Poszukiwanie pożywienia i jego konsumpcja ma znaczenie. Dlatego nie dziwi zainteresowanie kwestiami kulinarnymi. Tym niemniej ważna jest świadomość, że to kwestia drugorzędna, gdyż ważniejsze jest to, po co się odżywiamy.
Odżywianie ma swoje konsekwencje fizyczne objawiające się w toalecie. Jednak nikt nie stawia między nimi znaku symetrii i nie poświęca uwagi zabiegom w toalecie, poza wyjątkowymi sytuacjami zaburzeń medycznych.
W sferze medialnej, a więc konsumpcji informacyjnej, mamy, niestety, do czynienia z sytuacją odwrotną i koncentracją na zaburzeniach.
Wszyscy znamy przepisy na zdrowe odżywianie się i to one powinny być na pierwszym planie. Znamy konstrukcję zdrowego społeczeństwa - prawda, miłość, wolność - i zasady zdrowego społeczeństwa powinny być propagowane i promowane, a ciągłe grzebanie się w odchodach jest objawem chorobowym. Miejsce gównoprawdy i jej postkomunistycznych zwolenników jest w szambie.
Mamy więc do czynienia z dwoma rodzajami gówna: politycznym i naturalnym. Gówno naturalne jest naturalne i nie da się bez niego obejść, a nawet okazuje się, w rolnictwie, gównem cennym.
Natomiast gówno polityczne jest gównem do kwadratu jeśli nie do sześcianu i jest gównem zgubnym. Trzeba sobie to w końcu uświadomić i wyciągnąć praktyczne wnioski.
Liberalizm sam w sobie jest szkodliwy, a wzbogacany o toksyczny postkomunizm śmierdzi niesłychanie. Trzeba uważać, bo zapachu nie da się wywabić.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)