zdzisiek zdzisiek
172
BLOG

Niewiara tak samo jak wiara może być kategoryczna, ortodoksyjna.

zdzisiek zdzisiek Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

Na bezrobociu, listopad 1993 r.
 
 
 Tak jak wiara może przyjąć formę wojującej, nieprzejednanej anty niewiary, tak niewiara może przyjąć formę wojującej, nieprzejednanej anty wiary. Zbyt ortodoksyjne wyznawanie wiary, idei może być bardzo zgubne, przynieść wiele zła. Z drugiej strony ludzie, którzy wyznają zbyt kategorycznie swoją niewiarę mogą popaść w zadufanie, w zbytnią wiarę w swój umysł, mogą stać się oschli, ubrani w cynizm, egotyzm. Ich „ponad”, ponad Boga, ponad religie, teorie, idee mogą połączyć się z lekceważącym stosunkiem do „zwykłych” ludzi. Często swoją ekstrawagancją chcą zagłuszyć, zakryć swoje zagubienie, bezsilność, poczucie bezsensu istnienia. Dumne „ponad” miesza się z bezsilnym, bezsensownym „nie ma nic”– nie ma nic więcej ponad ludzki umysł, wszystko jest wytworem ludzkiego umysłu.
Słuchając wywodów i oświadczeń osób, które twierdzą, że nie wierzą w Boga, w „życie po życiu” z jednej strony przyznajemy, że wywody te są racjonalne, z drugiej strony czujemy że są nam one w pewien sposób obce, czujemy niepokój, jakiś dyskomfort. Czy jest to podyktowane tylko tym, że powodują one zachwianie naszych oczekiwań, tęsknot, pragnień, marzeń by nasze istnienie nie kończyło się z chwilą śmierci, czy może odczuwamy w nich też pewne zadufanie w umysł człowieka , w jego racjonalność? Skoro nie potrafimy zrozumieć do końca świata, istnienia to czy mamy prawo do wydawania jednoznacznych opinii. Świat jest niepojęty, jego tajemnic nie potrafimy zgłębić naszym umysłem. Nie potrafimy zrozumieć świata zarówno z Bogiem jak i bez Boga. Czy cud istnienia świata, jego uporządkowania, istnienia prawideł, którym poddawany jest zarówno kosmos jak i życie tutaj u nas na Ziemi, cud powstania życia, narodzenia się myślenia i świadomości i jej ciągłego rozwoju jest przypadkiem, czy to uporządkowanie to tylko wytwór naszej wyobraźni, naszej chęci opisania chaosu, czy może uprawnia nas jednak do wiary w moc sprawczą, do wiary w sens istnienia, do wiary w Boga? Czy duchowość człowieka jest tylko jego wytworem, zaspokojeniem potrzeb, obłaskawieniem świadomości śmierci, czy jest nadana przez Boga, jest elementem boskiego ładu wszechświata, jest drogą do Boga, do świadomości boskiej, totalnej, całkowitej? Czy jest możliwe całkowite, zupełne zrozumienie świata, uzyskanie świadomości zupełnej, bez żadnych ograniczeń? Tak czy inaczej duchowość jest człowiekowi bardzo potrzebna. Duchowość wyróżnia człowieka, nadaje mu sens istnienia. Dlaczego, uważa się, że wieje chłodem (a raczej niepokojem) od niektórych wybitnych twórców, pozbawiających się wiary, idei, totalnie negujących? Ludzi tych się ceni, ale się nie kocha? Czy odczuwanie pewnej oschłości jest wynikiem tego, że zostaje zachwiana człowiecza duchowość, wynikiem naszego lęku, zachwiania naszej nadziei na życie wieczne? Czy przeraża nas ich wizja pustki? Czy takie odczucia, taki nasz ich osąd są obiektywne, czy wynikają jednak z naszego wychowania, z wiary, z poglądów wpojonych w dzieciństwie, nawet jeśli pozostały one w nas w szczątkowej formie? Są i wśród twórców- sceptyków tacy, których uważamy za sympatycznych, od których bije ciepło. Od czego to zależy? Od naszego nastawienia do nich, od ich nastawienia do ludzi, do świata? Negacja nie musi oznaczać pogardy dla inaczej myślących, nie musi oznaczać chłodu i braku życzliwości dla ludzi w codziennym życiu. Niewiara nie musi oznaczać odżegnywania się od chęci poszukiwania wiary, idei. Może wystarczy niepewność w niewierze, chęć poszukiwania prawdy, sensu życia, by odzyskać ludzki, duchowy wymiar istnienia?
Czy nowoczesność, poznawanie świata staje się jedynym, absolutnym wyzwaniem dla współczesnego człowieka, czy człowiek chce stać się Bogiem, zastąpić Boga? Kult nowego, odkrywanego lub tworzonego zastępuje religię? Człowiek chce przeskoczyć samego siebie? Czy może odwrotnie, nowoczesność wyrywa człowieka ze świata ciemnego i ponurego?
 
 
 http://www.zdzislawdzialecki.republika.pl/index.html
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości