zdzisiek zdzisiek
224
BLOG

Nie, dla „Nie”.

zdzisiek zdzisiek Rozmaitości Obserwuj notkę 6

 

 
 
 
Zadziwiające, że tak nietolerancyjne, na wskroś tendencyjne pismo jakim jest wydawany przez Urbana tygodnik „Nie”, redagowany przez grupę najbardziej skorumpowanych, najbardziej zeszmaconych w przeszłości, cynicznych dziennikarzy, zasłużonych w bezwzględnym tępieniu w przeszłości niezależnej myśli, mających na sumieniu ogromne krzywdy ludzi, uchodzi w opinii sporej części społeczeństwa za źródło prawdy, że jest odbierany jako tygodnik broniący tolerancji, jako wiarygodny demaskator zła. Do manipulowania społeczeństwem są w nim używane różne, jak się okazuje skuteczne metody. Wulgarność, bezwzględność redaktorów- gangsterów zbiega się z modą na takie właśnie środki wyrazu. Jeśli stosowanie takich środków wyrazu powiązane jest z uczciwością przekazu, służy do wyrażania jakichś prawd, można to zrozumieć. W „Nie” powiązane jest to z nieuczciwością, z nienawiścią, z chęcią „dokopania” przeciwnikom. Zapewne część podawanych przez „Nie” faktów jest prawdziwa. Redaktorzy czyhają, rzucają się na nie jak głodne hieny na zdobycz. Są one pożywką, niezwykle cenną zdobyczą potrzebną do prowadzenia ich gry. Prawdy te są odpowiednio podane, zmieszane z kłamstwami, owinięte obłudą i nienawiścią. Prawdy nie odkrywa się dla samej prawdy. Zarówno prawdy jak i kłamstwa służą temu samemu celowi, zniszczeniu, „dokopaniu” przeciwnikowi. Wolność słowa, publikacji, wyrażania różnorakich poglądów, postaw jest cenną zdobyczą demokracji i służy jawności życia, poszukiwaniom prawdy, jednak ważne są też intencje, które towarzyszą słowom, czy nie są z jednej strony cyniczne i podstępne, z drugiej strony czy nie pochodzą od nieprzejednanych, ortodoksyjnych wyznawców jakichś idei, jakichś poglądów. Słowa mogą być równie niebezpieczne jak czyny, słowami można także wyrządzić wiele zła. Skrajne grupy ideologiczne, polityczne są najbardziej krzykliwe, nieprzejednane. Ich wystąpienia publiczne są napastliwe, nastawione na udowodnienie swoich niewzruszonych „prawd”, każdą polemikę traktują wrogo, jako zamach na ich „jedynie słuszny” system wartości. Również cyniczne, pozbawione moralnych zasad, nieliczące się z nikim i z niczym środowiska są niebezpieczne. Zarówno jedne jak i drugie mają niestety w naszym kraju duży posłuch społeczny. Społeczeństwo zapóźnione cywilizacyjnie, do tego o mentalności kształtowanej przez dziesięciolecia przez ustrój komunistyczny, zagubione w dzisiejszym świecie, przytłoczone problemami transformacji, na które nakładają się problemy związane z zachodzącymi akurat teraz, równolegle przemianami w gospodarkach światowych, jest podatne na płytkie, pobieżne oceny i manipulacje. Polemika z krzykaczami, cwaniakami, z demagogami i cynikami jest bardzo trudna. Osoby kulturalne nie zawsze potrafią przebić się przez ścianę demagogii, ćwierć-prawd, chwytliwych dla niewyrobionego, mało krytycznego słuchacza.
Trudno mi zrozumieć podziwianie przez niektóre osoby Urbana i ocenianie go jako wybitnego intelektualisty i dużą osobowość. Czy cynizm, ekshibicjonizm, nie liczenie się z innymi ludźmi należy traktować jako wyznaczniki wybitnej inteligencji i niekonformizmu?
 

 

http://www.zdzislawdzialecki.republika.pl/index.html
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości