zdzisiek zdzisiek
192
BLOG

Fascynacje religiami i prądami myślowymi Wschodu.

zdzisiek zdzisiek Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

 Marzec 1988 r.
 
 
Szukamy jakichś punktów zaczepienia, jakiegoś wytłumaczenia naszego istnienia, jakichś recept na godne i ciekawe przeżywanie naszego pobytu na Ziemi, odtrutki na nasze egzystencjalne frustracje, szukamy jakiejś religii, ideologii już istniejących lub tworzymy nowe. Począwszy od lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych ludzie „Zachodu” po znudzeniu się własną kulturą, po oddaleniu się lub porzuceniu religii chrześcijańskich, dość licznie zaczęli fascynować się tajemniczymi filozofiami, religiami, kulturami, praktykami „Dalekiego Wschodu”. Powstawały też liczne ruchy i sekty, w których można było znaleźć wpływy różnych religii, ideologii zmieszane z nowymi prądami myślowymi. Od śmieszności i pogardy jakie wywoływały dawniej w nas ludziach europejskiego kręgu kulturowego kultury i zachowania ludów z odległych stron globu przeszliśmy do bezkrytycznego, nabożnego nimi zachwytu. Pozytywnemu porzucaniu europocentryzmu, otwieraniu się na świat, przyjęciu do swego myślenia faktu, że inne cywilizacje, kultury są równie ważne, towarzyszyło często „zachłystywanie się” innościami. Następowało odkrywanie i fascynacja metodami relaksacji fizycznej i duchowej pochodzącymi z kultur „Wschodu”. Wzbogaciły one niewątpliwie metody i techniki wypracowane i stosowane na „Zachodzie”. Chyba jednak nie trzeba ich traktować jako metod cudownych, kosmicznych, nadprzyrodzonych, tajemnych, ale jako równoważne tym stosowanym do tej pory w naszym kręgu cywilizacyjnym. Można znakomicie zrelaksować się uprawiając jogę i uprawiając sporty „zachodnie”. Medytować można powtarzając mantry i odmawiając różaniec.
 
Nie da się niestety żyć samymi medytacjami czy modlitwami, przeżywać świat wyłącznie w sposób duchowy. Człowiek jest istotą duchową i materialną. Tak jak zakonnicy, księża wyznań chrześcijańskich nie mogliby żyć bez wsparcia materialnego /opodatkowania się/ społeczeństw wśród których żyją, tak samo np. mnisi buddyjscy i jacykolwiek inni nie mogą żyć bez wsparcia swoich społeczności. Potrzebna jest równowaga. Potrzebni są przewodnicy duchowi, potrzebni są też ci którzy tworzą dobra materialne. W dzisiejszym skomercjalizowanym świecie liczne rzesze osób wrażliwych łakną przeżyć duchowych, pragną znaleźć się w grupach, wspólnotach osób dla których dobra materialne nie są w życiu ważne, których przeraża bezkompromisowy wyścig po materialne dobra. Jak znaleźć kompromis między pragnieniem życia duchowego i koniecznością zajmowania się egzystencjalną codziennością?
 
 
Marzec 1988 r.
 
Nie dziwi to wielkie zainteresowanie ludzi Zachodu religiami i filozofiami Wschodu, zwłaszcza buddyzmem. Buddyzm wydaje się religią ciekawą, otwartą, z minimum doktryn, podpowiadającą jak godnie przeżyć swoje życie w harmonii z otoczeniem i światem.
 

 

http://www.zdzislawdzialecki.republika.pl/index.html
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości