zdzisiek zdzisiek
108
BLOG

Pułapki stereotypów.

zdzisiek zdzisiek Rozmaitości Obserwuj notkę 1

 

Na bezrobociu, październik 1999r.
 
 
Niektórzy publicyści osoby z establishmentu zachowują się w dzisiejszej rzeczywistości podobnie do apologetów dawnego komunistycznego systemu Również dziś często spotyka się postawy nieprzejednane dla inaczej myślących, dla osób narzekających na dzisiejszą rzeczywistość, również dziś niektóre osoby są wyznawcami jedynie słusznego myślenia. Znaki przynależności do komunistycznego systemu takie jak czerwone krawaty i czerwone chusty zastąpili fetyszami obecnego systemu, butą i pazernością. Do osób, które opowiadają o swych szczęśliwych okresach życia, dzieciństwa, młodości spędzonych za czasów PRL-u odnoszą się z niedowierzaniem, podejrzliwością lub co najwyżej politowaniem, nawet jeśli opowiadający zupełnie abstrahują od ówczesnego ustroju i polityki. Niektórzy dzisiejsi pryncypialni strażnicy nowej moralności i nowej poprawności politycznej nie uznają też prawa innych osób do poszukiwania. Są zadufani, wydaje im się, że sami są bezbłędni.
Tłumaczenie, że niezadowolenie ludzi bierze się dziś przede wszystkim z tęsknoty za klatką, za niewolą i nieumiejętnością odnalezienia się po wypuszczeniu ich na wolność jest grubą przesadą. Pomimo wydawałoby się powszechnej wiedzy o biedzie i wręcz tragicznej sytuacji wielkiej rzeszy Polaków, niektórzy publicyści nie tylko dziwią się, ale odnoszą się podejrzliwie a nawet wrogo do osób które skarżą się, że żyje się im dzisiaj ciężko i źle a do tego komunikują, że kiedyś żyło im się lepiej i byli szczęśliwsi. Otoczeni kokonem swego dobrobytu i życiowego powodzenia nie potrafią dostrzec biedy i nieszczęść, nie potrafią zweryfikować swoich idealistycznych wizji nowego ustroju i nowego państwa, oczekują, że tak jak kiedyś ludzie chorzy na ideologię np. ideologię komunizmu wychwalali ją i swoich oprawców nawet w obliczu upokorzenia, cierpień i śmierci, tak dziś biedni i upokorzeni będą świadczyć wbrew swym odczuciom.
W publikatorach mamy do czynienia z samonapędzającym się kołem utwierdzania w „jedynie słusznych racjach”. Redaktorzy zapraszają takich ekspertów, którzy mają potwierdzić ich poglądy, te prezentowane sposoby myślenia wyselekcjonowanych ekspertów utwierdzają ich w swoim, jedynie słusznym myśleniu.
Czy odbieranie ludziom naturalnego prawa do wyrażania „swojej prawdy”, do uzewnętrzniania swoich odczuć: że żyje się im dzisiaj źle, biednie, w ciągłych stresach, a przede wszystkim mało godnie, nie jest podobną arogancją do tej jaką prezentowała kiedyś komunistyczna władza?
 
 
 
 
Oczekuje się czasem krytyki totalnej.
 
Oczekuje się czasem krytyki generalnej minionego okresu, bez rozróżnienia różnych sfer ówczesnego życia, oczekuje się krytyki wszystkiego, również wartościowych i pięknych dokonań np. dokonań sztuki czy sportu z tego okresu, jednocześnie zupełnie nie dostrzega się mankamentów dzisiejszej rzeczywistości. Czasami ma się wrażenie, że oczekuje się potępienia nie tylko autorytarnych komunistycznych władz, zbrodniczych reżimów, ale całości społecznego życia, wszystkich jego przejawów, całej ówczesnej rzeczywistości, nawet tej budowanej przez zwykłych obywateli, a nawet przez ofiary komunistycznych reżimów, przez osoby prześladowane. Mam wrażenie, że tym najbardziej zaciekłym krytykom wszystkiego co przeszłe, zakazującym myślenia i mówienia o pozytywach przeszłości bardzo blisko do myślenia typu doktrynalnego. Oczywiście komunizm przyniósł ludziom wiele niegodziwości, upokorzeń, był systemem zbrodniczym. Ale i dziś dzieje się wiele niesprawiedliwości i dzisiejszy ustrój przynosi wiele upokorzeń. Dlaczego oczekuje się od ludzi zakłamania, zachowań schizofrenicznych, dlaczego oczekuje się, by bezdomni uśmiechali się i wychwalali dzisiejszą rzeczywistość i wychwalali władzę? Pamięta się puste półki w sklepach w PRL, a nie zauważa się lub nie chce zauważyć dzisiejszej biedy, dzisiejszego bezrobocia.
W PRL-u działali niezależni twórcy, istniały znakomite, niezależne środowiska, choćby takie jak środowisko „Tygodnika Powszechnego”, w których duch otwartości i wolności był może większy niż ten panujący wśród elit obecnie. Przecież w PRL-u żyło wielu wybitnych intelektuali8stów, osób o wielkiej wrażliwości i otwartości. Czy mamy o nich zapomnieć tylko dlatego, że żyli w PRL-u?
 
Oczywiście wszystkie te pełne goryczy i niezadowolenia z dzisiejszej rzeczywistości moje wywody, a także wspomnienia o przyjemnych chwilach z dzieciństwa, z młodości, z życia w PRL-u nie oznaczają tęsknoty za komunistycznym zniewoleniem.
 
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości