zdzisiek zdzisiek
125
BLOG

Urodziny PO

zdzisiek zdzisiek Polityka Obserwuj notkę 0

Portiernia, kwiecień 2002 r.

 
Żal do polityków „Platformy Obywatelskiej”.
 
Mam wielki żal do polityków „Platformy Obywatelskiej”, którzy czmychnęli z „Unii Wolności” Pewnie jest rzeczą normalną to, że kształtują się nowe siły polityczne, nowe partie, nowe sojusze. Każdy ma prawo do przewartościowywania poglądów, do zmian. Lecz dla mnie bardzo ważną wartością jest lojalność. Dziwi mnie to, że część osób z UW, w większości z dawnego „Kongresu Liberalno Demokratycznego” odeszło przed wyborami do powstałej niedawno „Platformy Obywatelskiej”. Przecież to ludzie Kongresu byli najbardziej liberalnym skrzydłem Unii, byli filtrem i tamą dla bardziej pro społecznych idei innych jej członków i przyczynili się najbardziej do spadku jej popularności. To liberalna polityka gospodarcza i ascetyczna polityka finansowa forsowana przez liberałów z KLD podtopiła statek który wiózł UW a gdy już statek zaczął tonąc politycy liberalni z niego czmychnęli .
Ucieczka budzi we mnie uczucie zawodu. Własne ambicje przeważyły nad lojalnością. „Unię Wolności” ceniłem i cenię między innymi za to, że ludzie którzy różnili się w poglądach na poszczególne sprawy polityczne, ekonomiczne czy społeczne potrafili w imię wyższych wartości być razem, że potrafili być tolerancyjni, zdroworozsądkowi, że chcieli być wierni pewnym wartościom moralnym, które wyżej cenią niż popularność i procenty oddanych na nich głosów. Jednak ta wiara w uczciwość polityków zachwiała się dziś po rozłamie, po przedłożeniu przez część członków Unii swoich politycznych ambicji, politycznych karier nad takie wartości jak lojalność, honor. Niestety ci na wskroś uczciwi, kierujący się dobrem społecznym, rozwagą, etyką, honorem, dumą, którzy nie chcą rozmieniać swojego życia, swojej działalności opozycyjnej i późniejszej- w wolnej Polsce na drobne, którzy nie chcą swojej osobowości wystawiać na sprzedaż, do politycznego handlu musieli z życia politycznego, publicznego odejść, z wielką stratą dla nas wszystkich. Mam nadzieję, że jeszcze do niego powrócą z podniesionym czołem i z czystym „politycznym” sumieniem.
Nie jest niczym zdrożnym wchodzenie w nowe polityczne układy, próbowanie tworzenia nowej politycznej siły mającej wpływ na losy kraju, jednak musi to być czynione z rozwagą, kulturą, z zachowaniem etycznych norm, bez „deptania” dotychczasowych politycznych wspólnot, bez zbyt wygórowanych osobistych ambicji. Wyniki sondażowych popularności nie powinny być najważniejszą z przesłanek kierującą zachowaniami jednostek. Być może, taka wizja uprawiania polityki jest naiwna i utopijna, być może gra polityczna jest jej nieodłączną częścią składową. Jednak szkoda, że przesłania ona inne wartości.
Politycy dawnego K.L.D., którzy najpierw szukali ratunku i wsparcia U.W. i którzy mocno zradykalizowali liberalną politykę Unii i którzy przyczynili się do utraty przez nią społecznego poparcia, gdy nadarzyła się okazja razem z innymi politykami wykorzystali sukces wyborczy Olechowskiego i niejako „po jego plecach” doszli do dzisiejszej pozycji PO. Stosując modne obrazowania i porównania, to tak jakby część załogi statku, za której przyczyną powstała dziura w jego dnie i która wprowadziła go w obszar burzy opuściła tonący statek i towarzyszy podróży przy nadarzającej się okazji. Najbardziej bolą nieetyczne zachowania, sprzeniewierzenia osób, którym się zaufało, z którymi wiązało się nadzieje, że będą się kierowały w swoim działaniu uczciwością i etyką. Oczekuje się od nich więcej niż od innych i ocenia się ich bardziej krytycznie. Ich nieetyczne zachowania doskwierają dużo bardziej niż czyny dawnych politycznych przeciwników. Czy to przedkładanie politycznej popularności i dążenia do władzy nad inne wartości, i powołanie PO w taki sposób nie stanie się początkiem jej erozji?
 
 Z perspektywy minionego czasu największymi błędami „Unii” Wolności”, skupiającej przecież w swoich szeregach ludzi o różnych politycznych poglądach: od socjalistycznych do liberalnych- było to że osoby o radykalnych poglądach liberalnych, wywodzących się przede wszystkim z „Kongresu Liberalnego” zdominowały w praktyce jej działania,
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka