zdzisiek zdzisiek
77
BLOG

O względności „prawd”.

zdzisiek zdzisiek Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

 
Wrzesień 1978 r.
O względności „prawd”.
 
Wydaje się, że nie ma prawd ostatecznych, całkowitych. Wszystko jest względne? Można coś określić tylko względem czegoś. Ten relatywizm przeraża. Żadne twierdzenia, czy żadne teorie nie są całkowicie prawdziwe, czy całkowicie fałszywe, nie są ostateczne, absolutne?
Upieranie się, że Bóg na pewno istnieje, jak i upieranie się, że Boga na pewno nie ma jest obarczone pychą, zarozumialstwem w stosunku do niewierzących lub wierzących? Można jedynie stwierdzić: nie wiem, czy Bóg istnieje, czy nie istnieje? Jeśli się czegoś nie wie na pewno, to nie można twierdzić, że się wie?
Jeśli się kategorycznie twierdzi, że kamień jest twardy (wg przyjętej skali twardości!!) to chyba jest to twierdzenie pozbawione pychy? Zresztą musimy się na czymś oprzeć, inaczej wszystko byłoby bezsensem. Czy cokolwiek jest pewne? Czy jedynie twierdzenie, że niczego nie wiemy na pewno /że wiemy, że nic nie wiemy/ jest jedynie słuszne i jest pozbawione pychy? Czy z kolei to twierdzenie nie wywołuje stany naszej niemocy? Czy ciekawość, chęć zgłębienia prawdy obiektywnej nie jest motorem rozwoju, motorem poznawania świata?
 
 
 
O rozwoju społeczeństw.
 

Zarówno teorie głoszące, że istnieje determinizm historyczny, determinizm rozwoju społeczeństw, jak i teorie głoszące, że rozwój społeczeństw jest całkowicie przypadkowy, że nie zmierza w jakimś kierunku są chyba teoriami nieprawdziwymi, czy nie zupełnie prawdziwymi? Nie jest tak, że istnieją ściśle określone, zapisane na „górze” fazy rozwoju, że po każdej fazie musi na pewno nastąpić kolejna ściśle określona faza, taka a nie inna? Nie jest też tak, że społeczeństwa nie podlegają rozwojowi idącemu w pewnym kierunku, że wszystko jest całkowitym przypadkiem? Obie teorie są prawdziwe częściowo? Prawdy częściowe nie mogą być uznawane i głoszone za prawdy absolutne

 

 

http://www.zdzislawdzialecki.republika.pl/index.html
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości