zdzisiek zdzisiek
370
BLOG

Różnice między mędrcami Wschodu i Zachodu.

zdzisiek zdzisiek Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

Luty 1988 r
 
Próba uchwycenia podobieństw i różnic między mędrcami Wschodu i Zachodu.
 
Twórcy, filozofowie Zachodu opierają się na rozumowaniu, na logice, związanych z pracą mózgu, który jest naszym wyróżnikiem w przyrodzie, uważają że duchowość wynika, czy opiera się w dużej części na rozumowaniu, nawet jeśli chcą zjednoczyć się ze światem, być z nim „jednią”, dochodzą do tego używając rozumu, czerpiąc z dorobku intelektualnego świata ludzi, z doświadczeń innych osób. Mędrcy Wschodu, opierają się na czymś, co trudno nazwać, co umyka logice, na procesach poza rozumowych, na „świadomości” nie do końca dającej się opisać, zwerbalizować, na jaźni i współodczuwaniu świata takim jakim jest, na czerpaniu zadowolenia, radości z tego co jest i jakim się jest, nie ma dla nich spraw bardziej lub mniej ważnych, należy przyjmować życie na bieżąco takim jakim jest? Opierają się na mistycyzmie, na duchowości czerpanej z zewnątrz, z kosmosu „całym sobą”. Świadomość jest dla nich zupełnie czymś innym niż rozum, logika?
Jedni i drudzy mają wizje osiągnięcia pełnego człowieczeństwa? Różnice polegają na drogach dochodzenia do tego stanu? Wg mędrca Wschodu wiedza, nauka, osiągnięcia cywilizacyjne są zbędnym balastem, okrężną drogą do celu? Intelektualista Zachodu uważa, że wiedza, cywilizacja, pomagają, są drogami, prowadzącymi do osiągnięcia celu jakim jest człowiek żyjący w harmonii ze światem a człowiek nie może przeskoczyć etapów swego wewnętrznego rozwoju. Jest skłonny przyznać większe znaczenie w dochodzeniu do harmonii poprzez naukę sztukę, literaturę, przypisuje większe znaczenie cywilizacyjnemu rozwojowi w kształtowaniu człowieka pełnego, otwartego, nie lekceważąc groźby ulegania stereotypom, przypisuje większe znaczenie kształtowaniu swego człowieczego świata przez samych ludzi? Mędrzec Wschodu przypisuje większe znaczenie oddziaływaniu świata na człowieka, na chłonięcie świata, przypisuje większe znaczenie intuicji, medytacji, „uważności”? Przypuszczalnie ich różnice poglądów są w pewnej mierze pozorne. Każdy z nich uważa, że człowiek tylko sam, przez swoje samodzielne wybory może dojść do harmonii, stać się w pełni człowiekiem zjednoczonym z naturą, ze światem a autorytety, kultura, sztuka, literatura mogą tylko służyć mu pomocą a każde automatyczne identyfikowanie się z tradycją, autorytetami, ideami czyni człowieka maszyną?
Czy myślenie, że jesteśmy tylko cząstką kosmicznej materii, kosmicznego pyłu i nie różnimy się od zwierząt, roślin, przedmiotów, materii, czy ograniczanie, wyciszanie, eliminowanie naszego „ego” prowadzi rzeczywiście pojedynczego człowieka i zbiorowość ludzką do szczęścia? Czy nie prowadziłoby zbiorowość ludzką do stagnacji, do nierozwoju? Czy uświadamianie sobie jedności ze światem można pogodzić z własnym „ja”, z dążeniem do jego zaspakajania? Czy bez dążenia człowieka do zaspakajania swego” ego” możliwy byłby rozwój cywilizacyjny, również rozwój intelektualny i rozwój świadomości? Czy ten rozwój ludzkości, a przez niego również rozwój poszczególnych ludzi nie jest wartością pozytywną, czy jest w sprzeczności ze światem, z kosmosem? Jeśli rozwój jest to jest, jeśli by go nie było, to by go nie było- czy takie podejście jest konieczne do wewnętrznego uspokojenia i wewnętrznej harmonii człowieka? Człowiek otwarty, nieulegający ideologiom, tradycjom, iluzjom nie oznacza człowieka wyizolowanego ze społeczeństwa, myślowy indywidualizm nie musi przeszkadzać mu w tworzeniu więzi z innymi, w odczuwaniu z nimi bliskości.
Świadomość powstaje dzięki rozumowaniu, analizowaniu?. Człowiek powinien udoskonalać się, nie może przeskoczyć etapów swego rozwoju, nie może od razu stać się podobnym do Boga. Dopiero po etapach w których dokonuje analizy świata, życia może nastąpić próba syntezy, uogólnienia. Czy cywilizacja Zachodu oparta na dochodzeniu prawd przez rozumowanie, filozofowanie, analizowanie jest zaprzeczeniem mądrości Wschodu opartej na medytacji, na próbie syntezy dokonywanej na skróty? Czy mędrcy Wschodu nie są ludźmi o bogatej umysłowości i nie są siłą rzeczy filozofami?
 

 

http://zdizek.blog.onet.pl
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości