zdzisiek zdzisiek
214
BLOG

Międzypokoleniowe relacje.

zdzisiek zdzisiek Rozmaitości Obserwuj notkę 1

 

Lipiec 1977 r.
 
W dzieciństwie, we wczesnej młodości przyjmujemy postawę negacji wszystkiego co stare, przeszłe, zupełnie ignorując dorobek intelektualny i doświadczenie minionych pokoleń, zachłystujemy się bezkrytycznie „nowym”, nowymi prądami w kulturze, sztuce, rozrywce, nowymi teoriami, ideami itd. Nie chcemy uznać mądrości pokoleń. Nie rozumiemy, że można budować „nowe” na szacunku do minionego, że można rozwijać, udoskonalać tylko to, co zastane. Chcemy budować od podstaw, od zera, burząc to co przeszłe. Z kolei, niektóre osoby ze starszego pokolenia pozostają w postawach mocno konserwatywnych, nie rozumieją, że świat jest w ciągłym ruchu, zupełnie negują potrzebę rozwoju, negują potrzebę człowieka, społeczeństw do doskonalenia się, nie dociera do nich to, że przecież ich sposoby myślenia i działania też są wynikiem rozwoju wcześniejszych pokoleń, że ich życie znajduje się w pewnej fazie rozwoju ludzkiego świata. Szybko zapominają o swoich młodzieńczych buntach, młodzieńczej niezgodzie na zastaną rzeczywistość, o swoich fascynacjach nowościami i potrzebie uczestniczenia w przekształcaniu świata i odbierają prawo do takich fascynacji i działań następnym pokoleniom. Każdemu pokoleniu wydaje się pewnie, że wypracowane przez nie sposoby myślenia, działania, odbierania świata są już optymalne, idealne, niepodważalne. Myślę, że ludzie mądrzy, wrażliwi, otwarci na innych, przyjmują złożoność świata, i to, że jest on w ciągłym ruchu, za coś normalnego. Nie negują automatycznie, bezmyślnie, otwierają się na inności, na różnorodności, starają się z nich czerpać to co uważają za pozytywne, co czyni ich życie łatwiejszym, bogatszym. Stare i nowe nie muszą się zwalczać, mogą żyć w symbiozie, mogą nawet siebie cenić i lubić.
Zmagania „nowego” ze „starym”, opór „starego” i napór „nowego’ są w naszym ludzkim świecie czymś normalnym i jeśli tylko zachowany jest umiar, równowaga sprzyjają one harmonijnemu rozwojowi ludzkiej wspólnoty. Jeśli wspólnoty uświadamiają sobie, że między „starym” a „nowym” obok walki musi istnieć swoisty konsensus, zgoda na ewolucyjne zmiany, jeśli istnieje świadomość naturalności i nieuchronności ewolucji to rozwój takich wspólnot jest harmonijny, bez wstrząsowy. Jeśli jednak „stare” jest zbyt zakorzenione i jeśli stawia zbyt duży opór nowym prądom ujawniającym się wewnątrz wspólnot, ale też wobec trendów światowych, społeczności takie staja się zacofane i z reguły nieprzejednane i wrogie wobec inności i wobec otaczającego świata i często reakcją z ich strony jest terror. Z kolei gdy „nowe” jest zbyt niecierpliwe, zadufane w swoje racje i swoją mądrość, jeśli to nowe myślenie jest równie nieprzejednane i staje się obsesją może przyjąć formę działań gwałtownych, rewolucyjnych burzących i również terrorystycznych.

 

http://www.zdzislawdzialecki.republika.pl/index.html
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości