem państwa opiekuńczego, jednak na ściśle określonych zasadach. W mojej opinii państwo powinno być opiekuńcze, dopóki nie dławi inicjatywy społecznej i gospodarczej. Uważam bowiem, że to właśnie indywidualna inicjatywa jest główną siłą, która napędza rozwój gospodarczy i społeczny; jest niezbędnym czynnikiem dla utworzenia silnej klasy średniej, jak również dla społeczeństwa obywatelskiego. Jestem zwolennikiem państwa o świeckim charakterze, mimo, iż jestem ochrzczonym i wierzącym katolikiem. Uważam jednakże, że wiara to indywidualna sprawa każdego obywatela. Dlatego państwo nie powinno popierać, ani finansować żadnej wspólnoty religijnej. Jestem zwolennikiem polskiej integracji z Unią Europejską, bowiem uważam, iż dla Polski to bezprecedensowa szansa na udoskonalenie naszego Państwa i na niespotykany dotąd rozwój gospodarczy. Jednakże - w moim przekonaniu – o integracji europejskiej nie można mówić, iż jest dobra lub zła. Rozpatrywanie jej w takich kategoriach jest błędem! Integracja europejska jest po prostu konieczna w zglobalizowanym świecie, gdzie gospodarcza i polityczna konkurencja jest bezwzględna i nie pozostawia żadnego miejsca dla osamotnionych państw, które pozostawałyby poza ponadregionalnymi wspólnotami. Świat się zmienia, należy się więc zmieniać razem z nim! Tylko w zintegrowanej i silnej Unii Europejskiej można budować silną Polskę, gdyż pojedyncze państwa nie mają żadnych szans na sprostanie gospodarczej konkurencji i społeczno-politycznym wymogom świata w dwudziestym pierwszym stuleciu. Stąd konieczność polskiej integracji z Unią Europejską, bez której Polska nie ma żadnych szans na rozwój, żadnych szans na obiecującą przyszłość pod względem znaczenia politycznego w Europie i na świecie. Zapraszam wszystkich do zapoznania się z moimi artykułami, w których pragnę podzielić się z Państwem swoim punktem widzenia na tematy związane z wydarzeniami na polskiej i europejskiej scenie politycznej. Zapraszam także do kulturalnej i merytorycznej dyskusji. Mam świadomość, iż polityka budzi wiele bardzo silnych emocji. Mimo to byłbym wdzięczny za debatę pozbawioną niepotrzebnej agresji i zacietrzewienia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka