Niestety nie usłyszałem początku wypowiedzi, z której wynikało, że Brunon K. kupował materiały wybuchowe od ... ABW. Czy w takim razie od samego początku cała sprawa była aranżowana przez agencję czy to raczej agencja wkroczyła do akcji gdy stało się jasne, że ten facet rzeczywiście może stanowić zagrożenie?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)