Od dłuższego czasu narasta we mnie, rejestrowane w moich notkach, przekonanie, że coś jest nie tak z Polakami. Wyrazem takiego przekonania był tekst o drugim życiu tow.Szmaciaka w tzw. III RP. Ale nie sądziłem, że ten proces degradacji posunął się aż tak daleko i objął znaczną część populacji.
A w tygodniku Sieci znajduję tekst na temat represji zastosowanych przez mafię Tuska wobec ks. Olszewskiego i konsekwencji dla jego stanu psychicznego. Aż trudno mi w to uwierzyć.
Trzeba zauważyć przy tym, że sprawa ma dwie strony. Z jednej strony, nie miejmy złudzeń, mamy daleko posunięte zeszmacenie środowisk popierających rządy tej mafii, które przekroczyło to co się działo za komuny i da się porównać jedynie ze zbrodniami NKWD w czasach stalinowskich, ale zadziwiające są też zachowania ludzi, którzy z działaniami tej mafii się stykają.
Nie jest dla mnie, człowieka, który się zetknął z represjami SB i wie jak oni działali, zrozumiałe to, jaki straszliwy efekt wywarły represje na psychice ks. Olszewskiego, który kompletnie rozpadł się psychicznie. Z 8 czy 9 osób z mojej grupy aresztowanych przez SB w r. 1982 tylko jedna się załamała i zeznawała, a był to tylko kończący szkołę 19latek.
Bulwersujące są także zachowania osób, na które, wydawałoby się, powinno się móc liczyć, a okazuje się, że liczyć na nie nie można. Oto, lekarze indagowani przez obronę księdza w celu uzyskania miarodajnej opinii o jego stanie zdrowia, też wykazali się słabością charakteru i odmawiali wspólpracy ze strachu przed represjami. A to się już w głowie nie mieści. Zaś opinia publiczna udaje, że nic się nie stało ? Co się z wami ludzie dzieje ?
Posypała się moralność, jako efekt odejścia od chrześcijaństwa. A brak moralności, spustoszył sferę prawną, co widać w bezprawnych działaniach reżimu Tuska. W ten oto sposób nic wam nie zostało, bo kazdy system ufundowany jest na moralności i prawie. Więc weźcie się ludzie za siebie, najpierw za siebie, a potem za resztę obowiązków.
Czyżby polityka zastraszania prowadzona przez Tuska była aż tak skuteczna, czy też może charaktery Polaków tak zepsiały ?
Brak słów, bo ,,zeszmacenie" jest określeniem zbyt delikatnym, a ,,spsienie" niepotrzebnie miesza do tego niewinne zwierzęta. Może najbardziej adekwatnym określeniem byłby ,,kundlizm", który tworzy odpowiednie podglebie dla działalności zupełnie zdeprawowanych podłych ludzi.
https://wpolityce.pl/tygodniksieci/meczennik-usmiechnietej-polski-udalo-im-sie-go-zniszczyc,255122


Komentarze
Pokaż komentarze (9)