zdzisiek zdzisiek
54
BLOG

O złotych środkach i równowagach.

zdzisiek zdzisiek Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

27 czerwca 1977 r.
Szczęście a satysfakcja.
 
Nie ma czegoś takiego jak stałe szczęście. Człowiek dąży do jego osiągnięcia. Samo trwanie w jakimś stanie, bez procesu dochodzenia staje się pustką? Trwanie w stanie narkotycznej euforii, narkotycznego szczęścia staje się po czasie pustym, bezsensownym trwaniem w miejscu, staje się nieszczęściem?
 
 
 
O złotych środkach i równowagach.
 
Świat dąży do równowagi, jego funkcjonowanie opiera się na równowadze. Równowaga ogólna składa się z równowag cząstkowych. Te równowagi cząstkowe, równowagi różnych systemów, zjawisk są zbudowane z kolejnych bardziej szczegółowych równowag cząstkowych. To co dzieje się na Ziemi również podlega prawu dążenia do równowagi?
Również funkcjonowanie ludzi, społeczeństw opiera się na równowagach. Te równowagi można opisywać na różne sposoby, używając różnych wypracowanych aparatów opisowych. Są one definiowane jako np. równowagi socjologiczne, polityczne, psychologiczne, ekonomiczne itd. Można mówić np. o równowadze miedzy narodowymi kompleksami a narodową dumą, o równowadze miedzy dawaniem i braniem itd. itp.
 
 
 
10 lipca 1977 r.
Rola słów.
 
Nie doceniamy roli słów, gestów w naszym życiu. Słowa mogą budować i dawać życie, mogą też burzyć i zabijać. Słowami, gestami, czynami przekazujemy swój stosunek do innych. Czy można sobie wyobrazić porozumienie między ludźmi, między społeczeństwami bez słów? Niezbyt szczodrze obdarowujemy się dobrymi słowami na co dzień. Jesteśmy egoistyczni lub nie potrafimy obdarowywać nimi bliźnich. Słowa są potrzebne kochankom w zalotach, słowami mozolnie, dzień po dniu możemy budować, utrwalać i pogłębiać więzi, więzi przyjaźni, więzi miłości. Słowami możemy też ranić i niszczyć. Zwracając uwagę innym, uświadamiając im ich przywary, niezbyt pozytywne reakcje, zachowania możemy im pomóc w zauważeniu i w przebudowaniu sposobu myślenia, ale czyńmy to z delikatnością i uważnością, w odpowiednim czasie, miejscu i w odpowiedniej formie, aby nie okazało się to zbyt bolesnym, aby nie wywołać przeciwnych do zamierzonych skutków. Sami otwierajmy się na słowa krytyki, analizujmy je i jeśli uznamy je za uzasadnione starajmy się je wykorzystać w przebudowie naszego „ja”, w przebudowie naszego życia.
 
 
14 lipca 1977 r.
 
Nie bądźmy tacy bardzo zdroworozsądkowi.
 
Nie bądźmy racjonalni aż do oschłości, sterylnie czyści, bezgrzeszni, bezduszni. Nie bądźmy tacy znormalizowani. Nie wymagajmy od siebie i przede wszystkim od innych by zachowywali się ściśle wg przyjętych norm społecznych, środowiskowych, towarzyskich wg norm ustalonych przez nas samych. Nie oceniajmy zbyt surowo, zbyt kategorycznie czyichś nieporadności, niedoskonałości, ułomności. Bądźmy wyrozumiali, pomagajmy innym podźwignąć się z upadków Pozwólmy sobie i innym na pomyłki. Nie róbmy z nich tragedii. Życie bez błędów byłoby jeszcze bardziej nudne. Dajmy żyć garbatym, nie zabijajmy ich tylko dlatego, że nie mieszczą się w tworzonych przez większość standardach. Nie ma ludzi idealnych. Przyjrzyjmy się sobie dokładnie. Każdy z nas ma jakiś garb.

 

http://www.zdzislawdzialecki.republika.pl/index.html
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości