zdzisiek zdzisiek
253
BLOG

Chmurny jubileusz PO

zdzisiek zdzisiek Polityka Obserwuj notkę 0

 

Jak poczucie odzyskanej wolności i wielkie zaangażowanie w budowę liberalnej rzeczywistości przerodziło się w prawie ortodoksyjne myślenie?
 
Znaczna część polityków wywodzących się KLD, to osoby, które w PRL-u pod koniec lat siedemdziesiątych i w latach osiemdziesiątych, gdy zelżały przepisy dotyczące zakładania prywatnych zakładów, na fali powstawania takich prywatnych przedsiębiorstw po zdobyciu pieniędzy założyły własne firmy. Te firmy wyróżniały się innowacyjnością i operatywnością ich właścicieli To ich prywatne doświadczenie stało się przeświadczeniem, że zupełne (niepozostawiające  nawet odrobiny wspólnotowego życia wspólnemu, społecznemu czy państwowemu działaniu) sprywatyzowanie gospodarki i skomercjalizowanie społecznego życia wystarczy do szybkiego rozwoju kraju. Nie uwzględniali, że ich firmy funkcjonowały wśród firm państwowych i czerpały z tego różne korzyści (zamówienia) ale przede wszystkim nie uwzględniali tego, że aby gospodarka mogła się rozwijać potrzebne jest ukształtowane odpowiednie, sprzyjające rozwojowi otoczenie i warunki prawne i finansowe. Zachowanie odpowiednich parametrów finansowych jest przeciez niezbędne do dobrego funkcjonowania zarówno firm prywatnych jak i społecznych i państwowych.
Można było odnieść wrażenie, ze oczekują, by wszyscy, nawet dzieci i osoby w podeszłym wieku stali się przedsiębiorcami i by sami, bez wsparcia państwa i innych społecznych wspólnot radzili sobie ze wszystkimi życiowymi problemami, że wyrzucili ze swego myślenia tą oczywistość, że przecież nie wszyscy obywatele mogą być przedsiębiorcami, że część z nich musi być pracownikami i świadczyć pracę, by przedsiębiorstwa mogły funkcjonować.
Ich doświadczenia i przeświadczenia zamieniło się najpierw w determinację, której towarzyszył brak rozwagi, nieumiarkowanie i zawężone myślenie a później prawie w ortodoksję. Ich celem stała się całkowita i jak najszybsza prywatyzacja, bez względu w jaki sposób prowadzona. Celem było prywatyzowanie na skróty, byle jak, bez rachunku ekonomicznego zysków i strat. Odnosi się wrażenie, że ich celem było i jest nie tyle ograniczanie roli państwa w funkcjonowaniu państwowej wspólnoty do niezbędnego minimum ale zredukowania państwa do roli amorficznego tworu, do zupełnego wyeliminowania go i zastąpienia powiązań etnicznych, kulturowych, historycznych powiązaniami, zależnościami i interesami gospodarczymi, produkcyjnymi, biznesowymi, bankowymi, pieniężnymi.
Od idei komuny, „wspólnych żon” i niszczenia wszystkiego co indywidualne i prywatne przeszliśmy w inną skrajność, w chęć eliminowania wszystkiego co wspólne i do idei totalnej komercjalizacji i przekazywania prawa do własności lub udziału we własności tym, którzy posiadają pieniądze. Chce się dziś skomercjalizować publiczne radio i publiczną telewizję. Może są już zakusy do prywatyzacji wszystkich dróg, dróżek i ścieżek, ławek i alejek w parkach. Oby nie sprywatyzowano nam i nie ograniczono dostępu do wszystkich rzek, jezior, lasów, gór i morza, obyśmy nie musieli płacić za oddychanie.
Cel tworzenia kapitalizmu na skróty, kapitalizmu byle jakiego i w znacznej części oligarchicznego przesłonił zupełnie ideały ruchu „Solidarności”
 
Błędem liberałów jest dążenie do powtórzenia u nas amerykańskiego drogi rozwoju. Świat jest obecnie w zupełnie innym punkcie rozwoju. Nastąpił ogromny rozwój technologii, technik produkcyjnych. Kiedyś ważne było, by produkcja nadążała za życiowymi potrzebami obywateli, dziś coraz bardziej ważnym staje się, by ograniczanie konsumpcji i nadmierny import nie ograniczały produkcji.
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka