57 obserwujących
5797 notek
2014k odsłon
  164   1

Po co ci człowieku mózg, jak go nie potrafisz używać?

Najbardziej interesujące w życiu są meandry ludzkiego myślenia. Oto okazuje się, że ludzie nie potrafią uznać faktu, że zaburzenie jest zaburzeniem. Zaburzenie nowotworowe uznają za zaburzenie, ale gdy przyjdzie do zaburzenia seksualnego, to się nagle okazuje, o dziwo, że zaczyna tu dzialać logika alternatywna, wywołana czynnikami ideologicznymi. Proszę sobie sprawdzić to na przykladzie komentatora @Groszka. Cytuję jego wypowiedzi:

"Zacznijmy od tego, że jest to "zaburzenie biologiczne" twierdzi tylko Pan i Panu podobni. Biologia jest nauką pozytywistyczną , nie normatywną. Nie stawia żadnych postulatów, jak "być powinno". Tym swego czasu zajmowała się eugenika. Z bardzo opłakanym dla społeczeństwa skutkiem. Naprawdę chce Pan powrotu tamtych czasów?"

Panu @Groszkowi wszystko się wymieszało, więć usiłowałem mu wyjaśnić.

Pan Pan nie żyje w świecie wyłącznie biologicznym, lecz też w świecie kulturowym, co oznacza aksjologię, w której pojawiają się oceny. Używa się więc slowa "powinno".
Poza tym nie jest tak, że ewolucja nie stosuje mechanizmu ocennego, bo przecież ewolucja eliminuje organizmy z niekorzystnymi cechami, które nie sprzyjają adaptacji do środowiska. Zaburzenia takie jak rak czy homoseksualizm z pewnością nie są adaptacjami ewolucyjnymi.

A potem prawi banały, zapominając o efektach takiego myślenia.

"Ludzie są tacy, jacy są. Proszę to po prostu zaakceptować, zamiast wymyślać im jacy powinni być. Przecież to nawet z własnymi dziećmi nie wychodzi, a co dopiero z innymi ludźmi."

 No to ja zapytałem o konkret i wady w konstrucji czy to organizmu czy to instytucji państwa i dostałem taką odpowiedź

Chciałby być pan kulawy? Proszę sobie wyobrazić siebie kulawego.

"Nie, nie chciałbym być. Ale z przyczyn ode mnie niezależnych mogę takim zostać. I wtedy chciałbym, aby otaczająca mnie rzeczywistość - w tym także społeczna - uwzględniała moją kulawość. Żeby korzystanie z przynależnych mi praw jako człowiekowi i obywatelowi przez tę kulawość nie było utrudniane. A jeśli jednak będzie przez społeczeństwo utrudniane, to aby państwo stanęło w obronie moich konstytucyjnych praw.

No i po tamtym pytaniu pan @Groszek doznał przemienienia. Aha,  nagle oto społeczeństwo okazuje się niezbędne, gdy pan okuleje ? To pan przestaje być jednostką odpowiedzialną za siebie i zaczyna mówić o społeczeństwie ? Ale, o dziwo, to społeczeństwo panu jako kulawemu utrudnia życie, jakim to cudem ?  To nie pańska kulawość życie utrudnia lecz społeczeństwo ?

Podziwiać trzeba pańską logikę.

Najpierw pan @Groszek jest orędownikiem subiektywnej niezależności od czegokolwiek, ale gdy musiał wcielić się w człowieka kulawego, nadle dostrzegł potrzebę istnienia społeczeństwa, które, przy okazji, oskarża, iż mu, jako kulawemu, utrudnia życie. No to jak to jest - czy to kulawość utrudnia życie czy spoleczeństwo, które do jego kulawości się nie przyczyniło?

I do tego pan @Groszek dostrzega innych ludzi domagając się od nich zachowań pożądanych przez pana @Groszka i przypomina sobie o istnieniu aksjologii wysuwająć roszczenie wobec innych, żeby akceptowali jego pomysły i nie utrudniali mu życia, bo ma podobno jakieś "przynależne mu prawa". Czyli, tak jak na początku odrzucał słowo "powinność" sugerujące zobowiązania, tak teraz nagle sobie o powinnościach przypomniał.

Jak można zorganizować efektywne państwo, jeżeli miałoby się ono składać z osobników nie potrafiących korzystać z własnego mózgu ? Lepiej więc rzeczywistości nadmiernie nie naginać, bo będzie jak z bumerangiem.

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale